•  

    #motocykle
    Jazda z dziś.
    Temperatura: 3C
    Dystans: 100km (głównie w trasie)
    Spalanie: 3.38l/100km
    Pojemność silnika: 250cc
    Komfort cieplny: 10/10 (a dłonie w sam raz, mimo rękawic niezimowych, co było dla mnie miłym zaskoczeniem)

    Jeszcze uczę się jeździć xD

    źródło: streamable.com

    •  

      @Hamza: A co za moto? Pierwszy po zdaniu prawka czy yolo jako 125? xD

    •  

      @Papasanbaba: cbr250r, 2012, wtrysk, ABS. Pierwszy motocykl w życiu.
      ABS nigdy na asfalcie się nie przydał, nawet w burze, ulewy, ale wolę go mieć. Po powrocie do domu, pojazd spłukałem wodą, choć nie widziałem żadnego białego nalotu od soli itd, ale dmucham na zimne xD

      btw. spodnie też tekstylne z dwiema podpinkami. A pod kurtką dodatkowo cieniutka, bawełniana bluzka z długim rękawem (30zł). Niezależnie czy jechałem 10km/h czy równe 100km/h, nie czułem różnicy w komforcie cieplnym, widocznie podpinka dobrze wiatr blokuje (i może ta mała owiewka też)

    •  

      @Hamza: z jakich okolic jesteś?

    •  

      @scudetto: kuj-pom, myślałem, że kojarzę Twój nick i wiesz, może ktoś ma podobny i pomyliłem Cię z kimś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Właśnie tu jest problem, że jeszcze nie słyszałem by ktoś był z kuj-pom, najbliżej to wielkopolskie, choć większość mieszka bliżej gór... i zawsze sam jeżdżę, chciałbym z kims xD

    •  

      @Hamza: Właśnie chciałem się umówić na wspólny cruising, a ja ze Śląska XD

      +: Hamza
    •  

      @scudetto: więc co najmniej 3.5h jazdy w jedną stronę (dwie strony to 7h + z 3h wspólnej jazdy). 10h jazdy zimą (połowa pewnie nocą) brzmi męcząco, nużąco, a tym samym niebezpiecznie ( ͡° ͜ʖ ͡°) i to jest smutne, że człowiek chciałby mieć znajomych w promieniu około godziny, a nie ma. Za to masz świetną lokację dla innych mirków, bo cała ich masa z południa Polski.
      Może wiosną/latem mi się ułoży w życiu, to wtedy choć raz wpadnę na Śląsk.

    •  

      @Hamza: a u mnie najebane pół metra śniegu...

      +: Hamza
    •  

      @Unik4t: powiedzmy, że ciągle jeździłem po 9km w jedną stronę, czyli dystans 18 km i tak zleciały miesiące, w sylwestra też niewiele kilometrów. Stwierdziłem, że raz trzeba poświęcić więcej pieniędzy, aż z 18 zł na ponad 100km) i przejechać się do pewnego sklepu coś przejrzeć, tym bardziej, że to mogły być ostatnie dni dobrej pogody, ale teraz patrząc na prognozy, to jest szansa, że jeszcze w tym miesiącu chociaż raz się dokądś przejadę. Np. dziś w nocy 1C na plusie będzie, a od rana 3C. Dziś asfalt świetny, całkiem suchy, jutro niekoniecznie, a jutro nocą będzie ciągle na plusie, a pojutrze za dnia 2C. Nagle dwa dni nadające się na jazdę (dziś też się dało jeździć), a od soboty do poniedziałku 3C za dnia, a nocami 1C. Taki styczeń to ja lubię, zero śniegu. Jak tak dalej pójdzie to okaże się, że od listopada do marca śnieg spadł 2-3 razy i leżał max jedną dobę (✌ ゚ ∀ ゚)☞
      A tymczasem na południu polski wszystko wygląda inaczej, bo nocami -14C mieli (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Unik4t: odpisałem Ci linkiem do tego tematu xD... (myślałem, że w innym wpisie pytasz)

      W skrócie, nigdy zimą nie miałem uślizgu na asfalcie (jedyne uślizgi były zimą na błocie, czyli mocno lało, wielkie kałuże, ziemista droga tak przemoczona, że tam nie polecam jeździć po błocie, natomiast po asfalcie niezależnie od pogody (nigdy lodu na asfalcie nie było, gdy jeździłem), zupełnie bezuślizgowo. A boczne dróżki szutrowe z kamyczków też są stabilne nawet w deszczu, przynajmniej w moim przypadku).

      Jak przy 0C dotkniesz paznokciem opony to stwierdzisz "o kurła, ale plastikowe, nie pojadę na tym", ale wsiadasz i jeździ się zupełnie normalnie. Ale mój motocykl 167kg waży więc lekki, odkręcenie manetki nie urwie głowy więc uślizgu może przez to nie być. Wydaje mi się, że na 600cc ścigaczu, trzeba by zadbać o spokojne odkręcanie manetki, bo wiadomo, że 600cc przyspiesza znacznie szybciej.

      Prewencyjnie też skrzyżowania i zakręty pokonuję na spokojnie, nie przechylając mocno motocykla (kiedyś raz mocniej pochyliłem i nic się nie stało, było stabilnie, ale wolę zachować prewencję i tylko lekko pochylać).

      Któregoś dnia jak będą u Ciebie 4 stopnie na plusie, zero lodu na asfalcie, wsiądź i się przejedź przepisową prędkością, a gdyby solą sypali, spłucz wodą motocykl.
      Chyba, że masz jeansy motocyklowe to nie wsiadaj, a przynajmniej ja bym w jeansach nie jeździł, dlatego kupowałem spodnie tekstylne z dwiema podpinkami, jedna z nich nie przepuszcza wiatru więc jest ciepło.

Gorące dyskusje ostatnie 12h