Lubię mówić o innych

  •  

    @trwaidentyfikowanie:
    JAKIE KSIĄŻKI WARTO CZYTAĆ DZIECIOM

    Na rynku istnieje ogromny wybór książek do nauki dla dzieci, od tych z zawartością jedynie liter i obrazków, po te zawierająca różnorodne dodatki (melodyjki, elementy manipulacyjne, animacje, dźwięki). Coraz częściej wykorzystywane są książki dla dzieci w formie e-booków i książek elektronicznych (zazwyczaj wyświetlane za pomocą tabletu/telefonu). Jako rodzic zadaję sobie pytanie – co będzie najlepsze dla rozwoju mojego dziecka? Czy wykorzystać książeczkę z animacjami, komiksami czy ze zdjęciami rzeczywistymi, przedstawiającymi realne sytuacje ?
    W tym artykule postaram się krótko opisać swoje przemyślenia, oparte na wynikach aktualnych badaniach naukowych.

    Tablet / telefon czy książka tradycyjna?

    pokaż spoiler Jak wykazały badania [1] książki w formie elektronicznej wspierają naukę dzieci poprzez zwiększone skupienie uwagi oraz zaangażowanie (szczególnie u dzieci w wieku przedszkolnym). Ulepszenia jakie znajdują się w książkach elektronicznych, oparte na animacji, elementach dynamicznych, sprzyjają większej koncentracji dzieci, niż statyczne obrazy w tradycyjnej książce. [2] [3][4]


    pokaż spoiler Książka w formie elektronicznej używana jednak zbyt często, zamieni naukę jedynie w zabawę, która będzie odbywała się w większym stopniu mechanicznie, sprawiając, że koncentracja dziecka nie będzie już tak silna [5]. Książki elektroniczne ,,przeładowane’’ dodatkowymi funkcjami bądź animacjami, które nie pełnią istotnej roli w przekazaniu kluczowych informacji, mogą z kolei rozpraszać uwagę dzieci i zmniejszać ich poziom koncentracji [6][7]


    pokaż spoiler Książki w formie tradycyjnej, z dodatkowymi ,,cechami manipulacyjnymi’’ ( ,,podnieś klapkę’’, ,,złap i zdrap’’, inne trójwymiarowe dodatki), mają na celu zwiększyć fizyczną interakcję dzieci z książką. Dzieci mogą odbierać je jako ciekawe bądź zabawne, jednak badania wykazały, że ich wykorzystanie nie wspiera nauki. [8]. Jednym z powodów jest to, że mogą odciągnąć uwagę od związków między książką a światem rzeczywistym. Dla małych dzieci, które wciąż uczą się używać obrazów w książkach jako “stojących” za prawdziwymi przedmiotami, dodatkowe cechy manipulacyjne mogą odwrócić uwagę od wglądu koniecznego do przeniesienia poznanych informacji. Oznacza to, że dzieciom trudno będzie przenieść to, co widzą w książce, do świata rzeczywistego, dla nich będzie to bardziej forma zabawy, nie nauki.


    pokaż spoiler Używając książek zaprojektowanych do nauczania dzieci imion zwierząt, badacze [8] testowali pozytywny lub negatywny wpływ manipulacji na uczenie się i przenoszenie nazw zwierząt u dzieci w wieku od 18 do 22 miesięcy. Dzieciom zostały przeczytane przez badacza książki z 9 nazwami zwierząt z książki manipulacyjnej (z klapkami i tabulaturami) i zeskanowanej kopii książki bez funkcji manipulacyjnych. Podczas testów dzieci, które widziały kopię książki bez manipulacji prawidłowo uogólniały nową nazwę zwierzęcia na nowe zdjęcia i replikę zwierzęcia. Dzieci, które czytały książkę z funkcjami manipulacyjnymi, nie osiągały tak wysokich wyników. W innym badaniu [9] naukowcy porównali u dzieci w wieku 20-36 miesięcy, uczenie się liter alfabetu z manipulacyjnej książki ( z przeciągnięciami, klapkami i teksturami) oraz książki bez tych cech. Dzieci nauczyły się więcej liter z prostej książki alfabetycznej niż manipulacyjnej. Inną możliwością jest to, że wysiłek umysłowy dzieci jest zaangażowany w interakcję z funkcjami, a nie zajmowanie się treścią.


    pokaż spoiler Jeśli z jakichś względów zdecydujesz się wybrać książkę o cechach manipulacyjnych, zwróć uwagę na treści edukacyjne, które przyciągają uwagę dziecka np. podkreślenie wizualnego kształtu litery. Badania przeprowadzone na 3-letnich użytkownikach książek wykazały, że manipulacje zaprojektowane w celu zwrócenia uwagi na treść edukacyjną, (np. na kształt liter), nie rozpraszały 3-latków od nauki. [10]


    pokaż spoiler Dodatkowo, jeżeli chodzi o książki tradycyjne warto zwrócić uwagę na ilość obrazów przedstawionych na jednej stronie. Występowanie wielu zdjęć na każdej stronie może spowodować przeciążenie poznawcze, zaburzając proces uczenia się.[11].


    Reasumując: Jeśli książka tradycyjna, to najlepiej z zawartością jedynie obrazów i tekstu, bez dodatkowych funkcji manipulacyjnych. Przy czym ważne, aby strona nie była przeładowana zbyt dużą ilością obrazów. Książka elektroniczna w formie ,,wymiennej’’ – co jakiś czas, bez przeładowania dodatkowymi, nie spełniającej istotnej roli w nauce atrakcjami (animacjami,muzyką itp). Kwestia związana z korzystaniem przez dzieci z urządzeń elektronicznych (tablet, telefon) pozostaje do rozpatrzenia indywidualnego przez rodziców. Specjaliści zalecają by dzieci w wieku do 3 r.ż korzystały z takich urządzeń max. 15min dziennie, dzieci do 5 r.ż – 30min dziennie.

    Książka oparta na obrazach fikcyjnych czy realnych ?

    To zależy…od tego, jaki będzie nadrzędny cel wykorzystania tej książki oraz w jakim wieku jest dziecko. Jeśli chcesz nauczyć dziecko reguł społecznych, moralnych – warto skorzystać z książki, która zawiera rzeczywiste obrazy. Zdjęcia, które wyraźniej reprezentują określone przedmioty, mogą wspierać dzieci w rozpoznawaniu związku pomiędzy książkowymi obrazami a światem rzeczywistym. Rzeczywiste obrazy ułatwiają dzieciom ,,transfer’’ informacji z świata ,,książkowego’’ do świata realnego. [12]. Fantastyczne konteksty mogą wskazywać dzieciom ( zwłaszcza młodszym), że informacje zawarte w opowiadaniu są nieistotne dla ich sytuacji, a tym samym zmniejszają ich skłonność do stosowania informacji w realistycznych kontekstach.

    Jeśli chcesz nauczyć dziecko nowych liter, również warto skorzystać z książki z realnymi obrazami. Książki z realistycznymi obrazami są najlepsze, szczególnie w przypadku najmłodszych dzieci, gdzie ich umiejętność ,,transferu’’ informacji z książki, obrazu czy zdjęcia, do świata realnego znajduje się jeszcze niskim poziomie. Podobnie będzie z nauką zwierząt, przedmiotów itp. – najlepiej jest, jeśli dziecko uczy się na podstawie realnych obrazów (zdjęć).

    Ostatnie badania wykazały, że przedszkolaki preferowały książki realistyczne nad fikcyjnymi, a nauczyciele stwierdzili, że treści te są bardziej transferowalne do życia, to znaczy dzieci częściej wykorzystują wiedzę zasięgniętą z książki ,,realistycznej’’ w swoim życiu. [13]

    Reasumując: U młodszych dzieci nauka przebiega efektywniej kiedy w jej procesie wykorzystywane są realistyczne obrazy, przedstawiające rzeczywiste sytuacje, najlepiej w formie zdjęć. W miarę dorastania dziecka, wraz z rozwojem jego umysłu, myślenia abstrakcyjnego można wprowadzać elementy fantastyczne. Wraz z wiekiem bowiem pojawia się krytycyzm w myśleniu i dzieci są w stanie odróżnić to co realne od tego, co fantastyczne a co za tym idzie, odniesienie informacji zawartych w książce do świata realnego, dla starszych dzieci może być łatwiejsze.

    Na koniec pragnę zwrócić na jedną, bardzo istotną rzecz, na którą zwracają uwagę badacze [14][15] zajmujący się analizą źródeł i sposobów przyswajania nowych informacji przez dzieci. Otóż podczas nauki przy wykorzystaniu różnego typu książek, najważniejsza jest interakcja dziecka z rodzicem (czytającym). To nasz udział podczas przyswajania wiedzy zawartej w różnego rodzaju książkach, jest najbardziej pomocny dla naszych dzieci. Dorośli czytający książki z funkcjami manipulacyjnymi, czy to tradycyjnymi, czy elektronicznymi, mogą wspierać dzieci, skupiając się na praktycznych funkcjach, zwracając uwagę na rozmowy z treścią. Skuteczne metody wspierania dzieci w przekazywaniu informacji pojęciowych z kontekstu jednej opowieści do drugiej to rozmowa z dziećmi na temat podstawowej struktury tej opowieści. Warto poprosić dziecko, aby opowiedziało daną historię komuś innemu, wyjaśniło nam o czym jest dana książka, wyjaśniać wspólnie z dzieckiem przyczyny i skutki danego wydarzenia. Warto zwracać uwagę na emocje bohaterów i pytać dziecko o jego uczucia, warto nawiązywać do sytuacji, które wydarzyły się w życiu dziecka, powiązywać dane zagadnienie przedstawione w książce z konkretnymi sytuacjami. Taka interakcja rodzic-dziecko wspiera nie tylko transfer informacji z książki do świata rzeczywistego ale również przyczynia się do rozwoju bliskiej relacji. Ponadto, to super sposób na wspólne spędzanie czasu z dzieckiem, pozycja siedząca (bądź leżąca) zapewnia odpoczynek naszym zmęczonym mięśniom a leżące bądź siedzące obok dziecko wyzwala endorfiny a wraz z nimi przyjemne uczucie szczęścia i miłości
    pokaż całość

  •  

    Guziki - 2zł
    Gąbka - 2 zł
    Gorąca, w spokoju wypita kawa-bezcenna :)

    Zestaw można urozmaicać, jest szansa,że jak będzie więcej guzików, zyskamy dodatkowe 10min. U nas syn wyjmował guziczki i wrzucał je do pojemniczka. Można próbować z innymi "skarbami" do wydobycia. Jeśli wasze dziecko jest z tych cierpliwszych, bądź jest nieco starsze, można schować guziki głębiej :) więcej zdjęć w kom.

    #zabawa #dzieci #inspiracja #diy #zabawki #psychologia #ciekawostki #ciekawostka
    pokaż całość

  •  

    Zobaczcie co mąż mojego #rozowypasek zrobił dla mojej przyszłej córki ( ͡º ͜ʖ͡º) Czuje, że wychowa ją jak swoje #czujedobrzeczlowiek #chwalesie

    źródło: embed.jpg

  •  

    Wykopki co się wydarzyło to ja nie....
    Pic real - dziewczyna robi zrzutkę na otwarcie własnej działalności. Jako położna. Argumentuje to kilkoma zdaniami. Użytkownik nie zweryfikowany. Chce żeby ludzie jej dali 6 tysięcy, bo "ma za wysokie wykształcenie i mniej niż niż 30lat i nie dadzą jej dofinansowania"... XD plusujących zawołam jak się skończy zrzutka xdd
    #rakcontent #pieniadze #wlasnafirma #dejmnie #studia #praca #cotusieodpierdala pokaż całość

  •  

    Para gejów z Kalifornii najęła surogatkę do urodzenia im dziecka poprzez naturalne zapłodnienie - okazało się jednak, że kobieta ku zdumieniu przyszłych ojców urodzi czworaczki.

    Jak się skończyła historia? Pozostała trójka została przez tę dwójkę mężczyzn oddana trzem innym parom gejów które także chciały mieć dziecko. (。◕‿‿◕。)

    #czujedobrzeczlowiek #homoseksualizm #4konserwy pokaż całość

  •  

    Pjoter – miłośnik kolarstwa wyczynowego. Codziennie ciężko ćwiczy z kolegami na swoim składaku za blokami, tudzież świeżo wylanym asfalcie na drodze wiejskiej. W końcu się doczekał, w końcu nie musi jeździć po drodze w której ilość dziur przewyższa ilość kilometrów jej długości.  Wciąż rywalizuje z kolegami o to, kto opanuje najwięcej trików. Codziennie po szkole dzielnie ćwiczy, odreagowując szkolny stres. Jeździ z kolegami do sklepu, po oranżadę, piją ją  oczywiście ,, na spółę’’ – tak jest najlepiej, codziennie płaci ktoś inny a napiją się wszyscy.  Jadą na ,,kwadrat’’ , omówią nowe wypełnione misje w grze komputerowej, pogadają o tym jak babka od matmy przepytała z tabliczki, wstawiając połowie klasy ,,pały’’ i pośmigają na rowerach, osiągając nowe ,,skille’’. Kiedy się ściemni, mama krzyknie przez okno ,,Pjoter do domu’’ , Pjoter pożegna się z kolegami, ,,kajtnie’’ kolegę na ramie roweru pod jego dom i nie siadając na siodełku, przebierając nogami jak najszybciej się da, kołysząc się na boki niczym pełny zaangażowania i determinacji kolaż tuż przed metą – wróci do domu.  To był dzień pełen wrażeń – pomyśli, pójdzie do kuchni na kolacje, przeprosi mamę, że tak długo mu zeszło, otworzy buzię i zaczynie mówić : ,,mame, a wiesz, że z kolegów to tylko ja umiem pivot na przednim kole?’’, dumny z siebie niczym paw. Od jego własnej dumy ważniejsze jest dla niego uznanie mamy, to jej chce zaimponować najbardziej. Chce pokazać, że jest coś, w czym czuje się najlepszy, chce powiedzieć: ,,zobacz, oprócz szkoły i nauki mam też pasję, przyjaciół i fajne relacje’’.  Chłopak chciałby, żeby mama doceniła go w końcu za coś innego, niż piątka ze sprawdzianu z ,,pszyry’’, żeby zapytała o coś więcej niż ,, lekcje odrobione?’’, żeby się zaangażowała, żeby się zainteresowała, albo udawała chociaż, że jej poziom fascynacji tym pivotem jest taki sam jak Pjotera.  To było by dla niego coś wielkiego, gdyby usłyszał ,, A pokażesz mi co to jest ten pivot?’’ albo ,, to rzeczywiście wymaga dużych umiejętności’’ , albo chociaż krótkie, pełne podziwu i dumy ,,woow’’. To by było coś….. Ale Pjoter słyszy to co zawsze, ta nieszczęsna tabliczka, ma ściągę na linijce ale nie powie mamie, bo znowu ona powie, że ją to nie interesuje bo linijką to mu może co najwyżej przyłożyć, jak się tej tabliczki nie nauczy. A jak ojciec wróci to już w ogóle….

    Pjoter pójdzie do swojego pokoju, poudaje, że uczy się tabliczki mnożenia, rysując w zeszycie swój wymarzony rower (prawdziwy, taki z przerzutkami), który rodzice obiecali mu za dobre oceny w szkole. Będzie się ,,cykał’’ kiedy wróci tate ale ma nadzieję, że mama nie powie mu o tej tabliczce. Rzuci jeszcze kilka luźnych myśli w swoją stronę : ,, gdyby tabliczka mnożenia wchodziła mi do głowy z taką łatwością jak nowe triki na moim składaku..’’ , zadając sobie pytanie ,, dlaczego ich interesuje tylko moja szkoła?’’

    Drogie dzieci – bądźcie jak Pjoter, pielęgnujcie pasje i przyjaźnie. Drodzy rodzice- nie bądźcie mamą Pjotera. Znajomość tabliczki mnożenia nie definiuje powodzenia życiowego waszych dzieci.   Mówcie swoim dzieciom ,,wooow’’ kiedy wykonują superultratrudne życiowe tricki, bawcie się razem z nimi, pytajcie o nowe związki, stare przyjaźnie i największe pasje.  Uczcie waszych dzieci najważniejszej zasady mnożenia : miłość to jedyna rzecz, która się mnoży jeśli się ją dzieli.

    #pjoter #janusze #rodzice #rodzina #dziecko #heheszki #memy #smieszneobrazki #zycie #truestory #takaprawda #takbylo #psychologia #wychowanie #dom #relacje #humorobrazkowy
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika trwaidentyfikowanie

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)