•  

    Dziś Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Rocznica wyzwolenia Auschwitz-Birkenau. Zamordowano tam, przemysłowo, planowo i "zgodnie z prawem" 1 285 000 kobiet, dzieci i mężczyzn. 1 100 000 Żydów, 150 000 Polaków, 23 000 Romów, 12 000 radzieckich jeńców wojennych. W imię czystości rasy, w imię "wielkości narodu", w imię obrony przed urojonym wrogiem.

    #historia #iiwojnaswiatowa #rocznicanadzisiaj #wydarzenia #2wojnaswiatowa #historiapolski #brusilow12 pokaż całość

  •  

    Mistrzowie PR-u politycznego. Frasyniuk w sądzie w rocznicę stanu wojennego. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24272116,wladyslaw-frasyniuk-w-sadzie-w-rocznice-stanu-wojennego.html

    Dwa lata temu 13-go grudnia uchwalili ustawę ograniczającą wolność zgromadzeń, to też dowcipne było.

    #polityka #bekazpisu #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: W dniu 9.12.1898 r. w Jekaterynodarze urodził się Olgierd Tuskiewicz (Tuśkiewicz), płk dypl. obs. pil. WP. 17.12.1918 r. zgłosił się na ochotnika do Wojska Polskiego, miesiąc później (dnia 17.01.1919 r.) został skierowany do warszawskiej Szkoły Podchorążych. Po jej ukończeniu otrzymał przydział do 1 Lotniczego Baonu Uzupełnień. W październiku 1919 r. rozpoczął kurs w OSOL, a 9.03.1920 r. jako obserwator został przydzielony do 8 EW. Od dnia 23.04 tegoż roku walczył na froncie w barwach 21 EN, działając z polskiego lotniska w Płaskirowie. 24.05.1920 r. odbył trzy loty bojowe wymierzone przeciwko sowieckim pociągom pancernym. Kilka dni później (27.05) ponownie trzykrotnie startował na bombardowanie nieprzyjacielskich pociągów. Tego dnia wszystkie loty odbywał z pil. Jerzym Wieniawa-Długoszowskim, a podczas jednego z nich załoga zbombardowała własny pociąg pancerny „Generał Iwaszkiewicz”. Polski pociąg był prawidłowo oznakowany płachtami na dachach wagonów, a sami lotnicy 21 EN przed zrzutem bomb zatoczyli trzy kręgi nad obranym celem. W dniu 3.07.1920 r. odbył lot wywiadowczo–łącznikowy, którego celem było zbadanie ruchu nieprzyjaciela w rejonie Izasław-Szepietówka–Połonna–Lubań–Hryców oraz nawiązanie łączności i zrzut rozkazów dla grupy gen. Szamańskiego w Borysowie. Zadanie wykonywał z pilotem Jerzym Wieniawa-Długoszowskim, lot trwał ponad 3 godziny, a zadanie utrudniał silny ostrzał z ziemi. Po wykonaniu misji lotnicy zbombardowali oddziały bolszewickie i wylądowali w Starokonstantynowie, gdzie złożyli meldunek. W tym dniu kolejny raz wzbili się w powietrze w celu ponownego zbadania ruchu bolszewików na linii Miropol–Szepietówka–Izasław–Koskow. Podczas lotu na wyznaczonej linii ich samolot znalazł się pod nieustającym ostrzałem. W okolicy Izasławia pilot ppor. Wieniawa–Długoszowski został trafiony kulą wroga w okolice żołądka. Pomimo rany pilota kontynuowali lot ostrzeliwując i obrzucając bombami napotkane oddziały Sowietów. Po wykonaniu zadania obs. Tuskiewicz pomógł rannemu koledze szczęśliwie sprowadzić samolot na lotnisko. Za ten lot obaj lotnicy zostali przedstawieni do odznaczenia Krzyżem Virtuti Militari. W dniu 15.07.1920 r. w trakcie lotu z pilotem ppor. Zdzisławem Jakubowskim zostali zestrzeleni w okolicy Targowicy. Samolot doznał uszkodzeń śmigła, dwóch cylindrów oraz sterów. Obserwator Tuskiewicz pomagał doprowadzić uszkodzoną maszynę do własnych linii, samolot przymusowo wylądował tuż przed nimi. Pod kulami kawalerii wroga polscy lotnicy spalili płatowiec, dzięki czemu nie dostał się w ręce bolszewików a sami skryli się w pobliskim lesie, później powrócili do swojej jednostki.

    Za okres wojny z bolszewikami odznaczony został Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 8088, Krzyżem Walecznych Srebrnym Krzyżem Zasługi, a także Polową Odznaką Obserwatora nr 43. Uhonorowany również łotewską odznaką lotniczą.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #rocznicanadzisiaj #100lecieniepodleglosci
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: 25.11.1889 r. we Lwowie urodził się Stefan Stec, ppłk pil. inż. WP, pierwszy polak z tytułem asa myśliwskiego. Dnia 1.08.1914 r. został powołany do armii austro-węgierskiej, początkowo służył w oddziałach saperskich. W dniu 1.11.1915 r. zgłosił się na ochotnika do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Wiener Neustadt. Od 31.01.1916 r. do początku roku 1918 służył jako obserwator na samolotach rozpoznawczych w eskadrze Flik 3 (Fliegerkompagnie 3). Podczas wykonywania lotów bojowych dał poznać się jako doskonały obserwator przywożąc z lotów znakomite zdjęcia i doskonałe meldunki. Równocześnie koledzy nauczyli Steca pilotażu samolotów. W dniu 2.09.1917, lecąc z pilotem K. Heranem samolotem Hansa-Brandenburg C I, zestrzelił pierwszy samolot, myśliwiec Nieuport koło wsi Monasterzyska. W nagrodę za dzielność podczas lotów bojowych porucznik Stec został odznaczony najwyższym orderami austriackimi i niemieckimi oraz w dniu 1.02.1918 awansowany na porucznika. Następnie został skierowany na kurs myśliwski. W dniu 30.04.1918 roku, po miesięcznym szkoleniu, ukończył szkołę z bardzo dobrym wynikiem i zdał egzamin z wyróżnieniem (odznaka pilota nr 1206/1918). W dniu 1.05.1918 r. został przydzielony jako pilot bojowy do swojej dawnej eskadry, przeformowanej na myśliwską Flik 3/J. Latał w niej na myśliwcach Albatros D III (Oef) na froncie austriacko-włoskim, bazując głównie na lotnisku Romagnano. W składzie Flik 3/J Stec walczył do końca wojny, z krótką przerwą między 17.06. a 4.07.1918, kiedy powierzono mu w zastępstwie dowództwo eskadry Flik 9/J. W dniu 16.07.1918 Stec zestrzelił włoski myśliwiec Hanriot HD-1 w rejonie jeziora Garda, a 10 sierpnia zestrzelił swój trzeci samolot nad Monte Pasubio. W lotnictwie austro-węgierskim wykonał łącznie 103 loty jako obserwator, 79 jako pilot bojowy i wziął udział w 40 walkach powietrznych z 7 odniesionymi zwycięstwami. Sam był trzykrotnie zestrzelony i raz lądował w płonącym samolocie. W służbie austriackiej odznaczony został m.in. Orderem Żelaznej Korony III klasy z dekoracją wojenną, dwukrotnie Srebrnym Medalem za Odwagę oraz pruskim Krzyżem Żelaznym II klasy.

    Od połowy 1918 r. Stec był członkiem POW we Lwowie, do Wojska Polskiego wstąpił z dniem 1.11.1918 r. Gdy rozgorzały walki polsko-ukraińskie we Lwowie uczestniczył w starciach w mieście, po czym 6 listopada przedarł się na opanowane przez Polaków lotnisko Lewandówka, stając się jednym z pierwszych pilotów polskiej grupy lotniczej w tym mieście. Jeszcze przed oficjalną datą odzyskania niepodległości, Stefan Stec wstąpił do nowo formującego się lotnictwa polskiego ze stopniem porucznik pilot. Pierwszy lot bojowy Stec wykonał 7 listopada z lotniska Lewandówka, bombardując stanowiska ukraińskie (wraz z ppor. Władysławem Toruniem zbombardowali m.in. stanowisko artylerii na Wysokim Zamku oraz zmusili do odwrotu pociąg wojskowy nadjeżdżający od strony Krasnego). W dniu 9 listopada wykonał pierwszy lot transportowy w Polsce, przewożąc na rozkaz Naczelnej Komendy posła do Sejmu Krajowego Stanisława Strońskiego, w celu zorganizowania w Krakowie odsieczy dla Lwowa. Samolot ich wówczas został uszkodzony przez ogień przeciwlotniczy i Stec musiał lądować przymusowo pod Łańcutem. 15 listopada wykonał lot ze Lwowa do Warszawy, aby złożyć Naczelnemu Wodzowi Józefowi Piłsudskiemu pierwszy meldunek z obrony Lwowa. Do 22.11.1918 r. w samym Lwowie, wykonał 19 lotów bojowych. Wraz ze Stefanem Bastyrem i Władysławem Toruniem tworzyli jedną z najbardziej zgranych trójek operacyjnych w historii polskiego lotnictwa.

    Na początku stycznia 1919 r. został wysłany do Wiednia w charakterze rzeczoznawcy zakupu samolotów wojskowych dla polskiej armii. Już 17 marca powrócił na front w składzie 6 EW i brał udział w słynnych lotach drużynowych pod dowództwem kpt. Bastyra. W kwietniu 1919 objął dowództwo 7 EL, po czym już 29.04.1919 r. stoczył pierwszą w odrodzonej Polsce zwycięską walkę powietrzną (na samolocie Fokker D VIII), zakończoną zestrzeleniem nieprzyjacielskiego myśliwca Nieuport 11. Następnie w dniu 10 maja zmusił bolszewicką obsługę do ściągnięcia na ziemię balonu obserwacyjny w rejonie Starego Sioła. W czerwcu tegoż roku został uroczyście udekorowany Krzyżem Walecznych. Eskadrą dowodził do połowy października 1919, kiedy to wyjechał na studia wojskowe do Francji (Ecole Superieure d'Aeronautique w Paryżu, gdzie otrzymał tytuł inżyniera). Z dniem 1.04.1920 zatwierdzony w stopniu majora w Korpusie Wojsk Lotniczych.

    W niepodległej Polsce wykonał 112 lotów bojowych zestrzelił jeden samolot i jeden balon. Łącznie legitymował się 11 zestrzeleniami. Jeszcze w służbie austriackiej, Stec jako godło osobiste miał biało-czerwoną szachownicę. Dnia 1.12.1918 roku rozkazem nr 38 szefa Sztabu Generalnego WP gen. Stanisława Szeptyckiego, szachownica ta przyjęta została jako znak rozpoznawczy samolotów lotnictwa polskiego.

    Pośmiertnie został awansowany do stopnia podpułkownika. Za odwagę wykazaną podczas walk z piechotą ukraińską, którą w dniach 7-8.11.1918 r. ostrzeliwał z k.m. z pułapu około 50 metrów, odznaczony został m.in. Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 2525, trzykrotnie Krzyżem Walecznych, Polową Odznaką Pilota, Krzyżem Kawalerskim Polonia Restituta oraz Krzyżem Niepodległości.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #lwow #warszawa #rocznicanadzisiaj #100lecieniepodleglosci
    pokaż całość

  •  

    Czwarta niedziela listopada. 85 lat od roku 1933.

    Najpierw była kolektywizacja i mordercze kontrybucje. Potem zamknięto granice i zakazano chłopom opuszczania swoich wsi. Potem wymyślano kolejne spiski "kułacko-białogwardyjsko-powstańcze", podżegane szczególnie przez "polsko-petlurowskich emisariuszy". Radzieckim kozłem ofiarnym stała się obsesyjnie tropiona i uznana za zdradę "ukrainizacja". A potem przyszedł 1933...

    "W obwodzie winnickim przed komitet wiejski przeprowadzono kowala, który ukradł kłosy pszenicy, aby nakarmić troje swoich dzieci. Pobili go, torturowali, wykręcili mu głowę tyłem do przodu, a potem zrzucili go ze schodów. W obwodzie dniepropetrowskim wsadzano ludzi do gorących pieców i trzymano tam, póki nie przyznali się do ukrycia ziarna...
    Z upływem tygodni samo pozostanie przy życiu stało się podejrzane: skoro rodzina wciąż żyła, to znaczy, że miała co jeść. Ale skoro miała co jeść, to powinna była to oddać - a skoro nie oddała, to znaczy, że należy do kułactwa, petlurowców, polskich agentów, wrogów...
    Ludzie z opuchniętymi nogami o popękanej skórze nie mogli siedzieć. Gdy taka osoba siadała, skóra jej pękała, po nogach zaczynał ściekać płyn, rozchodził się okropny smród i strasznie ją bolało. Dzieciom puchły brzuchy, a głowy wydawały się zbyt ciężkie, żeby szyja potrafiła je utrzymać...
    Więcej było trupów niż ludzi, którzy je usuwali...
    Na wiosnę 1933 roku nad polami pszenicy unosił się straszliwy fetor: głodni ludzie doczołgiwali się do pola, zrywali kłosy, zjadali i umierali: ich puste żołądki niczego już nie mogły strawić...
    Głód zmieniał ludzką psychikę. Tracili zdrowy rozsądek, słabły naturalne instynkty... Po prostu pragnienie jedzenia przewyższało wszystko...
    Wszędzie zapadła dziwna cisza. Nikt nie płakał, nie jęczał, nie narzekał. Panowała obojętność: ludzie byli albo opuchnięci, albo całkowicie wyczerpani... Nawet jakby zazdroszczono zmarłym...
    Młoda Polka, skazana za szpiegostwo, została zesłana na jedną z Wysp Sołowieckich, gdzie przebywali "ukraińscy kanibale":
    "Opisywali, jak ich dzieci zmarły z głodu i jak oni sami, niemal umierający, gotowali ciała swoich dzieci i je jedli. Działo się to, gdy byli w stanie szoku wywołanego głodem. Później, gdy zrozumieli, co się , stracili rozum. Współczułam im, starałam się być życzliwa, znajdowałam dla nich ciepłe słowa, gdy nadchodziły ich ataki wyrzutów sumienia. To przez pewien czas pomagało. Uspokajali się, zaczynali płakać, a ja płakałam wraz z nimi".
    A potem wszystko zatuszowano.
    "Żadnego głodu nie było i nie może być, dostaniecie dziesięć lat odsiadki, jak będziecie tak dalej gadać". Zmowa milczenia objęła wszystkich: , służbę zdrowia, archiwistów, statystyków zbierających dane do spisu powszechnego, w którym zabrakło ośmiu milionów ludzi. I z tym sobie poradzono. Głównych statystyków po prostu rozstrzelano.


    Cytaty z książki Ann Applebaum - Czerwony głód.

    #historia #ukraina #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj jest 35 rocznica publikacji Koloru Magii w oryginale. Jest to jednocześnie 35 rocznica przybycia Dwukwiata oraz wyrzucenia Rincewinda z NU :) #pratchett #ksiazki #rocznicanadzisiaj #kultura

  •  

    22.11.1718 r.

    U wybrzeży Karoliny Północnej zginął w bitwie z dwoma okrętami Royal Navy brytyjski pirat Czarnobrody (Edward Teach).

    Nazywał się Edward Teach i przyszedł na świat w okolicach 1680 roku. Przełom wieku XVII i XVIII to czas dynamicznego rozwoju angielskich kolonii. Zamorski handel i ściąganie na „nowy ląd” niewolników spowodowało, że port w Bristolu stał się jednym z najbogatszych miejsc w Anglii – to tam prawdopodobnie wychował się przyszły brodaty pirat. Kilkunastoletni Teach dotarł na Karaiby na statku handlowym. Tam wkrótce zaczęła się jego przygoda z łupieniem przepływających w pobliżu wysp okrętów, gwałceniem majtków i gromadzeniem zgrabionych kosztowności.

    Zaczynał karierę jako dowódca "drewnianego slupu", na którym wraz ze swymi wiernymi zakapiorami podpływał do okrętów. Z czasem udało mu się zamienić tę niewielką żaglówkę (zbliżoną kształtem do naszej polskiej "Omegi";)) na lepszy środek transportu i znacznie powiększyć pokładową ekipę. Zaczęło się od przechwycenia La Concorde – okrętu wypełnionego transportem niewolników i francuskimi marynarzami, którzy niewiele myśląc przystąpili do wielokrotnie ćwiczonej wcześniej taktyki i w mistrzowski sposób złożyli broń. Część niewolników z chęcią przyłączyła się do swoich wybawców. Okręt został przez piratów przywłaszczony, a jego przerażeni eks-właściciele musieli zadowolić się slupem.

    Przemianowana na Queen Anne's Revenge zdobycz musiała zostać przystosowana do pirackich potrzeb. W tym celu umieszczono na pokładzie 40 potężnych dział. Mówi się, że była to jedna z najbardziej groźnych pływających fortec bojowych tamtych czasów. Po chwilach swej największej chwały okręt utknął na mieliźnie i został przez załogę opuszczony.

    Czarnobrody zatrzymywał małe, pirackie statki i proponował dołączenie się do swojej, rosnącej w potęgę, ekipy. To było dobre posunięcie – wkrótce charyzmatyczny pirat był tak silny, że bez większego problemu zawładnął portem w Charleston. Jedyny opór jaki napotkał to mała, żałosna łódeczka patrolowa, której pasażerowie jako pierwsi zdali sobie sprawę, że z brodatym oprawcą lepiej nie zadzierać.

    Przez następnych kilka dni Czarnobrody z otwartymi ramionami przyjmował kolejne statki wpływające do portu. Oprócz grabienia cennych łupów Teach wziął zakładników i zażądał od władz Południowej Karoliny lekarstw dla swojej drużyny. W obliczu groźby ataku bezlitosnych piratów medykamenty zostały dostarczone.

    Budził powszechną grozę i podziw. Posiadający szesnaście żon (brał śluby z równą częstotliwością co rozwody) kapitan Teach słynął ze swego szaleństwa. Bardziej od pojedynków na miecze i rapiery, skłaniał się ku broni palnej. Podczas walki zwykł nosić przy sobie sześć nabitych spluw, a przy kapeluszu dyndały mu płonące lonty – dzięki temu jego postać spowita była siwym dymem. Ponoć na sam widok tej piekielnej istoty wielu przeciwników zapełniało marynarskie portki zawartością swych jelit. Teach znany był też z tego, że działa podpalał własną brodą.

    Pewnego razu zapragnął zwizualizować sobie piekło – w tym celu podpalił zalegające w ładowni beczki siarki. Pod koniec swej kariery Czarnobrody dowodził 400 osobami i posiadał 4 potężne okręty.

    Nieprzytomnie bogaty pirat-emeryt cieszył się swoimi łupami w Północnej Karolinie. Nie spodziewał się jednak, że gubernator Virginii wyraźnie postawił sobie za punkt honoru zrobienie porządku z nieuchwytnym morskim przestępcą. W tym celu wysłał przeciw niemu dwa okręty pod dowództwem porucznika Roberta Maynarda. Dowiedziawszy się o tym pirat sprawił nieproszonym gościom solidny łomot.

    Niestety, Teach wpadł w zasadzkę – myśląc, że na pokładzie okrętu Maynarda pozostało kilku jedynie niedobitków, bez wahania przystąpił do abordażu. Większość jego kompanów zginęła, a on sam został otoczony przez marynarzy, którzy gotowi do ataku postanowili obserwować walkę słynnego pirata z Maynardem.

    Mało brakowało a porucznik działający w imieniu gubernatora straciłby życie. Wściekły Czarnobrody atakował z taką furią, że miecz jego przeciwnika pękł i właśnie kiedy pirat miał zadać wrogowi ostateczny cios, któryś z żołnierzy pokrzyżował te plany. Powalony Teach usiłował jeszcze oddać strzał z jednego ze swych pistoletów, ale nie starczyło już mu na to siły, tym bardziej, że widząc u dogorywającego pirata usilne chęci dalszej walki, czym prędzej go dobito.

    Ochłonąwszy i opatrzywszy swe rany, porucznik Maynard przyjrzał się zwłokom swego przeciwnika i ze zdumieniem stwierdził, że Czarnobrody, zanim ostatecznie wykrwawił się, został dwudziestokrotnie cięty mieczem i pięciokrotnie trafiony kulą. Legendarny, siejący grozę pirat nie mógł oczywiście liczyć na honorowy pogrzeb. Obcięto mu głowę, ciało wrzucono do wody, a brodate trofeum przywiązano do masztu. Dzięki temu dowodowi dowódca okrętu mógł potem odebrać nagrodę za zlikwidowanie uciążliwego przestępcy. Legendy mówią, że Czarnobrody pozostawił po sobie skarb. Niejeden poszukiwacz przygód marzy o odnalezieniu ukrytych ponad 300 lat temu kosztowności. Tymczasem nie tak dawno w okolicach Północnej Karoliny natrafiono na wrak pirackiego okrętu pełnego dział oraz kotwicę...

    Najcięższe działo ważyło 1,35 tony, pozostałe około 900 kilogramów. Archeolodzy z Północnej Karoliny wyłowili jak dotąd 5 armat. Wiemy, że "Zemsta Królowej Anny" miała w sumie 40 dział. Będziemy się starali je wszystkie wydostać, ale nie wiemy, czy nam się to uda - powiedział Billy Ray Morris, dyrektor projektu. Naukowcom udało się ustalić, że największa z wyłowionych armat była wyprodukowana w Szwecji

    Post pochodzi z grupy "Historia na każdy dzień" na fb
    http://www.facebook.com/groups/1866782400057275/permalink/1911028295632685/

    #gruparatowaniapoziomu #wielkiebitwy #ciekawostki #historia #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: Tego dnia wszystko się zaczęło... Dziś przypada jedna z najważniejszych rocznic w historii lotnictwa polskiego, dokładnie 100 lat temu, 5.11.1918 r. - jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości - załoga w składzie por. pil. Stefan Bastyr oraz por. obs. Janusz de Beaurain wystartowała z lotniska Lewandówka do pierwszego lotu bojowego w historii rodzącego się właśnie polskiego lotnictwa wojskowego. Polacy wystartowali na zdobycznym samolocie rozpoznawczym typu Hansa-Brandenburg C I (lub Oeffag C II) z zadaniem zbombardowania oddziałów ukraińskich znajdujących się w rejonie dworca lwowskiego.

    Do 1932 r. to właśnie w dniu 5 listopada obchodzono Święto Lotnictwa Polskiego.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #lwow #rocznicanadzisiaj #100lecieniepodleglosci
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: 100 lat temu, w nocy z 31.10 na 1.11.1918 r. z rozkazu bryg. Bolesława Roi polscy żołnierze przystąpili do przejęcia lotniska w Rakowicach z rąk zaborców. Załoga austriacka została rozbrojona, zorganizowano posterunki ochronne a pierwszym komendantem lotniska mianowano kpt. Romana Florera (poprzednio dowodził 10 Zapasową Kompanią Lotniczą w Rakowicach). Przejęty na lotnisku sprzęt liczył ok. 50 samolotów, jednak z uwagi na odległość tego lotniska od głównych linii frontu znajdował się tam sprzęt głównie szkolny. Były to przeważnie samoloty szkolne typu Hansa-Brandenburg(100 KM), maszyny wywiadowcze Hansa-Brandenburg C I, Albatros C I i C II (Oeffag), kilka Albatrosów B I i B II oraz jeden Lohner B II. Samoloty te były z znacznej mierze wyeksploatowane i w nie najlepszym stanie technicznym. Jednakże owa zdobycz pozwoliła już w kilka dni po zajęciu lotniska na sformowanie pierwszej na wyzwolonych ziemiach polskich jednostki lotniczej pod nazwą "I Bojowej Eskadry Lotniczej", do której poczęło się zgłaszać wielu ochotników wywodzących się z armii austriackiej.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #kino #krakow #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    29 października 1944 r. żołnierze 1. Dywizji Pancernej dowodzonej przez generała Stanisława Maczka wyzwolili po ciężkich walkach holenderską Bredę, otwierając sobie drogę w kierunku Mozy. Dzięki udanemu manewrowi udało się zdobyć miasto bez zniszczeń zabytkowej zabudowy i strat wśród ludności cywilnej. Polscy żołnierze byli witani jak bohaterowie, podejmowano ich w domach i obdarowywano kwiatami. Wielu z nich na stałe osiadło po wojnie w Bredzie i innych miastach Holandii. Do dziś mieszkańcy pamiętają o zasługach generała i jego żołnierzy.

    #historia #iiwojnaswiatowa #rocznicanadzisiaj #historiajednejfotografii #polska #2wojnaswiatowa #nowastrategia - zachęcamy do obserwowania
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: 24.10.1893 r. w Jacksonville urodził się Merian Cooper, ppłk pil. WP, uczestnik obydwu wojen światowych, jeden z inicjatorów utworzenia Eskadry Kościuszkowskiej - oddziału amerykańskich (w większości) lotników ochotników służących w polskim lotnictwie w trakcie wojny polsko-bolszewickiej.

    Podczas pobytu we Lwowie poznał gen. Tadeusza Rozwadowskiego, a będąc w Warszawie w kwietniu 1919 r. został przedstawiony Naczelnikowi Państwa Józefowi Piłsudskiemu. Wówczas kapitan Cooper wyraził chęć wstąpienia do Wojska Polskiego. Po powrocie do Paryża namówił kilku amerykańskich lotników do służby w lotnictwie polskim. Dnia 2.08.1919 r. rozpoczął służbę w Wojsku Polskim. Początkowo był dowódcą klucza, nazwanego od grudnia 1919 r. „Oddziałem pościgowym im. Pułaskiego polsko-amerykańskiej Eskadry im Kościuszki”. Od 10.04.1920 r. wykonywał brawurowe loty wywiadowcze w głąb terytorium nieprzyjaciela (ataki na węzeł kolejowy w Czudnowie), w trakcie których zwalczał z nieznacznej wysokości oddziały bolszewików. Brał udział w licznych lotach grupowych, również jako zastępca dowódcy 7 EM (dowódcą był ppłk pil. Cedric Errol Faunt Le Roy (Fauntleroy)). W dniu 26.04.1920 r. wspierał polską piechotę przy oswobodzenia zakładników na stacji w Berdyczowie. Dowodzona przez niego grupa samolotów zmusiła bolszewików do ustąpienia, czym bardzo pomógł polskim oddziałom. Dnia 30.05.1920 r. brał udział w akcji przeciwko statkom na Dnieprze w okolicy Tripola. Jeden z nich został zatopiony, a drugi - pancerny wyrzucony na brzeg. Latał m.in. na samolotach myśliwskich Oeffag D III oraz Ansaldo A1 "Balilla".

    W dniu 13.07.1920 r. podczas lotu wywiadowczego na linii Lwów–Hołub, w miejscowości Dybicze został zmuszony do lądowania i wzięty do niewoli sowieckiej. Trafił do obozu jenieckiego pod Moskwą, skąd udało mu się zbiec dopiero w 1921 roku. Do Warszawy wrócił już po podpisaniu traktatu pokojowego. Dnia 10.05.1921 r. będąc w stopniu podpułkownika został zwolniony ze służby w lotnictwie polskim.

    Za czyny bojowe z okresu wojny polsko-bolszewickiej odznaczony został Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 3024, Polową Odznaką Pilota nr 104 oraz Krzyżem Walecznych. Został uhonorowany również Krzyżem Polskich Żołnierzy z Ameryki.

    Ciekawostka: oglądał ktoś King Konga z 1933 r.? Jednym z reżyserów owego filmu był Merian C. Cooper, sam również w nim zagrał, pilotował samolot atakujący wielką małpę. W 1952 r. otrzymał statuetkę Oscara za całokształt twórczości.

    Kolejna ciekawostka - tym razem dla miłośników powieści kryminalnych - synem Meriana Coopera był Maciej Słomczyński, autor niezwykle popularnych kryminałów, publikujący pod pseudonimem Joe Alex.

    #usa #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #kino #oskary #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: W dniu 16.10.1901 r. w Pittsburgu w Pennsylvanii urodził się jeden z najbardziej zapomnianych lotników wojny polsko-bolszewickiej - Peter P. Tolusciak (Piotr Tołuściak) - Amerykanin polskiego pochodzenia, sierż. pil. WP.

    Po ukończeniu gimnazjum wstąpił w wieku 15 lat do szkoły średniej przy Uniwersytecie Duquesne ( Duquesne University Prep School). Gdy tylko „dowiedział się z dzienników oraz entuzjastycznego podniesienia Polaków amerykańskich o powstaniu zamiłowanej Ojczyzny-Rzeczypospolitej Polskiej”, po ukończeniu 16 roku życia otrzymał od rodziców zgodę na wstąpienie do Błękitnej Armii gen. Hallera, do której rekrutację przeprowadzano w Pittsburgu (oficjalna data wstąpieniu do Wojsk Polskich to 6.11.1917 r.). Po kilku miesiącach ćwiczeń w Niagara-on-the-Lake w Kanadzie przybył do Francji, gdzie po ukończeniu szkolenia został przydzielony do artylerii. Po zakończeniu I Wojny Światowej odmówił wyjazdu do USA i zdecydował o wstąpieniu do Wojska Polskiego. W lutym 1919 r. został skierowany do szkoły lotniczej w Istres (Ecole d'aviation d'Istres), a następnie kontynuował w szkole pilotażu lotniczego w Avord (École militaire d'aviation d'Avord). Po ukończeniu kursów, w listopadzie 1919 r. przybył do Polski, gdzie swoje umiejętności pilota przekazywał innym adeptom lotnictwa. W lutym 1920 r. został przydzielony do 16 Eskadry Wywiadowczej stacjonującej w Krakowie. W marcu 1920 r., gdy dowódca 16 EW kpt. pil. Franciszek Rudnicki otrzymał rozkaz zwolnienia amerykańskich żołnierzy, pil. sierż. Tołuściak poprosił o zgodę na pozostanie w formacji, prośbę są motywując następującymi słowami: „nie mogę jechać do domu w tem moment, gdy Ojczyźnie grozi niebezpieczeństwo, przyjechałem dla obrony Ojczyzny, swe zadanie i polecenie mych rodziców wykonam”, (tymczasem dwóch pozostałych amerykańskich ochotników Pachulski i Zbibowski /imiona nieznane/ powróciło do USA). Prośba sierż. Tołuściaka została wysłana do ówczesnego Szefa Lotnictwa i zatwierdzona, dzięki czemu mógł nadal pozostać w eskadrze. W dn. 11.04.1920 r. została ona skierowana w okolice Kijowa, gdzie w dn. 16.04.1920 r. rozlokowała się na lotnisku z Starokonstantynowie. 19.04 1920 r. W okresie od 19.04 do 10.06.1920 r. sierż. Tołuściak wykonał 14 wzlotów, w tym loty bojowe, łącznikowe, wywiadowcze wraz z wykonywaniem fotografii lotniczych:

    - 19.04.1920 r. - sierż. Tołuściak wraz z ppor. Lucjuszem Moszczeńskim przeprowadzili pierwszy lot bojowy wspierając 13 Dywizję Piechoty na trasie Berdyczów-Koziatyń-Janów,
    - 25.04.1920 r. - sierż. Tołuściak i ppor. Lucjusz Moszczeński; lot bojowy, pościg i bombardowanie oddziałów nieprzyjacielskich na lewym skrzydle odcinka frontu 13 DP; przeprowadził ostrzał z k.m. bolszewickiej kawalerii,
    - 25.04.1920 r. - pościg i bombardowanie odstępującego nieprzyjaciela na liniach kolejowych Janów-Pawłówko-Koziatyn,
    - 27.04.1920 – sierż. Tołuściak i obs. ppor. Stanisław Rudnicki; lot bojowy i pościg nieprzyjaciela na linii kolejowej Koziatyn-Fastów i ostrzał bolszewickiej jazdy z k.m., obserwacja linii kolejowej Berdyczów-Koziatyn,
    - 29.04.1920 – lot łącznikowo-operacyjny z rozkazu Sztabu 13 DP i nawiązanie łączności ze Sztabem w nowym m.p.,
    - 02.05.1920 r. – lot łącznikowy z rozkazu Sztabu 13 DP Holendry-Kremeńczuki,
    - 09.05.1920 r. – lot łącznikowo-operacyjny z rozk. sztabu 13 DP –Mucharyniec,
    - 30.05.1920 r. – sierż. pil. Tołuściak i obs. por. pil. Władysław Gliński; lot bojowy wywiad na północ od Kijowa i zbadanie przeprawy bolszewickiej przez Dniepr,
    - 31.05.1920 r. – sierż. Tołuściak i obs. ppor. Stanisław Rudnicki; lot bojowy – odszukanie baterii nieprzyjacielskich w okolicach Boryspola, bombardowanie i fotografowanie,
    - 31.05.1920 r. – sierż. Tołuściak i obs. ppor. Stanisław Rudnicki; lot bojowy, korygowanie polskiej artylerii koło Boryspola, bombardowanie i ostrzał z k.m. taborów bolszewickich, płatowiec otrzymał 2 postrzały z k.m.,
    - 02.06.1920 r. – sierż. Tołuściak i pchor. Ciechoński; lot bojowy w celu odszukania polskiej piechoty maszerującej z Witaszowa w kier. Boryspola i atak na siły nieprzyjacielskie. Zbombardowano pociąg pancerny koło Boryspola - jedna z bomb trafiła w środowy wagon i rozbiła pociąg na dwie części. Druga bomba wybuchła przez lokomotywą skutecznie ją unieruchamiając. 2 bomby spadły na tory, 2 na stację kolejową. Następnie załoga samolotu zaczęła ostrzał z 3 k.m. (1 pilota, 2 obserwatora) - 1200 strzałów. Na drodze przecinającej linie kolejową na północny-zachód od Boryspola zauważono 3 wagony pancerne, których jednak nie zaatakowano z powodu braku bomb i amunicji – meldunek sytuacyjny zrzucono sztabowi w Darnicy. Samolot wrócił z 5 postrzałami,
    - 05.06.1920 r. – lot bojowy, bombardowanie statków pancernych na Dnieprze na północ od Kijowa,
    - 09.06.1920 r. – sierż. Tołuściak i ppor. Lucjusz Moszczeński; lot wywiadowczy wzdłuż szosy Kijów-Żytomierz,
    - 10.06.1920 r. – sierż. Tołuściak i podchor. Ciechoński; lot bojowy, wywiad i bombardowanie nieprzyjaciela na linii Boryspol-Okuninowo-Gornostajpol-Irpień, bombardowanie wrogich statków pancernych u ujścia Desny i Irpienia do Dniepru oraz powyżej przeprawy na Dnieprze.*

    [...] Po powrocie do USA Sierż. Tołuściak zaciągnął się z dniem 6.04.1922 r. do Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (Marine Corps) w Parris Island w Południowej Karolinie. W czerwcu tegoż roku, po odbyciu podstawowego przeszkolenia, został przeniesiony do bazy wojskowej Marines w Quantico (Marine Barracks Quantico), gdzie dostał przydział w Batalionie Medycznym.
    W połowie września 1923 r. (jako mechanik lotniczy) wraz z ppor. Horace D. Palmerem, por. Fordem O. Rogersem, sierż. Benjaminem F. Belcherem rozpoczął w tamtym czasie najdłuższy lot w historii amerykańskiego lotnictwa (drugi na świecie) z Santo Domingo City do San Francisco i z powrotem (10,953 mile). Lot, odbyty na samolotach DH-4B, ukończyli z sukcesem w dn. 09.12.1923 roku. [...]

    [...] Brał udział w niemal 40 operacjach lotniczych na terenie Polski, w powietrzu spędził ponad 208 godzin. Był jedynym żołnierzem Marines przedstawionym dwukrotnie do odznaczenia polskim Orderem Virtuti Militari. W chwili śmierci sierż. Tołuściak miał zaledwie 24 lata.
    Wszystkich zainteresowanych odsyłamy do pełnej wersji biogramu: http://bequickorbedead.com/article_detail/virtuti_militari-americans-tolusciak-piotr-peter-p-tolusciak-pil-sierz/

    * Opisy czynów pochodzą z pochodzi z wniosku o odznaczenie Orderem VM złożonego przez dowódcę 16 Eskadry Lotniczej (byłej 39 Breguetów) kpt. pil. Jerzy Rudlickiego w dn. 11.07.1920 r.

    #100lecielotnictwawojskowego #historia #ciekawostki #lotnictwo #iirp #wojsko #wojskopolskie #lotnictwoiirp #rocznicanadzisiaj #usa #marines #katastrofa
    pokaż całość

    +: c...o, wpiotr2221 +6 innych
  •  

    7 października 1918 Rada Regencyjna Królestwa Polskiego w składzie księcia Zdzisława Lubomirskiego, Józefa Augusta Ostrowskiego i arcybiskupa Aleksandra Kakowskiego ogłosiła deklarację niepodległości państwa polskiego.

    To dzisiaj, a nie 11 listopada, mija setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości.

    #polska #rocznicanadzisiaj #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #historiapolski pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    29 sierpnia 1939 roku stronie polskiej wydano pierwsze zamówione we Francji maszyny Morane-Saulnier MS.406. Ze względu na wybuch wojny transport nigdy nie dotarł do odbiorcy. Więcej o wykorzystaniu przez naszych lotników francuskich samolotów w artykule o Caudronach CR.714:
    http://wiekdwudziesty.pl/caudron-cr-714/
    Na zdjęciu: Morane-Saulnier MS.406. Źródło: Wikimedia Commons, licencja: GFDL
    ----------------------------------------------------------------------------------
    Zachęcamy do polubienia: http://www.facebook.com/wiekdwudziestypl/
    #historia #lotnictwo #samoloty #iiwojnaswiatowa #francja #aircraftboners #rocznicanadzisiaj #wiekdwudziesty
    pokaż całość

  •  

    2 sierpnia 1943 roku wybuchł bunt więźniów obozu zagłady Treblinka II.
    Na jego terenie od 22 VII 1942 r. w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy zamordowano ponad 900 tysięcy polskich i europejskich Żydów. W czasie walk przez okalające obóz zasieki przedostało się najwyżej 300 osób, z których zaledwie kilkudziesięciu udało się zbiec i dożyć końca wojny. Kilku z nich (m. in. Jankiel Wiernik, autor "Roku w Treblince") walczyło w Powstaniu Warszawskim.

    Dziś wg opinii prof. Jacka Leociaka „Treblinkę z zagładą Żydów kojarzy zaledwie 13,8 proc. Polaków”.

    #historia #rocznicanadzisiaj #holokaust #zydzi
    pokaż całość

  •  

    To już 14 lat.

    W toku śledztwa oficerowie śledczy czynili duży wysiłek, aby także u mnie znaleźć wśród przodków jakieś żydowskie nazwisko. Gdy nie udało się zrobić ze mnie Żyda, chcieli bodaj uczynić ze mnie Ukraińca. Byleby móc mnie napiętnować jako obcoplemieńca. Były takie dni w śledztwie, kiedy chciałem uznać się za Żyda. Są bowiem sytuacje, kiedy uczciwy człowiek powinien uznać się za Żyda.

    #polityka #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    dzisiaj jest 84 rocznica zdelegalizowania ONR, to dowód na to, że II RP nie lubiła gejów
    #gownowpisxnadtag #onr #rocznicanadzisiaj

  •  

    135 lat temu w przytułku dla nędzarzy w Paryżu umierał w zapomnieniu Cyprian Kamil Norwid...

    "Gdyby Ojczyzna nasza była tak dzielnym społeczeństwem we wszystkich człowieka obowiązkach, jak znakomitym jest narodem we wszystkich Polaka poczuciach, tedy bylibyśmy na nogach dwóch, osoby całe i poważne - monumentalnie znakomite. Ale tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł - i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi ... Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem..."

    (List do Michaliny Dziekońskiej z 14 listopada 1862 roku)

    #rocznicanadzisiaj #norwid #patriotyzm
    pokaż całość

  •  

    Dziś rocznica tragicznego końca Powstania w Getcie Warszawskim, Pierwszego Powstania Warszawskiego.

    16 V 1943 r. o godz. 20.15 Jürgen Stroop, likwidator powstania w warszawskim getcie, osobiście wysadził Wielką Synagogę na Tłomackiem, co było symbolem ostatecznej zagłady dzielnicy żydowskiej.

    Krótkie były jej dzieje. Zaprojektowana przez Leandra Marconiego, została otwarta 26 IX 1878 r. w święto Rosz ha-Szana. Była ogromna. Trzynawowa świątynia mieściła 3 tys. wiernych (w tym w sali głównej było 1150 miejsc siedzących i 1050 na galerii dla kobiet).

    Rabin Izaak Cylkow wygłosił pierwszą mowę w języku polskim, co odczytane zostało jako pozwolenie na posługiwanie się językiem polskim w czasie zgromadzeń w synagodze. Chór synagogalny znany był w całej Warszawie. Występowali w nim słynni śpiewacy i dyrygowali doskonali muzycy. Wiele osób, także chrześcijan, przychodziło na nabożeństwa tylko ze względu na występy chóru i kantorów. W okresie międzywojennym czczono tu polskie święta narodowe, w tym 11 XI i 3 V czy dzień śmierci marszałka Piłsudskiego - 12 IV. O patriotyzmie Żydów modlących się w tej synagodze świadczy m.in. napis umieszczony na tablicy wmurowanej w 1929 r. - "Bogu jedynemu na chwałę gmach ten odnowiono w 50. roku jego zbudowania i 10 roku wskrzeszenia Rzeczypospolitej Polskiej".

    Dziś w jej miejscu stoi „błękitny wieżowiec”, ale jej odtworzone wnętrze w postaci makiety możemy obejrzeć w Beit Hatfutsot (d. Muzeum Diaspory) w Tel Avivie.

    #historia #rocznicanadzisiaj #zydzi #holocaust #warszawa
    pokaż całość

  •  

    13 maja 1901 roku, urodził się rotmistrz Witold Pilecki, jedna z największych osób w panteonie polskich bohaterów. O tym jak wyglądało jego dzieciństwo dowiecie się ze znaleziska:

    http://lesemerick.com/link/4310065/dziecinstwo-i-lata-mlodziencze-witolda-pileckiego/

    #mikroreklama #historia #rocznicanadzisiaj #historiapolski #2wojnaswiatowa #fotohistoria #rekonstrukcjakolorem #4konserwy pokaż całość

    +: S........a, kam966 +11 innych
  •  

    Praktycznie bez echa minęła 75-ta rocznica samobójczej śmierci Szmula Zygelbojma, członka rządu londyńskiieego. Swoje motywy wyjaśnił w liście.

    Londyn, maj 1943 r.

    Do Pana Prezydenta Wł. Raczkiewicza
    Do Pana Prezesa Rady Ministrów Wł. Sikorskiego

    Panie Prezydencie,
    Panie Premierze,

    Pozwalam sobie skierować do Was moje ostatnie słowa, a przez Was Rządu Polskiego i Narodu Polskiego, do rządów i narodów wszystkich państw sojuszniczych i do sumień świata.

    Z ostatnich wiadomości, które otrzymano z Polski, wynika jasno, że Niemcy likwidują teraz ze straszliwym okrucieństwem resztki pozostałych tam Żydów.

    Wśród murów getta odbywa się obecnie ostatni akt tragedii, jakiej nie znała historia. Odpowiedzialność za zbrodnię wymordowania całej ludności żydowskiej w Polsce spada w pierwszym rzędzie na samych morderców, ale pośrednio obciąża ona także całą ludzkość, narody i rządy państw sojuszniczych, które do tej pory nie usiłowały przeprowadzić konkretnej akcji celem wstrzymania tej zbrodni. Przypatrując się biernie wymordowaniu milionów bezbronnych zamęczonych dzieci, kobiet i mężczyzn, stały się te kraje wspólnikami zbrodniarzy.

    Pragnę też oświadczyć, że aczkolwiek rząd polski w wielkiej mierze przyczynił się do wywarcia wpływu na opinię publiczną świata, nie uczynił on jednak tego w sposób dostateczny. Nie uczynił nic takiego, co by odpowiadało ogromowi dramatu rozgrywającego się obecnie w Polsce. Z ok. 3 i pół miliona Żydów polskich i 700 tyś. Żydów deportowanych do Polski z innych krajów żyło w kwietniu 1943 r. — według informacji kierownika podziemnej organizacji bundowskiej, przesłanej nam przez Delegatów Rządu — tylko 300 tysięcy. A zagłada szerzy się dalej bez przerwy.

    Nie mogę pozostać w spokoju. Nie mogę żyć, gdy resztki narodu żydowskiego w Polsce, którego jestem przedstawicielem, są likwidowane. Moi towarzysze w getcie warszawskim polegli z bronią w ręku w ostatnim bohaterskim boju. Nie było mi sądzonym zginąć tak jak oni, razem z nimi. Ale należę do nich i do ich grobów masowych.

    Śmiercią swoją pragnę wyrazić najsilniejszy protest przeciw bierności, z którą świat przygląda się i dopuszcza do zagłady ludu żydowskiego. Wiem, jak mało znaczy życie ludzkie w naszych czasach, ale ponieważ nie mogłem nic zrobić za życia, przyczynię się może przez moją śmierć do tego, by załamała się obojętność tych, którzy mają możliwość uratowania, być może w ostatniej chwili, pozostałych jeszcze przy życiu Żydów polskich.

    Moje życie należy do narodu żydowskiego w Polsce i dlatego mu je oddaję. Życzeniem moim jest, by resztki, które zostały po kilku milionach polskich Żydów, dożyły wyzwolenia w świecie wolności i sprawiedliwości socjalistycznej razem z ludnością polską. Wierzę, że powstanie taka Polska i że nadejdzie taki świat.

    Jestem pewny, że Pan Prezydent i Pan Premier przekażą moje słowa wszystkim, do których są zwrócone, i że Rząd Polski podejmie natychmiast odpowiednią akcję na terenie dyplomatycznym na rzecz tych, którzy jeszcze żyją. Kieruję swoje "Bądźcie zdrowi" do wszystkich i do wszystkiego, co jest mi drogie i co kochałem.

    Szmul Zygelbojm

    #historia #rocznicanadzisiaj #holocaust #zydzi
    pokaż całość

  •  

    To już rok kiedy administracja zrobiła coś uczciwego i pozbyła się wrzoda na dupie jakim był @Ospen.
    Spoczywaj tam gdzie jesteś.. [`]

    pokaż spoiler I nie wracaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #bekazlewactwa #4konserwy #rocznicanadzisiaj #rocznica #lewackalogika #ciekawostki #oswiadczenie
    #gownowpis #patologiazewsi
    pokaż całość

  •  

    Dziś mija dokładnie 48 lat od jedynego finału europejskich pucharów piłkarskich, w którym zagrał polski zespół.
    Puchar Zdobywców Pucharów, jak sama nazwa wskazywała to ogólnoeuropejskie rozgrywki dla klubów które na wlasnym podwórku zdobyły puchar krajowy. W 1970 roku do finału doszły Manchester City oraz- Górnik Zabrze.
    Górnik, który wcześniej wyeliminował Olimpiakos Pireus, Glasgow Rangers, Lewski Sofia w półfinale stanął na przeciwko włoskiej legendzie, AS Romie w składzie której grał chciażby Capello. Po dwóch meczach, w którym padł dwa razy remis (1-1 w Rzymie, 2-2 w Chorzowie) rozegrano 3 w Strasburgu (nie było wtedy dogrywek). Gdy i tam padł remis zdecydowano, po 330 minutach trójmeczu rzucić dwukolorowym żetonem. Oślizło, kapitan Górnika wybrał zieloną stronę. I łut szczęscia dał Górnikowi awans, historyczny bo pierwszy (i jak do tej pory ostatni) do finału europejskiego finału.
    Finał w Wiedniu przyniósł porażkę 2-1 ale nikt w Zabrzu nie miał im tego za złe xD
    #rocznicanadzisiaj #pilkanozna #historia
    pokaż całość

  •  

    #historia #irlandia #ciekawostkihistoryczne #rocznicanadzisiaj #ciekawostki

    Bitwa pod Clontarf (1014)- historyczne zwycięstwo Irlandczyków

    Ponad tysiąc la temu, 23 kwietnia 1014 roku w Wielki Piątek doszło do bitwy pod Clontarf.

    Wielu z nas może się wydawać, ze Irlandczycy walczyli o panowanie nad swoim krajem tylko i wyłącznie z Anglikami. Nic z tych rzeczy. Zanim Anglia zdominowała Irlandie, znacznie wcześniej rozegrała się batalia o „zieloną wyspę” między wikingami, a Irlandczykami.

    Jak dobrze wiemy wikingowie nie tylko zajmowali się grabieżami, ale byli też doskonałymi handlarzami, a także osiedlali się w miejscach, które były bardziej przyjazne do życia niż Skandynawia, a także z ludnością, które nie tylko nie była wrogo usposobiona wobec nowych gości, ale też łatwo ulegała kolonizacji pod wpływem nowych rządów.

    Irlandia znajdowała się na liście krajów najeżdżanych i łupionych przez wikingów, ale w 838 zaczęli usadowić się na stałe na terenie obecnego Dublina, budując warownie i rozbudowując miasto i port, które z czasem zyskało nazwę Królestwo Dublina. Z czasem wikingowie postanowili, że ich baza w Irlandii nie będzie tylko zwykłą obecnością o charakterze handlowym i strategicznym, ale zapragnęli przejąć władze nad cała wyspą.

    Władcom ówczesnej Irlandii wcale to nie odpowiadało, ale spory klanowe pośród lokalnych władców, mogły jedynie pomóc wikingom w ich śmiałym planie. Choć napotykali na opór regionalnych władców.

    Plany zostały pokrzyżowane przez pojawienie się nowego lidera Briana Boru, króla prowincji Munster, który w 1002 roku, został pierwszym arcykrólem Irlandii, a jego głównym celem było zjednoczenie wszystkich prowincji na wyspie. Plan króla Briana nie mógł spodobać się wikingom. Konflikt interesów rozwiązać mogła jedynie walka zbrojna.

    23 kwietnia 1014 roku w Wielki Piątek doszło do spotkaniu dwóch wrogich armii w okolicach Clontarf. Wojskami wikingów składały się z następujących sił Sigtrygga Silkbearda (króla Dublina), Máel Mórda mac Murchada (króla prowincji Leinster), oraz kontyngentu wikingów pod dowództwem Sigurda. Siły były wyrównane Irlandczyków było 7 tysięcy, a po stronie wikingów około 6700. Bitwa toczyła się przez cały dzień i dopiero pod koniec dnia Irlandczycy zdobyli przewagę. Zwycięstwo zostało jednak okupione wielkimi stratami.

    Pod koniec bitwy zginał zaś sam król Briana, który ze względu na swój wiek, nie brał czynnego udziału w walce. Jeden z wikingów uciekający z pola walki, udał się w w strone królewskiego namiotu, widząc że nie ma tam straży wtargnął do środka i po krótkiej walce zabił monarchę. Jego śmierć w Wielki Piątek sprawiła, że w kronikach porównywano jego śmierć do męki Chrystusa. Obaj zmarli poświęcając się za coś.

    Bitwa pod Clontarrf odegrała ważną role w historii Irlandii, bowiem do czasu, kiedy Anglicy zdominowali Irlandie, wyspiarze rządzili się sami, a w czasach walki o niepodległość nieustannie odwoływano się do bitwy pod Clontarf, jako symbolu irlandzkiego ducha oraz chwalebnego zwycięstwa nad siłami cudzoziemców.
    pokaż całość

    •  

      To jak jesteśmy przy rocznicach - to w tym roku mamy 150-lecie znalezienia Ardagh Chalice - czyli jednego z najpiękniejszych kielichów. Ardagh to malutka miejscowość z 5 km za Newcastle West - co. Limerick. W lecie będą obchody, targ - można się wybrać - a przy okazji odwiedzić kilka okolicznych atrakcji (niedawno oddany do zwiedzania Desmond Banqueting Hall and Castle w Newcastle West, muzeum łodzi latających w Foynes, Askeaton Friary etc.)

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Na prawicowych stronach zwykły zalew antysemickiego hejtu, niektóre wpisy "naukowe", powołujące się na "badania" dr Kurek, o szczęśliwej "autonomii" żydowskiej i o tym, że do 42 roku nie mordowano Żydów, tylko Polaków...

    Dla przypomnienia więc, nim doszło do holokaustu przemysłowego w 1942 roku, jedna czwarta mieszkańców getta warszawskiego została wymordowana głodem i chorobami, o "zwykłych" mordach codziennych nie wspominając. Zmarło prawie 100 tysięcy ludzi z 450 tysięcy tych, którzy w szczytowym okresie byli tam zamknięci, czyli miesięcznie umierało 3-5 tysięcy (300 tysięcy zagazowano). To samo dotyczyło setek gett w innych miastach.

    Nawiasikiem, pierwsze dwie grupy Żydów wymordowanych w Warszawie "zgodnie z prawem" (ustanowionym przez Franka) za opuszczanie terenu getta rozstrzelane zostały pod koniec 1941 roku przez... polską policję granatową.

    #historia #zydzi #powstaniewgetcie #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    Był poranek wielkanocny dokładnie 993 lata temu. Tego dnia, 18 kwietnia 1025 roku książe Bolesław, przez potomnych zwany Chrobrym lub Wielkim, koronowany zostaje na pierwszego króla Polski. Miejscem w którym namaszczono naszego potężnego władcę była archikatedra w Gnieźnie.
    Koronacja była podsumowaniem wieloletnich starań i dążeń samego Bolesława, liczonych od przesławnego Zjazdu Gnieźnieńskiego, kiedy to cesarz niemiecki Otton III nałożył mu diadem na głowę, co interpretowano jako koronację. Potem, niestety polityka decydowała. Koronę dla naszego władcy ofiarowano władcy Węgier, Stefanowi, późniejszemu świętemu. Czasy były niesprzyjające długo, bowiem Henryk II, kolejny niemiecki cesarz, był nam wrogiem i prowadził z nami wieloletnie wojny, zakończone dopiero w 1018 roku
    Cesarz umiera w 1024 roku, niedługo potem papież. Z sytuacji korzysta, nie pytając zapewne nikogo o zdanie, nasz książe.
    1025 rok jest rokiem dwóch koronacji. 17 czerwca, zaledwie 2 miesiące po włożeniu korony umiera Bolesław. Na szczęście może przekazać koronę synowi. Nowym władcą staje się Mieszko II Lambert. Ale to już zupełnie inna historia...
    #rocznicanadzisiaj #historia #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj w #wojskopolskie z okazji rocznicy sforsowania Odry i Nysy Łużyckiej w 1945 obchodzony jest Dzień Sapera i z tego powodu życzę @Francisco_dAnconia wszystkiego najlepszego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #wojsko #rocznicanadzisiaj #ciekawostki

    źródło: forum.valka.cz

  •  

    777 lat temu, 9 kwietnia 1241 roku na przedpolach Legnicy spotkały się dwie armie. Na czele Mongołów (zwanych Tatarami w Europie-od greckiej nazwy piekła, Tartaru) stał potomek Temudżyna, zwanego Dżyngis Chanem. Prowadził do boju ok 8 tysięcy zaprawionych w boju wojowników, którzy już co najmniej dwukrotnie pobili rycerstwo polskie oraz złupili Kraków.
    Przeciwko nim stanął Henryk II nazwany potem Pobożnym. Syn Henryka I Brodatego i św. Jadwigi Śląskiej. W owym momencie był najpotężniejszym z książąt dzielnicowych lecz udało mu się zebrać jedynie około połowę sił przeciwnika. Na pewno w jego armii walczyli Templariusze:)
    Tradycja mówi, że przed bitwą cegła z kościoła Najśw. Marii Panny o mało nie rozbiła głowy udającemu się do boju księciu. Uznano to za zły omen.
    Bitwę przegrano (m.in. nabierając się na pozorowaną ucieczkę Tatatów). Książe prawdopodobnie bitwę przeżył ale został ścięty przy ciele generała mongolskiego, który poległ pod Sandomierzem. Zamku legnickiego nie zdobyto.
    Bezgłowe, nagie ciało odnalazła żona księcia, bł. Anna. Rozpoznano je po tym iż u jednej nogi miał 6 palców (w XIX wieku po otwarciu sarkofagu księcia to potwierdzono, niestety jego kości zaginęły w 1945)
    Jak chce tradycja, tam gdie leżało jego ciało matka postawiła mu kapliczkę (obecnie Muzeum Bitwy Legnickiej w Legnickim Polu)
    Konsekwencją bitwy jest odłożenie zjednoczenia Polski o prawie wiek.
    Zrobiła to już inna gałąź Piastów.
    #rocznicanadzisiaj #historia #legnica
    pokaż całość

    •  

      Kto by pomyślał jak zaledwie w 50 lat sytuacja się odwróci i to biali będą ofiarami rasizmu czarnych...

      @Waspin: Ach, ci biedni biali, mniej zarabiający, często bezrobotni, krócej żyjący, nadreprezentowani w więzieniach, zabijani przez policjantów... Oh, wait...

      +: C..............o
    •  

      @Andreth: no cóż, myślałem że do więzienia idzie się za przestępstwa a nie za kolor skóry. Uważasz, że powinni mieć parytety rasowe? Mają na uniwersytetach, mniej zdolnemu kolorowemu łatwiej się dostać niż bardziej zdolnemu białemu. To może powinni wsadzać białych za mniejsze przestępstwa na dłużej? Wyrównało by się.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    50 lat temu, 4 kwietnia, zginął od kuli zamachowca. Jeden z moich idoli.

    #historia #rocznicanadzisiaj #usa #antyrasizm

  •  

    2 kwietnia 1453 roku (565 lat temu) Turcy rozpoczęli ostatnie jak się okazało, oblężenie Konstantynopola.
    Miasto, które zostało założone przez starożytnych Greków jako Bizancjum, przez cesarza Konstantyna podniesione do rangi stolicy Imperium Rzymskiego. Po upadku w 476 roku Cesarstwa Zachodniorzymskiego to Konstantynopol zachował jego tradycje. Do upadku Cesarstwa Wschodniorzymskiego nazywanego bizantyjskim było tarczą chrześcijańskiej Europy przed światem islamu. To w jego stronę następcy Proroka wymierzyli ostrze dżihadu po raz pierwszy. Podczas gdy Frankowie z ledwością powstrzymali islamską inwazję z Hiszpani pod Poitiers w 732 (słynny Karol Młot) Konstantynopol nieustannie zmagał się z siłami o wiele większymi. Uważa się że bez jego walki Europa od stuleci byłaby muzułmańska.
    Wielokrotnie oblegane w swej ponad tysiącletniej historii upadło dwa razy-podbite przez krucjatę łacinników, przekonanych przez przeklętego dożę Wenecji w 1204. Ponad pół wieku później miasto odzyskano.
    Oblężenia armii tureckiej pod wodzą sułtana Mehmeda II zwanego dzięki temu czynowi Zdobywacą, już nie przetrwano. 29 maja 1453 roku Turcy zdobywają miasto, nazywane odtąd Stambułem. Na murach, wśród obrońców ginie ostatni cesarz rzymski Konstantyn XI Paleolog.
    #rocznicanadzisiaj #historia #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: tn_.jpg

  •  

    2 marca 1333 roku (685 lata temu) zmarł odnowiciel Królestwa Polskiego, przedostatni władca z rodu Piastów, Władysław II Łokietek.
    Choć niewielkiego wzrostu miał iście żelazny charakter. Tylko poprzez swoją nieugiętą wolę osiągnął cel i swemu synowi, Kazimierzowi zwanemu Wielkim przekazał zjednoczony, silny kraj po dwóch wiekach podziału dzielnicowego. Potrafił wybaczać wrogom, choć gdy zdradzali go drugi raz był bezwzględny (o czym przekonali się niemieccy patrycjusze z Krakowa-na jego ulicach łapano ludzi i jeżeli nie potrafili powiedzieć kilku słów po polsku byli mordowani)
    Spoczywaj w spokoju na Wawelu
    #rocznicanadzisiaj #historia
    pokaż całość

    źródło: images.jpeg

  •  

    Wczoraj minęła 360. rocznica podpisania pokoju w Roskilde, w ramach którego w skład Szwecji weszła Skania i hrabstwo Bohus (tereny zaznaczone na żółto i czerwono).

    #szwecja #historia #ciekawostkihistoryczne #rocznicanadzisiaj #ciekawostki

  •  

    Dokładnie 75 lat temu,22 lutego 1943 roku, około 17:00, zostali ścięli na gilotynie Hans i Sophie Scholl, oraz Christoph Probst, pierwsi ze straconych "zdrajców i defetystów", kilkunastu członków Białej Róży (Die Wiesse Rose), antynazistowskiej organizacji monachijskich studentów. Rozprowadzali antynazistowskie i antywojenne plakaty i ulotki, malowali w publicznych miejscach antynazistowskie hasła, głosili prawdę o tym, co działo się w Polsce i na froncie wschodnim.

    Alexander Schmorell, inny stracony członek Białej Róży, został uznany przez Kościół Prawosławny za świętego.

    #historia #bialaroza #antyfaszyzm #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    Dokładnie 1000 lat temu, 30 stycznia 1018 roku w Budziszynie podpisano pokój między Polską Bolesława Chrobrego a Święty Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego.
    Pokój ten kończył cykl 3 wielkich wojen z Henrykiem II, trwających od 1002 roku. Pozostawiał przy Polsce Łużyce, Milsko i Morawy. Bolesław na jego mocy poślubił Odę, córkę margrabiego Miśni. Dostał też od cesarza posiłki na słynną wyprawę kijowską.
    To już tysiąc lat:)
    #rocznicanadzisiaj #historia
    pokaż całość

  •  

    Dziś Dzień Pamieci Ofiar Holokaustu. Rocznica wyzwolenia Auschwitz-Birkenau. Zamordowano tam, przemysłowo, planowo i "zgodnie z prawem" 1 285 000 kobiet, dzieci i mężczyzn. 1 100 000 Żydów, 150 000 Polaków, 23 000 Romów, 12 000 radzieckich jeńców wojennych. W imię czystości rasy, w imię "wielkości narodu", w imię obrony przed urojonym wrogiem.

    Lecz jeśli naprawdę ktoś wyjdzie, obowiązkiem jego będzie ogłosić światu, jak tu ginęli prawdziwi Polacy. Niech też powie, jak tu ginęli w ogóle ludzie mordowani przez ludzi... (Witold Pilecki)

    Pamiętajmy, myślmy, wyciągajmy wnioski.

    #historia #holokaust #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: 125 lat temu, 26.01.1893 r. w Podłężu w powiecie bocheńskim urodził się Kazimierz Kubala, mjr obs. mgr WP.

    W czasie I Wojny Światowej służył w wojsku austro-węgierskim, do którego wcielony został w dniu 1.08.1914 r. Początkowo służył w piechocie, w 13 i 58 PP. Od 15.06.1916 r. przebywał na kursie obserwatorów w Wiener Neustadt, po ukończeniu którego służył w 11 Kompanii Balonowej i 26 Kompanii Lotniczej, z którymi brał udział w walkach na froncie włoskim i albańskim.

    W listopadzie 1918 walczył jako obserwator w obronie Lwowa (w dniach od 5-22.11.1918 r. odbył łącznie 16 lotów bojowych). W okresie od 1.02 do 24.03.1919 r. odbył kurs pilotażu w Wyższej Szkole Lotniczej w Warszawie. Od 1.04.1919 był oficerem taktycznym przy Sztabie Szefostwa Lotnictwa Naczelnego Dowództwa WP. Od 18.09.1919 r. walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, w barwach 59 EBre. Dekretem Naczelnego Wodza L. 2299 z dnia 9.09.1920 r. został zatwierdzony w stopniu kapitana (z dniem 1.04.1920 r.). Od 30.03.1920 r. do 25.12.1920 r. służył w III Dywizjonie Lotniczym na stanowisku obserwatora oraz oficera taktycznego. W trakcie działań bojowych wykonał 158 lotów nad nieprzyjacielem. Dał się poznać jako znakomity lotnik, wykonywał bardzo skuteczne naloty na stanowiska sowieckiej artylerii i przynosił niezwykle cenne meldunki (w dniu 24.04.1920 r.). Wymieniony został w „Rozkazie pochwalnym dla III Dywizjonu Lotniczego” dowódcy 6 Armii z dnia 11.09.1920 r.

    Wraz z pil. Ludwikiem Idzikowskim, którego był nawigatorem, na samolocie Amiot dokonali próby przelotu z Paryża do Nowego Jorku. Pierwszy lot odbył się w dniu 3.08.1928 r., musiał zostać przerwany z powodu awarii i pęknięcia zbiornika z olejem. Druga próba odbyła się 13.07.1929 r. Nierówna praca silnika zmusiła załogę do awaryjnego lądowania na wyspie Graciosa na Archipelagu Azorskim. Samolot skapotował, w płonącym wraku zginął pilot Ludwik Idzikowski, a obs. Kazimierza Kubalę zdołano uratować.

    Mjr Kazimierz Kubala odznaczony został m.in. Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 486, Złotym Krzyżem Zasługi oraz Polową Odznaką Obserwatora nr 23.

    #historia #ciekawostki #lotnictwo #lotnicy #samoloty #wojsko #iwojnaswiatowa #lotnictwoiirp #rocznicanadzisiaj
    pokaż całość

  •  

    Mija 430 lat, odkąd pod murami Byczyny (woj. opolskie) rozegrała się jedna z najważniejszych bitew w historii Polski. Wojska Rzeczpospolitej Obojga Narodów pod dowództwem hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego rozgromiły pretendenta do tronu polskiego arcyksięcia Maksymiliana Habsburga. Starcie to, pozwoliło wygrać Zygmuntowi III Wazie batalię o tron w podwójnej elekcji. Było to wydarzenie, które odbiło Habsburgom pomysł do objęcia polskiego tronu na kilkaset lat. Poległo wg. szacunków 3-5 tys. osób, a walczyło około 12 tys.

    Bitwa ważna dla historii Polski, lecz często pomijana w edukacji szkolnej.

    Zdjęcie to reprodukcja obrazu "Bitwa pod Byczyną" Jana Matejki, który spłonął w Warszawie w 1944r.

    Warto wspomnieć, że Byczyna jest jednym z niewielu miast w całej Polsce (możliwe, że tylko jednym) w którym, mury obronne zachowały się niemal w całości. Liczą one prawie kilometr długości, o grubości około 1,5m.

    #opolskie #byczyna #historia #kartkazkalendarza #rocznicanadzisiaj #historiapolski
    pokaż całość

    źródło: byczyna.jpg

    •  

      @dertom: Kiedyś obiło mi się o uszy - ktoś wspominał, ale nie pamiętam kto - że te mury w Paczkowie, były fragmentami odbudowywane, bo były zniszczone. Czy prawda to nie wiem, dlatego napisałem że jednym z niewielu miast. ;)

    •  
      T...B via Android

      0

      Jako ciekawostkę powiem iż w bitwie zgineli WSZYSCY mieszkańcy byczyny (badź jednej z okolicznych wsi ponieważ istnieją przesłanki iz bitwa rozegrała sie pod wsią Roszkowice) również dopomnę iż całkiem niedawno postanowiono odbudować mury obronne/mury miejskie bo stan obecny murów obronych jest tragiczny Ps:Polecam również odwiedzić pobliski gród rycerski jeśli ktoś interesuje sie historią i kulturą średniowieczną

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    @beQuick: 9.01.1919 r. 6 maszyn LVG C V wykonało nalot na lotnisko we Frankfurcie jako akcję odwetową za zbombardowanie SL w Ławicy przez niemieckie średnie bombowce typu Gotha. Był to pierwszy w historii lotnictwa polskiego nalot bombowy. Atak trwał około godziny, zrzucono 900 kg materiałów wybuchowych, łącznie lotnictwo wielkopolskie wykonało sześc lotów niszczycielskich. Organizatorem akcji odwetowej był Wiktor Pniewski.

    Więcej na temat walk o Ławicę (materiały z PFN):
    Stacja Lotnicza w Ławicy (1919 r.)
    http://bequickorbedead.com/snapshot/detail/stacja-lotnicza-w-lawicy-1919-r/
    Powstanie Wielkopolskie, zdobycie Stacji Lotniczej w Ławicy
    http://bequickorbedead.com/snapshot/detail/powstanie-wielkopolskie-zdobycie-stacji-lotniczej-w-lawicy/

    #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #rocznicanadzisiaj #wojna #lotnictwoiirp #powstaniewielkopolskie
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: Dokładnie 120 lat temu, 8.12.1897 r. urodził się Antoni Święcicki, por. obs. WP. W trakcie I Wojny Światowej służył w wojsku carskim, w kawalerii. Pod koniec wojny wstąpił do 4 Dywizji gen. Lucjana Żeligowskiego.

    Po powrocie do Polski zgłosił się do służby w lotnictwie, ukończył drugi kurs OSOL w Warszawie, następnie został przydzielony do 1 EW. W dniu 25.06.1920 r. zgłosił się na ochotnika do trudnego lotu wywiadowczego nad terytorium zajętym przez Sowietów w rejonie Berezyny, jeziora Szo oraz linii kolejowej Ziabki–Połock. Wystartował wraz z pil. Romanem Zaleskim przy trudnych warunkach atmosferycznych. Kiedy załoga dotarła nad Berezynę lotnicy zauważyli koncentrację wojsk sowieckich w rejonie jeziora Szo. Por. obs. Święcicki zaatakował oddziały bolszewickie, został jednak ciężko ranny w nogę. Pomimo bólu i upływu krwi wydał pilotowi rozkaz skierowania samolotu nad linię kolejową w celu dokończenia powierzonego mu zadania. Lotnicy zawrócili dopiero po wystrzeleniu całej amunicji.

    Z powodu dużej utraty krwi nie doczekał powrotu na lotnisko, zmarł w kabinie samolotu. Po wylądowaniu na lotnisku w Duniłowiczach znaleziono przy zwłokach obserwatora zakrwawione notatki wykonane podczas jego ostatniego lotu. Zawarł w nich cenny materiał wywiadowczy, za co otrzymał pochwałę (pośmiertnie) w rozkazie armii. Zakrwawione zapiski porucznika Antoniego Święcickiego były przechowywane w Dowództwie Lotnictwa Ministerstwa Spraw Wojskowych aż do wybuchu II Wojny Światowej. Jego postawa była przykładem bezgranicznego oddania Ojczyźnie, wykonania zadania nawet kosztem własnego życia. Pochowany został na cmentarzu w Duniłowiczach.

    Pośmiertnie, Rozkazem Ministra Spraw Wojskowych L. 2145 z 1922 r. przyznano mu tytuł i odznakę obserwatora za czas służby w Wojskach Lotniczych. Za wybitne zasługi dla lotnictwa polskiego został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 8122, Polową Odznaką Pilota, Krzyżem Walecznych, Medalem Niepodległości.

    #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #rocznicanadzisiaj #wojna #lotnictwoiirp
    pokaż całość

  •  

    @beQuick: 25.11.1889 r. we Lwowie urodził się Stefan Stec, ppłk pil. inż. WP, pierwszy polak z tytułem asa myśliwskiego. Dnia 1.08.1914 r. został powołany do armii austro-węgierskiej, początkowo służył w oddziałach saperskich. W dniu 1.11.1915 r. zgłosił się na ochotnika do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Wiener Neustadt. Od 31.01.1916 r. do początku roku 1918 służył jako obserwator na samolotach rozpoznawczych w eskadrze Flik 3 (Fliegerkompagnie 3). Podczas wykonywania lotów bojowych dał poznać się jako doskonały obserwator przywożąc z lotów znakomite zdjęcia i doskonałe meldunki. Równocześnie koledzy nauczyli Steca pilotażu samolotów. W dniu 2.09.1917, lecąc z pilotem K. Heranem samolotem Hansa-Brandenburg C I, zestrzelił pierwszy samolot, myśliwiec Nieuport koło wsi Monasterzyska. W nagrodę za dzielność podczas lotów bojowych porucznik Stec został odznaczony najwyższym orderami austriackimi i niemieckimi oraz w dniu 1.02.1918 awansowany na porucznika. Następnie został skierowany na kurs myśliwski. W dniu 30.04.1918 roku, po miesięcznym szkoleniu, ukończył szkołę z bardzo dobrym wynikiem i zdał egzamin z wyróżnieniem (odznaka pilota nr 1206/1918). W dniu 1.05.1918 r. został przydzielony jako pilot bojowy do swojej dawnej eskadry, przeformowanej na myśliwską Flik 3/J. Latał w niej na myśliwcach Albatros D III (Oef) na froncie austriacko-włoskim, bazując głównie na lotnisku Romagnano. W składzie Flik 3/J Stec walczył do końca wojny, z krótką przerwą między 17.06. a 4.07.1918, kiedy powierzono mu w zastępstwie dowództwo eskadry Flik 9/J. W dniu 16.07.1918 Stec zestrzelił włoski myśliwiec Hanriot HD-1 w rejonie jeziora Garda, a 10 sierpnia zestrzelił swój trzeci samolot nad Monte Pasubio. W lotnictwie austro-węgierskim wykonał łącznie 103 loty jako obserwator, 79 jako pilot bojowy i wziął udział w 40 walkach powietrznych z 7 odniesionymi zwycięstwami. Sam był trzykrotnie zestrzelony i raz lądował w płonącym samolocie. W służbie austriackiej odznaczony został m.in. Orderem Żelaznej Korony III klasy z dekoracją wojenną, dwukrotnie Srebrnym Medalem za Odwagę oraz pruskim Krzyżem Żelaznym II klasy.

    Od połowy 1918 r. Stec był członkiem POW we Lwowie, do Wojska Polskiego wstąpił z dniem 1.11.1918 r. Gdy rozgorzały walki polsko-ukraińskie we Lwowie uczestniczył w starciach w mieście, po czym 6 listopada przedarł się na opanowane przez Polaków lotnisko Lewandówka, stając się jednym z pierwszych pilotów polskiej grupy lotniczej w tym mieście. Jeszcze przed oficjalną datą odzyskania niepodległości, Stefan Stec wstąpił do nowo formującego się lotnictwa polskiego ze stopniem porucznik pilot. Pierwszy lot bojowy Stec wykonał 7 listopada z lotniska Lewandówka, bombardując stanowiska ukraińskie (wraz z ppor. Władysławem Toruniem zbombardowali m.in. stanowisko artylerii na Wysokim Zamku oraz zmusili do odwrotu pociąg wojskowy nadjeżdżający od strony Krasnego). W dniu 9 listopada wykonał pierwszy lot transportowy w Polsce, przewożąc na rozkaz Naczelnej Komendy posła do Sejmu Krajowego Stanisława Strońskiego, w celu zorganizowania w Krakowie odsieczy dla Lwowa. Samolot ich wówczas został uszkodzony przez ogień przeciwlotniczy i Stec musiał lądować przymusowo pod Łańcutem. 15 listopada wykonał lot ze Lwowa do Warszawy, aby złożyć Naczelnemu Wodzowi Józefowi Piłsudskiemu pierwszy meldunek z obrony Lwowa. Do 22.11.1918 r. w samym Lwowie, wykonał 19 lotów bojowych. Wraz ze Stefanem Bastyrem i Władysławem Toruniem tworzyli jedną z najbardziej zgranych trójek operacyjnych w historii polskiego lotnictwa.

    Na początku stycznia 1919 r. został wysłany do Wiednia w charakterze rzeczoznawcy zakupu samolotów wojskowych dla polskiej armii. Już 17 marca powrócił na front w składzie 6 EW i brał udział w słynnych lotach drużynowych pod dowództwem kpt. Bastyra. W kwietniu 1919 objął dowództwo 7 EL, po czym już 29.04.1919 r. stoczył pierwszą w odrodzonej Polsce zwycięską walkę powietrzną (na samolocie Fokker D VIII), zakończoną zestrzeleniem nieprzyjacielskiego myśliwca Nieuport 11. Następnie w dniu 10 maja zmusił bolszewicką obsługę do ściągnięcia na ziemię balonu obserwacyjny w rejonie Starego Sioła. W czerwcu tegoż roku został uroczyście udekorowany Krzyżem Walecznych. Eskadrą dowodził do połowy października 1919, kiedy to wyjechał na studia wojskowe do Francji (Ecole Superieure d'Aeronautique w Paryżu, gdzie otrzymał tytuł inżyniera). Z dniem 1.04.1920 zatwierdzony w stopniu majora w Korpusie Wojsk Lotniczych.

    W niepodległej Polsce wykonał 112 lotów bojowych zestrzelił jeden samolot i jeden balon. Łącznie legitymował się 11 zestrzeleniami. Jeszcze w służbie austriackiej, Stec jako godło osobiste miał biało-czerwoną szachownicę. Dnia 1.12.1918 roku rozkazem nr 38 szefa Sztabu Generalnego WP gen. Stanisława Szeptyckiego, szachownica ta przyjęta została jako znak rozpoznawczy samolotów lotnictwa polskiego.

    Pośmiertnie został awansowany do stopnia podpułkownika. Za odwagę wykazaną podczas walk z piechotą ukraińską, którą w dniach 7-8.11.1918 r. ostrzeliwał z k.m. z pułapu około 50 metrów, odznaczony został m.in. Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari nr 2525, trzykrotnie Krzyżem Walecznych, Polową Odznaką Pilota, Krzyżem Kawalerskim Polonia Restituta oraz Krzyżem Niepodległości.

    #historia #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #iirp #wojsko #wojskopolskie #rocznicanadzisiaj #lwow #wojna #lotnictwoiirp
    pokaż całość

  •  

    O brzasku 11 listopada 1673 roku hetman wielki koronny Jan Sobieski, prowadzi do ataku armię koronną i litewską. Celem jest twierdza chocimska, obsadzona przez 35 tysięczną armię turecką. Zwycięstwo jest przytłaczające-prawie 30 tys wrogów ginie, czyli ponad 80 %! To największe w historii oręża polskiego zwycięstwo, liczone poprzez straty nieprzyjaciela.Wodzowi armii dało koronę-niemal w tej samej chwili umiera nieudolny monarcha Michał Korybut Wiśniowiecki, który podpisał upokarzający pokój w Buczaczu z Turcją. Bitwa pod Chocimiem była taką formą kampanii karnej mającej zmyć hańbę.
    Jako ciekawostkę dodam że Sobieski pomścił przy okazji śmierć pradziada, Stanisława Żółkiewskiego, tego od zdobycia Moskwy. Zginął z rąk Turków pod Cecorą w 1620 roku

    10 lat później już jako król Rzeczypospolitej Obojga Narodów Sobieski rozbija znowu pohańców, tym razem pod Wiedniem. Ale to już inna historia xD

    11 listopada to nie tylko Święto Niepodległości jak widać:)
    #historia #rocznicanadzisiaj #bitwapodchocimiem
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów