Łam zasady, albo zasady złamią Ciebie!

  •  

    Cześć Mirki! Szalejemy dalej z tematem męskości i dlatego daję Wam pod rozwagę kolejny felietonik. Tym razem rozmawiamy o podróży wgłąb siebie, odnalezieniu siebie, samodzielności, odpowiedzialności i samotności.

    ---------------------------------------------------------

    PODRÓŻ WGŁĄB SIEBIE (SAMODZIELNOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ)
    Jednym z podstawowych rytuałów, które pozwalają chłopcu stać się mężczyzną jest podróż w głąb siebie. W tym przypadku prawie zawsze oznacza ona wyruszenie w daleką przygodę (niekoniecznie fizyczną), by móc odnaleźć siebie. To, co jest charakterystyczne dla tego wyzwania, to fakt, że w trakcie tej podróży mężczyzna jest zdany sam na siebie. Czego ma to go nauczyć?

    Samodzielności.

    ***

    SAMODZIELNOŚĆ
    Czy kiedykolwiek przyszło Wam organizować wycieczkę dla znajomych? Podczas przygotowań do takich eskapad trzeba się często niemało natrudzić – znaleźć odpowiednie noclegi, obdzwonić wielu ludzi, zgrać terminy, zrobić przelewy… a wszystko to w ciągle zmieniających się warunkach! Wyobraźmy sobie teraz, że ludzie organizujący taką wycieczkę w danej chwili są na tyle lekko obłożeni zadaniami, że dwie osoby spośród tej grupy nic nie robią. Jedna z tych osób to ta, która potrafi organizować takie wydarzenia i nie raz wykazała się w trudnych warunkach, ale z braku zadań nie angażuje się. Druga nie umie zrobić niczego użytecznego więc tylko biernie obserwuje ciąg wydarzeń. Zewnętrzny obserwator stwierdziłby, że obie osoby są na „ławce rezerwowych”, ale grupa doskonale zna powody, dla których te osoby nic nie robą i wie, że są one skrajnie różne. Jedna nie pracuje, bo nie ma dla niej zadań, druga nie pracuje, bo nie umie. Na pierwszą osobę można liczyć, na drugą nie można liczyć wcale. Pierwsza osoba będzie pomocna i będzie się cieszyła szacunkiem do samej siebie oraz szacunkiem grupy. Druga będzie uzależniona od grupy i będzie postrzegana jako „pasożyt”.

    Taki układ nie dotyczy tylko i wyłącznie organizowania wypadu dla znajomych lub imprezy sylwestrowej, ale niemal każdego aspektu życia społecznego. Bo czy wolelibyśmy zostawić swoje dziecko pod opieką kogoś, kto już wychował trójkę szkrabów czy kogoś, kto dzieci nie ma w ogóle? W pracy trudne i pilne zadanie wolimy powierzyć osobie doświadczonej czy świeżakowi? Po radę na temat związku pójdziemy do kogoś, kto żyje szczęśliwie w wieloletniej bliskiej relacji czy do kogoś, kto nigdy związku nie prowadził?

    Wspominany już Jordan Peterson wiele razy wypowiadał się na temat męskiej agresji. Stwierdził m.in., że jest ogromna różnica między umiejętnością bycia okrutnym i nie bycia okrutnym, a po prostu nie byciem okrutnym, gdyż nie potrafi się takim być. Analogicznie – jest ogromna różnica między osobą, która zna angielski, ale nie używa tego języka, a osobą, która nie mówi po angielsku, bo go nie zna. Na pierwszą osobę można liczyć, a na drugą nie można liczyć wcale. Łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo.

    Wszystko powyższe jest to związane z doświadczeniem życiowym i im ono jest biedniejsze tym nasza pewność siebie i siła przebicia (np. w grupie) jest słabsza. Dlaczego? Gdyż jeśli nie umiemy zrobić sobie kanapki, nie będziemy jej umieli zrobić dla kogoś. Jeśli nie umiemy pływać, nie będziemy umieli uratować tonącego. Jeśli nie kochamy siebie, nie będziemy umieli kochać innych. Jeśli nie potrafimy zadbać o siebie, nie będziemy potrafili zadbać o innych.

    Nie ma nic gorszego niż facet, który jest niesamodzielny. I nie mam tu na myśli umiejętności sprzątania lub gotowania, ale ogólne uzależnienie od innych. Żyjąc w różnego rodzaju społecznościach jesteśmy przyzwyczajeni, że zawsze możemy na kogoś liczyć, ale jeśli w trudnej chwili nie będziemy umieli poradzić sobie z problemem samodzielnie, jesteśmy zgubieni (a inni ludzie doskonale to czują i rozumieją). Mówiąc wprost – mężczyzna musi umieć o siebie zadbać (by dbać o siebie i o innych), a jeśli tego nie umie, musi się tego nauczyć.

    Ale co konkretnie oznacza bycie samodzielnym?

    Większość ludzi wychodzi z założenia, że samodzielność to ogólnie pojmowana zaradność życiowa. Jeśli chłopak umie zrobić sobie kanapkę i spakować się do szkoły, to przeżyje. Tyle tylko, że te części definicji samodzielności są związane z jej fizycznymi aspektami. A co z emocjonalnymi i intelektualnymi?

    Samodzielność emocjonalna to umiejętność zaspokajania swoich potrzeb uczuciowych. Mężczyzna musi poznać siebie, żeby wiedział co go bawi, smuci, co daje mu nadzieję, a co ją zabiera… właśnie po to, żeby umiał w jak najlepszy sposób radzić sobie z późniejszymi trudami życia.

    Nie mniej ważna jest samodzielność intelektualna, z którą wiąże się podejmowanie decyzji oraz mierzenie się z ich konsekwencjami. Ci, którzy się tego nie nauczyli oddają swoje życie w ręce innych osób, którym pozwalają sobą kierować. Ci, którzy zdecydowali się brać swoje życie w swoje ręce płacą ogromną cenę za mierzenie się ze skutkami tych decyzji, ale jednocześnie otrzymują proporcjonalną do tego nagrodę – wolność.

    Samodzielność daje nam ogromną siłę – uczy życia samego dla siebie. I kuriozalnie to właśnie takie życie jest najbardziej przydatne w grupie, bo jest szczere! Gdy jesteśmy samodzielni, mamy pewność, że umiemy stawiać granice i że w życiu grupy będziemy się realizować na tyle, na ile uznamy za słuszne. Gdy zdarzy nam się oberwać od życia, będziemy umieli sobie z tym poradzić. Samodzielność daje nam naturalność, spokój i przestrzeń do bycia sobą. Samodzielność pozwala nam żyć dla siebie oraz dla ludzi i świata, a nie tylko dla innych. Jeśli żyjąc w określonej społeczności czerpiemy satysfakcję tylko i wyłącznie z faktu naszej przydatności dla grupy, jesteśmy od niej uzależnieni. Jest również duże prawdopodobieństwo, że w pewnym momencie zaczniemy modyfikować nasze zachowanie (wbrew sobie), aby spełniać potrzeby grupy. Konsekwencją takich działań będzie zawsze jeszcze większe uzależnianie się od innych. Słowem – dzięki samodzielności my realizujemy siebie według własnej wizji, a grupa ma kogoś na kogo zawsze można liczyć – wszyscy wygrywają.

    Niestety podróż życia i nabywanie dzięki niej samodzielności wiąże się z wieloma niebezpieczeństwami. W jej trakcie możemy znaleźć się w wielu sytuacjach, które zagrożą naszemu zdrowiu lub życiu. W takim razie po co w ogóle ją podejmować? Po co świadomie pakować się w tarapaty?

    ***

    DLACZEGO OD ŻYCIA TRZEBA DOSTAĆ PO TYŁKU?
    Świat od czasu do czasu ogarniają różnego rodzaju dziwne i niczym nieuzasadnione mody (jak np. ruch antyszczepionkowy). Jedna z nich to trzymanie dzieci w sterylnym środowisku, by były zdrowe – w czystym domu bez psa lub kota odgrodzonym od świata zewnętrznego wszystkimi możliwymi barierami. I co? I dzieci nie chorują. Ale nie dlatego, że mają tak silny układ odpornościowy, że świetnie sobie radzą z mikrobami, ale dlatego, że te mikroby nigdy nie miały do dzieci dostępu. Niestety kuriozalnie – im mniejszy kontakt dziecka ze światem zewnętrznym, tym mniejsza szansa układu immunologicznego na wykształcenie przeciwciał. A że człowiek dopasowuje się do środowiska zewnętrznego – które w tym przypadku nie wymagało wzmacniania odporności – to gdy organizm dziecka finalnie trafiał poza „klosz”, w którym był wychowywany, najzwyczajniej w świecie nie był sobie w stanie w takim świecie poradzić… i dzieci wychowywane „pod kloszem” w warunkach naturalnych chorowały najbardziej.

    Analogicznie jest życiem, od którego po prostu trzeba dostać w kość. Im bardziej będziemy się ze sobą „pieścili” tym mniejsza szansa dla nas, że odnajdziemy się w trudnych warunkach otaczającego nas świata. Faceci, którzy nigdy nie musieli postawiać się życiowym wyzwaniom, nie będą potrafili tego robić, więc w późniejszym życiu naturalnie będą takich wyzwań unikać. Matki trzymają swoje dzieci „pod kloszem” wierząc, że chronią je przed złem, a tak naprawdę wyrządzają im krzywdę, bo zabierają młodym chłopcom szansę zbierania życiowych blizn. Efekt? Dorośli faceci popełniają błędy, których spokojnie mogliby uniknąć, gdyby za młodu mieli bogatsze doświadczenia życiowe.

    Jeśli czytając ten tekst za oknem jest u Ciebie jasno, jest duże prawdopodobieństwo, że nie masz w mieszkaniu włączonych żadnych żarówek. To bardzo rozsądne – po co włączać sztuczne światło i za nie płacić, skoro naturalne jest za darmo? Jednak, gdy tylko się ściemni, pstrykniemy włączniki i zapalimy kilka żarówek. Zmieniamy środowisko wewnętrzne naszego miejsca zamieszkania, bo zmieniły się warunki zewnętrzne. Zupełnie jak z życiem – każdy z nas ma w sobie prawdziwy potencjał, ale jeśli nie zdecydujemy się wrzucić siebie w trudne warunki życiowe, jest ogromne prawdopodobieństwo, że ten potencjał nigdy nie rozkwitnie, bo nie będzie miał ku temu sposobności. Podróż życia zmusza mężczyznę do radzenia sobie z warunkami, z którymi nigdy wcześniej nie miał do czynienia, a przez to do odnalezienia w sobie sił, które w nim drzemią, a o których istnieniu nie miał do tej pory nawet bladego pojęcia – zmusza go do „włączenia wewnętrznego światła”.

    Od życia trzeba dostać w kość i jeśli życie nam tego nie da, trzeba się o to upomnieć – dokładnie dlatego należy się udać w podróż w głąb siebie, która będzie próbą nas samych. Dzięki postawieniu się w trudnych warunkach życiowych odnajdujemy siebie i swój potencjał, uczymy się kreatywności w rozwiązywaniu problemów oraz – przede wszystkim – szukania oraz tworzenia własnej drogi życiowej.

    Mężczyźni, którzy odbyli taką podróż, mają często niekonwencjonalne podejście do życia, są bardzo zaradni we wszystkich strefach życia, działają nieszablonowo, nie chadzają wydeptanymi ścieżkami oraz znają swoje ambicje, wartości i zasady.

    ***

    SAMOTNOŚĆ
    W dawnych czasach wychowanie młodego szlachcica znacznie różniło się od tego, jakim ów szlachcic mógłby zostać uraczony dzisiaj. Staropolska szkoła wychowania arystokraty zakładała trzy kroki na drodze jego edukacji:
    - nauka w domu,
    - podróż po Europie,
    - praktyka w kraju.
    To właśnie w trakcie podróży po Europie młody możnowładca miał nauczyć się radzić sobie w życiu, nabrać ogłady na różnych dworach, zyskać kontakty, poznać inne kultury i zdobyć wiedzę od innych, często prestiżowych, uczelni.

    Ludzie, a najczęściej kobiety, często mylą ten etap z rozładowaniem napięcia mówiąc, że „mężczyzna musi się wyszaleć” sugerując tym samym, że istotą kawalerskiego życia jest „zgubienie bagażu”. Nic bardziej mylnego! Istotą podróży w głąb siebie nie jest zgubienie czegokolwiek, ale odnalezienie!

    Odnalezienie siebie.

    I dlatego nie bez powodu małe jednoosobowe mieszkania nazywamy „kawalerkami”. Mieszkanie to ma wystarczać jednemu mężczyźnie, aby mógł żyć sam i nauczyć się samodzielności i odpowiedzialności za swoje życie. W trakcie podróży życia mężczyźnie przyjdzie niejednokrotnie żyć w małych klitkach lub pod gołym niebem… a nieodłącznym kompanem mężczyzny zawsze będzie samotność. Wielu ludzi uznaje samotność za coś złego, ale tak naprawdę jest ona kojącym lekiem na rany, które w życiowych potyczkach zadawane są mężczyźnie.

    W skrajnych warunkach mężczyzna będzie zawsze zdany sam na siebie. Gdy inni zawiodą, wszyscy będą patrzeć na nas. To od nas zależy czy się wycofamy, czy będziemy potrafili uporać się z wyzwaniami, które nam wtedy rzuci życie, a zrobimy to tym lepiej, im lepiej poradzimy sobie podczas treningu.

    Mieszkanie samemu uczy.

    Wokół nas nie ma żadnej osoby, która znacząco wpływałaby na nasze codzienne życie, więc mamy niemalże nieograniczony wybór w kwestii decydowania o jego przebiegu. Możemy położyć się późno spać, ale rano wstaniemy do pracy niewyspani. Możemy nie przygotować sobie jedzenia, ale będziemy głodni. Możemy nie uprać sobie rzeczy, ale nie będziemy mieli w czym iść do pracy.

    No właśnie. Praca. Przecież za coś trzeba żyć!

    Życie samodzielne to przede wszystkim umiejętność zadbania o siebie „od A do Z”, więc nie warto myśleć, że jeśli wynajmujemy kawalerkę, ale rachunki płacą rodzice, to stajemy się męscy. Będąc zdanymi na ich pieniądze jesteśmy od nich uzależnieni, a to nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością.

    Lekcje, które płyną z faktu, że żyjemy samotnie, wpływają na to jakimi mężczyznami się stajemy. Poznajemy siebie. Znamy źródła naszej mocy i wiemy co nam te siły zabiera. Wiemy, co musimy robić, żeby tej energii przybywało jak najwięcej i aby ubywało jak najmniej. Dzięki temu potrafimy o siebie dbać i stajemy się świetnie przystosowani do życia w zgodnie z samym sobą oraz innymi ludźmi.

    ***

    KONSEKWENCJE I DECYZJE
    „Ci, którzy nie potrafią się bronić, nie są warci bronienia” – powiedział Kapitan Charles Vane w serialu „Black Sails”, a „łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo” – głosi powiedzenie. Dopiero gdy mężczyzna będzie w pełni samodzielny nabierze szacunku do samego siebie, a w konsekwencji inni nabiorą szacunku do niego. Stado oczekuje od mężczyzny, że ten wróci po takiej podróży odmieniony, bo tylko wtedy nabierze pełnej wartości jako człowiek, gdyż będąc odpowiedzialnym za samego siebie, będzie umiał być odpowiedzialnym za innych – za towarzyszy walki, przyjaciół i rodzinę.

    Czym jest podróż wgłęb siebie? To próba samego siebie.

    Podróż w głąb siebie zmienia. Sprawia, że facet ewoluuje w mężczyznę. Staje się nim niezależnie od tego czy „zaruchał” czy nie, czy się „najebał” czy nie lub czy kogoś zabił czy nie. Na ten akt przygody życia składają się takie rytuały jak:
    - poradzenie sobie z bardzo trudnym wyzwaniem (np. z dołkiem psychicznym lub życiowymi problemami),
    - życie w samotni (np. wyprowadzenie się od rodziców, mieszkanie samemu i życie „na swoim”)
    - podróż w nieznane (np. dzika wyprawa do innego kraju lub podróż po świecie),
    a mają one na celu nauczenie mężczyzny bycia samodzielnym.

    Tylko gdy mężczyzna będzie samodzielny, nie będzie „pasożytem”. Jeśli to się nie uda, zawsze będzie poszukiwał kogoś, kto będzie mu wypełniał braki… czy to w robieniu porządków w domu, uczuciach czy matkowaniu. Za te braki będzie w stanie zapłacić najwyższą cenę – wejście pod pantofel. Wystarczy spojrzeć na dużych chłopców, którzy zawsze mieszkali z kimś, ale nigdy samemu. Zawsze żyli z rodziną, współlokatorami, dziewczyną lub żoną, więc nie musieli się uczyć bycia samodzielnymi.

    Mężczyzna staje się mężczyzną w momencie, gdy nie potrzebuje do obsługi siebie żadnej niańki, gdyż jest sam w stanie zaspokoić swoje potrzeby. Dzięki temu zyskuje wolność, gdyż żyje bez strachu, że jeśli coś pójdzie nie-tak, to sobie nie poradzi. W końcu „z niejednego pieca chleb jadł” i dlatego może wszystko, ale nie musi nic. Jeśli nie wybierze tej drogi, zabije siebie. Wystarczy spojrzeć na dużych chłopców, którzy nadal mieszkają z mamusią, która od czasu do czasu postraszy ich hasłem: „bo Ci się każę wyprowadzić i zobaczysz”. Są bez pracy, bez pieniędzy i kompletnie zdani na innych. Myślą, że żyją wygodnie, a tak naprawdę żyją w więzieniu.

    ***

    Björn mieszkał w górach w zimę z dala od swojego plemienia. W trakcie tej próby został wystawiony na ostateczny test – musiał walczyć z niedźwiedziem. Przeżył w samotni, wygrał życie.

    Życie mężczyzny to podróż.

    ---------------------------------------------------------

    TL;DR, CZYLI O CZYM JEST TA SERIA WPISÓW?
    „Męskość” to temat serii wpisów, w którym chciałem się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat męskości. Będziemy mówić o tym, co tworzy mężczyznę, a więc poruszymy m.in. takie tematy jak:
    - Podróż w głąb siebie
    - Samotność i samodzielność
    - Przygoda
    - Walka
    - Ból
    - Strach
    - Miłość
    - Istota Męskości
    - Męski świat
    - Patologia męskości

    Wpisy będą miały charakter felietonów, więc puentować będę na końcu i liczę na to, że sami będziecie mieli na tyle dużo rozsądku, aby wyciągnąć dla siebie odpowiednie wnioski ;).

    ---------------------------------------------------------

    MATERIAŁY
    Polecam książkę „Dzikie Serce. Tęsknoty męskiej duszy”, której autorem jest John Eldredge, a której recenzję na wykopie zrobiłem tutaj. Książka ta jest aż do przesady chrześcijańska, ale jeśli tylko skupimy się na jej głównym przekazie, naprawdę bardzo wiele z niej wyniesiemy.

    Oprócz tego zachęcam do zapoznania się z takimi pozycjami jak:
    - "Męskość", której autorem jest Steve Biddulph)
    - "Zdradzony przez ojca", której autorem jest Wojciech Eichelberger

    ---------------------------------------------------------

    PODSUMOWANIE DZIAŁALNOŚCI
    Do tej pory napisałem takie wpisy jak:
    1. Ebook o relacjach damsko-męskich
    2. Moje wprowadzenie do wychodzenia z przegrywu
    3. Motywacja pozytywna i negatywna
    4. Motywacja OD i DO
    5. Motywacja zewnętrzna i wewnętrzna
    6. Polecam książkę - "Dzikie serce"
    7. Skup się na sobie
    8. Dlaczego wasze życie może wydawać wam się do bani
    9. Patologia rozwoju osobistego
    10. Podstawy szczęścia
    11. Polecam książkę - "Zdradzony przez ojca"
    12. Praktyka wychodzenia z przegrywu
    13. Reklama mojego forum - "ZyjWiecej.pl"
    14. Męskość - Wstęp

    ---------------------------------------------------------

    WOŁAM
    @Twinkle @orange92 @DonZ @MlodyWilczek @g4rin @CortesHernan @okmanek @derick @Laaanaaaaa @Dawidinho8 @tux3284 @outkay @aroaro1993 @Zetwoo @carolinnee @yodaa1 @wojciechwojciech @Lizbona @polaczek_malkontent @moon_bluebird @dave_qwerty @szczurek_87 @patrykgit @hyperparadise @TrueGoodness @marcuswonder @nick230 @Godziu73 @yazhubal @xDrope @cabanos @morswin28 @Highvolltage @kwiati @CptBrit @MonsterQ1234 @ZmOoReK @yazhubal @CaptainBloomer @marcuswonder @Der_Deutscher_Kaiser @Kiritsugu1155 @wzorowywykopowicz @Vertex5 @Kapsel3k @AstroBoy @Zozlik @Deprlifall @Wyder89 @Felein @davoid @burbon_z_pieczarek @Bertos @mefistofiel @Jakupek @RedRightHand @RobaczekCebulaczek @Malchos @Kalimach @XDY89 @endodezmo @MichailPL @Alasthor @nowy_rok-nowe_konto @Zgrebol @Suheil-al-Hassan @sekinoau @seereq @ToJaWojtek @boglos93 @donbrovsky @roxer @Syko @Samzach @Kabak @Razgal @badmate @zaczajony @ykub @mac__ @jakby_nie_patrzec @grajkoo @AjWaj-_- @Alfa_ale_Beta @Kasia123456789 @LiShang @Gazowanekakaoo @W2018WyjdeZPrzegrywu
    gdyż chcieliście, żebym was informował o moich wpisach ;)!

    Jeśli chcecie dołączyć do spamlisty, piszcie w komentarzach ;)! Piszę raczej rzadko, ale konkretnie, więc nie zawracam tyłka niepotrzebnie ;)

    Oficjalny tag wpisów to #zyjwiecej

    ---------------------------------------------------------

    PS
    Kolejny wpis będzie dotyczył walki i będzie poruszał problem bólu oraz strachu. Proszę również o pisanie ewentualnych pytań w komentarzach (a nie na PW), żeby inni też mogli zobaczyć odpowiiedzi (z tego względu odpowiedzi na PW zostaną ograniczone, bo po prostu nie mam czasu Wam wszystkim odpowiadać z osobna :( ).

    #wychodzimyzprzegrywu #meskosc #wygryw #przegryw #niebieskiepaski #rozwojosobisty #zyjwiecej
    pokaż całość

    źródło: meskosc.jpg

    •  

      SAMOTNOŚĆ
      W dawnych czasach wychowanie młodego szlachcica znacznie różniło się od tego, jakim ów szlachcic mógłby zostać uraczony dzisiaj. Staropolska szkoła wychowania arystokraty zakładała trzy kroki na drodze jego edukacji:
      - nauka w domu,
      - podróż po Europie,
      - praktyka w kraju.


      @thus: Ciekawe że, tak samo przebiega fabuła Kordiana .

    •  

      @Keitashin: Ebooka wysyłam na maila, bo nie mam linka. Napisz do mnie na PW, podam Ci maila mojego i się sklikamy ;)

      @AstroBoy: No i bosko :)

      @DasAchtung: A widzisz, tego nie wiedziałem i nie połączyłem faktów. Dobra ciekawostka. Dzieki ;)

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Siemano Mireczki! Rozpoczynam serię wpisów na temat męskości. Teksty leżały już u mnie parę miesięcy, a cała afera z #klaudiusz (która moim zdaniem kuriozalnie zrobiła kawał dobrej roboty) oraz ostatnie znaleziska na temat #p0lka oraz równowagi płci i runku matrymonialnego w Polce (jak na przykład znalezisko Polityka imigracyjna zakłóca równowagę płci w Polsce) tylko zmotywowały mnie do tego, żeby wreszcie coś opublikować. Dziś krótki wstęp i trochę informacji organizacyjnych. Miłej lektury ;)

    -----------------------------------------------------------------------------------------

    WSTĘP
    W serialu „Vikingowie” jedną z głównych postaci jest Björn Żelaznoboki – syn legendarnego Ragnara. Młody chłopak dorasta u boku swojego ojca i z dnia na dzień odkrywa czym jest męskość. Finał tej podróży Björn znajduje w samotni w górach. Dlaczego tam się udał?

    Jordan Peterson stwierdził kiedyś, że „Kobieta wie co ma robić, mężczyzna musi to wymyślić”. Jest to świetne ujęcie faktu, że męskości nie buduje się tak jak kobiecości. U płci pięknej mniej więcej wiadomym jest to, czego się od niej powinno spodziewać. Dla przykładu – gdy kobieta rodzi dziecko automatycznie jest dla niego matką. Kiedy mężczyźnie rodzi się dziecko automatycznie jest biologicznym ojcem, ale tatą musi się stać. Ten proces stawania się mężczyzną tworzą określone rytuały.

    Podstawową funkcją rytuału jest oddzielenie jednej rzeczywistości od drugiej, czego świetnym przykładem jest sport – do szatni wchodzą chłopcy, przebierają się i wychodzą na boisko jako sportowcy. Dzięki oddzieleniu świata gry od tego realnego, mogą dużo bardziej skupić się na realizacji siebie na boisku i być w 100% skoncentrowanymi na meczu. Po wszystkim wracają wziąć prysznic i się przebrać, by móc lepszymi wrócić do „normalnego” świata. Są rytuały, które pozwalają wchodzić do określonego świata i z niego wychodzić, ale są też takie, które zmieniają mężczyznę na zawsze.

    W męskim życiu równolegle do siebie płynie kilka procesów. Jednym z nich jest podróż, innym walka, jeszcze innym miłość, a jeszcze innym obcowanie z innymi mężczyznami. Każdy z tych procesów charakteryzuje się rytuałami, które pozwalają chłopcu stawać się bardziej samodzielnym, walecznym, pełnym miłości oraz braterstwa.

    Niestety w naszej rzeczywistości rytuały kulturowe zostały zagubione i dlatego na ich miejscu pojawiły się te najbardziej prymitywne. Młodzi chłopcy sami nie wiedzą co muszą zrobić, by pokonać kolejny szczebel na drabinie stawania się mężczyzną, więc próbują wymyślić swoje rytuały i oddzielają świat dziecięcy od męskiego na postawie takich zasad jak np. „będziesz mężczyzną jak zaruchasz” lub „jak się nigdy porządnie nie najebałeś, to nie jesteś facetem”… a w bardziej skrajnych przypadkach dochodzi nawet do niczym nieuzasadnionych aktów bezsensownej przemocy w kierunku innych ludzi lub zwierząt.

    Björn w momencie wyruszenia do wspomnianej samotni ma już dziecko oraz wielokrotnie brał udział w libacjach alkoholowych oraz bitwach, a mimo to nie uznaje siebie i nie jest uznawany za mężczyznę. Jak to? Przecież jeśli ma córkę, to znaczy, że uprawiał seks, jeśli bawił się na libacjach, to znaczy, że się upijał do nieprzytomności, a jeśli wracał z bitew żywy, to znaczy, że musiał zabijać. W takim razie dlaczego wciąż nie jest uznawany za mężczyznę?

    -----------------------------------------------------------------------------------------

    TL;DR, CZYLI O CZYM JEST TA SERIA WPISÓW?
    „Męskość” to temat serii wpisów, w którym chciałem się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat męskości. Będziemy mówić o tym, co tworzy mężczyznę, a więc poruszymy m.in. takie tematy jak:
    - Podróż w głąb siebie
    - Samotność i samodzielność
    - Przygoda
    - Walka
    - Ból
    - Strach
    - Miłość
    - Istota Męskości
    - Męski świat
    - Patologia męskości

    Wpisy będą miały charakter felietonów, więc puentować będę na końcu i liczę na to, że sami będziecie mieli na tyle dużo rozsądku, aby wyciągnąć dla siebie odpowiednie wnioski ;).

    -----------------------------------------------------------------------------------------

    MATERIAŁY
    Polecam książkę „Dzikie Serce. Tęsknoty męskiej duszy”, której autorem jest John Eldredge, a której recenzję na wykopie zrobiłem tutaj. Książka ta jest aż do przesady chrześcijańska, ale jeśli tylko skupimy się na jej głównym przekazie, naprawdę bardzo wiele z niej wyniesiemy.

    Oprócz tego zachęcam do zapoznania się z takimi pozycjami jak:
    - "Męskość", której autorem jest Steve Biddulph)
    - "Zdradzony przez ojca", której autorem jest Wojciech Eichelberger

    -----------------------------------------------------------------------------------------

    PODSUMOWANIE DZIAŁALNOŚCI
    Do tej pory napisałem takie wpisy jak:
    1. Ebook o relacjach damsko-męskich
    2. Moje wprowadzenie do wychodzenia z przegrywu
    3. Motywacja pozytywna i negatywna
    4. Motywacja OD i DO
    5. Motywacja zewnętrzna i wewnętrzna
    6. Polecam książkę - "Dzikie serce"
    7. Skup się na sobie
    8. Dlaczego wasze życie może wydawać wam się do bani
    9. Patologia rozwoju osobistego
    10. Podstawy szczęścia
    11. Polecam książkę - "Zdradzony przez ojca"
    12. Praktyka wychodzenia z przegrywu
    13. Reklama mojego forum - "ZyjWiecej.pl"

    -----------------------------------------------------------------------------------------

    WOŁAM
    @Twinkle @orange92 @DonZ @MlodyWilczek @g4rin @CortesHernan @okmanek @derick @Laaanaaaaa @Dawidinho8 @tux3284 @outkay @aroaro1993 @Zetwoo @carolinnee @yodaa1 @wojciechwojciech @Lizbona @polaczek_malkontent @moon_bluebird @dave_qwerty @szczurek_87 @patrykgit @hyperparadise @TrueGoodness @marcuswonder @nick230 @Godziu73 @yazhubal @xDrope @cabanos @morswin28 @Highvolltage @kwiati @CptBrit
    gdyż chcieliście, żebym was informował o moich wpisach ;)!

    Jeśli chcecie dołączyć do spamlisty, piszcie w komentarzach ;)! Piszę raczej rzadko, ale konkretnie, więc nie zawracam tyłka niepotrzebnie ;)

    -----------------------------------------------------------------------------------------

    PS
    Kolejny wpis będzie dotyczył tzw. "podróży wgłąb siebie" i będzie opisywał samodzielność oraz odpowiedzialność ;). Jak zwykle liczę na Waszą ciekawą dyskusję w komentarzach :)

    #wychodzimyzprzegrywu #meskosc #wygryw #przegryw #niebieskiepaski #rozwojosobisty
    pokaż całość

    źródło: meskosc.png

  •  

    Cześć Mireczki i Mirabelki. Od lutego 2019 chcę wskoczyć na dietę pudełkową. Macie jakieś informacje na temat dobrych diet pudełkowych w Łodzi?
    #lodz #dieta #pudelkowa #catering

  •  

    Może ktoś polecić gdzie mogę obejrzeć ten serial (poza HBO GO!)? ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #slepnacodswiatel

  •  

    Cześć Mireczki! Dzisiaj piszę do Was z apelem i prośbą o ew. pomoc. Mówiąc krótko: koło Manufaktury doszło do rękoczynów z jednym januszo-sebiksem(sic) oraz dwoma grażyno-karynami(sic). Rozwijając historię:

    Wracałem w niedzielę 27.05.2018 przez Manufakturę i między sklepem Kakadoo i wejściem do Manu około godziny 21:00 zobaczyłem dość wstawionego faceta (na zdjęciu), który oddawał mocz na kwiaty. Po zwróceniu mu uwagi, że może skorzystać z toalety w sklepie, zapytał:

    pokaż spoiler Chcesz się ponapierdalać?


    Wyciągnąłem telefon i prawie zdążyłem mu zrobić fotkę, ale jedna karyna (blondynka, zielona sukienka, agresywna z lekkim zezem rozbieżnym) się na mnie rzuciła i zabrała mój telefon. Zaczęliśmy się szarpać, obróciłem ją, założyłem jej dźwignię na szyję od tyłu i bezpiecznie położyłem na ziemi. Telefon wyszarpałem, ale słuchawki niestety popsute (były owinięte wokół telefonu i podczas wyszarpywania jedno ucho się oderwało). W tym momencie facet skończył publicznie oddawać mocz i zaczął iść w moim kierunku w celu konfrontacji. Dostał prewencyjnie kopa na krocze, ale nie trafiłem tak mocno jak chciałem. Do akcji wchodzi druga karyna (też blondynka, biała bluzka) i zaczynają osłaniać ich faceta, padają wyzwiska w moją stronę, mówią, że dzwonią na policję. Facet jest "chroniony", nie atakuje, ale rzuca wulgarnymi wyzwiskami. Ja w tym czasie uspokajam "widownię" i też mówię, że dzwonię na policję

    pokaż spoiler (prosiłem wiele osób - konkretnie wskazując palcem na dane osoby - o telefon na policję, nikt nie zareagował, wszyscy się "lampili" na sytuację; zostało tylko zrobione jedno zgłoszenie przez ochroniarzy).


    W tej chwili obie karyny krzyczą do wszystkich dookoła, że "jestem pedofilem"!!! Ja w tym czasie zrobiłem zgłoszenie, a oni wystraszeni faktem ewentualnej konfrontacji z prawem zaczęli się zmywać (tu podkreślę, że karyna zaatakowała pierwsza, więc jako pierwsza zainicjowała konflikt fizyczny, a ja się broniłem).

    ***

    Po całej sytuacji jeszcze porozmawiałem z dwójką chłopaków, którzy to widzieli oraz ochroniarzami z Manufaktury (bardzo pomocni panowie, dzięki za interwencję ;) ). Nie stwarzałem zagrożenia, nie byłem pod wpływem żadnych środków odurzających, nie przekroczyłem granic obrony koniecznej (chociaż grażyny próbowały zaczepek, ale byłem w "gardzie", więc do dalszych rękoczynów nie doszło)... a to wszystko widziała ich dwójka lub trójka dzieciaków w wieku (na oko) 2-4lata :(. Sprawcy udali się w stronę ul. Piwnej i tyle ich widziano. Ja stałem jeszcze ~45min pod Manu czekając na patrol, ale jak zadzwoniłem trzeci raz i dowiedziałem się, że wszystkie są teraz na interwencji, to anulowałem zgłoszenie.

    ***

    Wiem, że sprawa jest "przegrana" i muszę zaakceptować stratę słuchawek (70zł), ale i tak uważam, że było warto zareagować. I tu jest prośba o pomoc: Napiszcie wszystkim Mirkom, proszę, jak w takich sytuacjach dobrze reagować na przyszłość:
    1. Na co zwrócić uwagę (np. gdyby doszło do podawania rysopisu)?
    2. Jak zrobić zgłoszenie na policję, aby było ono najbardziej skuteczne?
    3. Co faktycznie można było zrobić lepiej (jak np. bronić się przed takimi oskarżeniami, jakie rzucały w moją stronę karyny)?
    4. Gdyby policja ich złapała o co mogliby zostać oskarżeni (ew. o co mogłaby zostać oskarżona osoba, która w takiej zareagowała)?
    5. Jak na to wszystko patrzy polskie prawo?

    Jest to ważne, albowiem może uratować komuś skórę. Dzisiaj to był typowy pijany 500plus-sebikso-janusz a'la "wróciłem z jukeja i co mi zrobisz, biedaku?" i nikomu nic się nie stało, ale jutro komuś może stać się krzywda.

    ***

    A teraz apel:
    Mireczki, źle się u nas dzieje. Bardzo źle. To wszystko zmierza w takim kierunku, jak np. USA - rozwydrzeni i roszczeniowi głupcy zachowują się poniżej normy, bo polityka i rozluźnienie kulturowe im na to "pozwala". Coraz więcej patologii staje się coraz bardziej bezczelna. Ludzie normalni nie reagują przez strach i ja to w pełni rozumiem, bo po co się mieszać? Mimo wszystko na dłużą metę takie osoby, jak ci wyżej, będą dalej sięgały swoim buractwem po "więcej" i tego chamstwa na ulicach będzie przybywać. Nie jesteśmy supermenami, to prawda. Nie zmienimy świata... ale nie zmienimy go sami! Apeluję o to, żebyśmy tworzyli sieci wartościowych kontaktów - poznawajmy się na żywo, rozwijajmy te relacje, organizujmy #mirkonetworking lub róbmy networkingi na imprezach wykopu. My, Polacy, m.in. tak dobrze radziliśmy sobie podczas powstań narodowo-wyzwoleńczych, albowiem mieliśmy szerokie relacje biznesowe oraz byliśmy zaangażowani w życie wielu organizacji. Wróćmy do tego i/lub kontynuujmy to (jakie wartościowe organizacje znacie w swojej okolicy?). Nikt nie wymaga od nas, żebyśmy "odgrywali bohatera", ale jak się zacznie bałagan, to dobrze mieć swoją "Arkę Noego" ;)

    Życzę nam wszystkiego dobrego, a przede wszystkim, żebyśmy byli otoczeni wartościowymi ludźmi, dzięki którym możemy się rozwijać oraz byli stale przepełnieni miłością Boga :)!

    #lodz #afera #patologiazewsi #patologiazmiasta #scianatekstu #brzozacwel
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: janusz.png

    •  

      @thus: Szanuję za postawę i działanie na korzyść Łodzi.

    •  

      Wiesz, ja nie chce rzucać kamieniem bo samemu nie raz się piło w róznych okolicznościach i nie zawsze zachowywało się jak trzeba mimo że z kumplami jesteśmy już starymi koniami. Dla mnie pijany koleś lejący w krzakach to nie jest jakieś niewiadomo co, gdyby zaczęli wywalać śmietniki i stoły do góry nogami to by mi się nie spodobało ale jeden pijany co poszedł sie odlać w kwiatki by mi jakoś specjalnie nie wadził, wot, najebał się więc idzie linią najmniejszego oporu, mówi się trudnoi.

      @Droper: Nie każdy chce żyć w obszczanym mieście czy kraju. Od tego są toalety, a jeżeli będzie się dawało przyzwolenie na takie coś to ten kraj będzie wyglądał jak brazylijskie slumsy. To jest na terenie galerii, w której ma od groma toalet. Serio, trudno znaleźć gorsze miejsce na takie rzeczy niż sąsiedztwo najbardziej reprezentatywnej części miasta, zaraz obok Muzeum Miasta, Muzeum Sztuki czy najlepszego hotelu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Całkiem niedawno podczas szkolenia w Białymstoku z grupą zaczęliśmy rozmyślać nad tłumaczeniem słowa "Smonday", czyli momentu, gdy niedziela przestaje być niedzielą i zaczyna być poniedziałkiem. Na weekend znaleźliśmy na wykopie piękne słowo - #dwudzionek ... za to moja koleżanka, Magda, wymyśliła słowo #niedzialek - ni to niedziela, ni to poniedziałek. Niedziałek.
    #gownowpis #heheszki #dwudzionek #niedzialek #smonday #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: pics.me.me

    +: Freakz, Scorpjon +5 innych
  •  

    Cześć Mireczki... szukam miejsca, w którym mógłbym sobie zrobić bluzę. Wiem, że jest kilka takich artystycznych miejscówek w Łodzi, które szyją np. 1-2 sztuki. Czy kojarzycie gdzie takie coś znajdę (kojarzyłem, że było takie miejsce koło Piłsudskiego 135, ale szukam po internetach i znaleźć nie mogę). Proszę o pomoc :)
    #lodz

    +: Freakz, solari +3 innych
  •  

    Właśnie obejrzałem "Fanatyka" i jestem bardzo ukontentowany i polecam motzno. Dlaczego uważam, że film jest dobry? Dlatego, że potrafił ukazać pastę w realny dla polskiego kina sposób. Nie oszukujmy się, ale gdyby ten film był w klimacie "komediowym" to by wyszło takie "gunwo, gówno", że głowa mała, a hejtom by nie było stopu. Przez to, że tak naprawdę mamy mocny klimat, w którym wątkiem wiodącym jest depresja Anona, to żarty z pasty wydają się dużo bardziej groteskowe.

    Scenografia jest bardzo gęsta, czasami aż za bardzo, ale też i prawdziwa. Mnóstwo smaczków, więc film można sobie analizować klatka po klatce. Aktorstwo też bardzo ok, a Piotr Cyrwus nadaje klimatu - nie jest sztucznie, to najważniejsze. Z tekstów Anona (Kuby) najbardziej wspominam moment, gdy Fanatyk przywiózł łódź do domu, a Anon podchodzi co okna, patrzy chwilę i mówi:
    - Ja pierdolę
    Bardzo dobrze zagrane :).

    Aktorzy drugoplanowi (mama i brat) też bardzo ok. Przede wszystkim niczego nie popsuli, a byli też na tyle wyraźni, że dobrze kontrastowali... no może zabrakło mi w nich kogoś na kształt "głosu rozsądku", ale da się przeżyć :). Cała reszta aktorów dobrze dobrana i dobrze ucharakteryzowana. Naprawdę czuć w nich tych "Januszy" :)

    Scena z łódką dobra i samo rozwiązanie tej sytuacji też. Wątek z depresją na duży plus i miło było widzieć, że ktoś pomyślał nad grą światła (pomieszczenie z sesją z psychiatrą bardzo się wyróżniało na tle całego filmu). Oprócz tego mnóstwo tekstów, które były naprawdę dobrze wypowiedziane i które już teraz robią furorę.

    Poza tym na ogromny plus są napisy po filmie, które są świetnie skonstruowane i po całym seansie stają się odskocznią od tego, co widzieliśmy. Przez to jak wyglądają, ten świat, z którym się już powoli rozstajemy jest jeszcze bardziej surrealistyczny, a to miłe :).

    Czego zabrakło? Może tego, że fajnie byłoby w przyszłości zobaczyć 2-3 sceny dodatkowe, które nie weszły do filmu, a które niekoniecznie miałyby w nim dobre miejsce i/lub nie były związane z pastą (chodzi mi o to, że np. za miesiąc wypuszczonoby 1-2min scenę jako bonus). Bardzo bym też liczył na "The Making Of" :)

    Finalnie uważam, że to rewelacja, że "Fanatyk" powstał. Dlaczego? Z tego względu, że jest to pierwszy taki film, który został zrealizowany "oddolnie". To jest coś, co jest "nasze" - wykopowe, chanowe, internetowe. To nie jest film, który ma robić hajs i ma sławnych aktorów, żeby wabić ludzi do kina. To jest film robiony dla beki (ale całkowicie poważnie)! To, że ten film powstał, otwiera dla nas - widzów - większe możliwości, albowiem:
    - udowadnia, że można zrobić coś DLA widza, a nie POD widza (jak np. wszystkie TVNowekise guwnoprodukcje),
    - udowadnia, że można zaangażować w to wielu ludzi i mieć efekt końcowy na naprawdę bardzo dobrym poziomie,
    - przeciera szlaki dla kolejnych ekip i projektów (i nawet gdyby miało się skończyć na ekranizowaniu past, to na bank będzie to coś lepszego niż to, co mamy teraz).

    Słowem: inspirująco. Gratulacje!
    #fanatyk
    pokaż całość

  •  

    @domzalsky: Cześć ;)!

    Wylosowało nas w wykopowej integracji, więc jedziemy z tematem :)!

    Jak masz na imię, ile masz lat, skąd jesteś i gdzie mieszkasz to tak na dobry początek ;)

    +: Cronox
  •  

    Cześć Mireczki. Czy ktoś z Was wie jak włączyć slow-motion na #redmi #pro3 ? Trzeba będzie najprawdopodobniej pogrzebać w ustawieniach fabrycznych. Ktoś to kiedyś robił i działa? Help :)
    #xiaomi #redminote3pro #slowmotion #60fps

    +: Cronox
  •  

    Cześć Mireczki. Mam pytanie do osób, które siedzą w temacie odchudzania. Chodzi o to, że jestem osobą z dużą ilością efektów yoyo (chudłem, a potem tyłem). Od dłuższego czasu waga utrzymuje się na stałej wskazówce, a od lutego bardzo regularnie chodzę na siłownię. Mimo wszystko samo ćwiczenie już mi nie wystarcza i dojrzewam do skupienia się na naprawdę zdrowym żywieniu. Wiem również, że podejście do osób po yoyo jest inne (np. na początku należy rozpędzać metabolizm itd.). Czy ktoś doświadczony mi pomoże :)? Inna sprawa czy polecacie jakieś specjalne treningi (obecnie robię trening siłowy +40min na bieżni tempem 4,7-5,5km/h na wysokim wzniesieniu)? Co sądzicie o treningu EMS (elektrosymulacja mięśni)?
    #odchudzanie #odzywianie #dieta #efekt #yoyo #efektyoyo #ems #efektjojo #jojo
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Cześć Mireczki. Chciałbym trochę swoich oszczędności wrzucić na konto oszczędnościowe. To będzie pierwsze takie konto dla mnie, więc najbliżej mi do PKO, bo już mam tu zwykłe konto (oszczędzanie na 95%, bo trochę się cykam). Ma ktoś, możecie coś o tym powiedzieć? Co polecacie?
    #oszczedzanie #pko #jakoszczedzacpieniadze #finanse #januszeoszczedzania pokaż całość

    źródło: i.ytimg.com

    +: Cronox
    •  

      Oprocentowanie stałe w okresie umownym (w skali roku) np. 1,20% na 12 miesięcy

      @EkspertPKO: czemu macie takie kiepskie oferty lokat? Np. Idea Bank ma teraz lokaty 3%, a 2,5% na kontach oszczędnościowych to już norma.

    •  

      @thus: Szanowny Panie, Nest Bank ma dla swoich Klientów kilka możliwości oszczędzania. Jedną z nich jest konto oszczędnościowe Nest Oszczędności, które pozwoli zabezpieczyć przyszłość rodziny poprzez bezpieczne pomnożenie kapitału. Każdy Nowy Klient może liczyć na oprocentowanie 2,25% w skali roku do 50 tys. złotych (powyżej tej kwoty oprocentowanie wynosi 2,0% w skali roku). W naszej ofercie jest także konto Nest Rodzinne Oszczędności, które nie wiąże się z ryzykiem inwestycyjnym i kosztami administracyjnymi (w tym z opłatami za wcześniejsze zakończenie oszczędzania). Składa się ono ze zwykłego konta Nest Oszczędności oraz Premii za długość okresu oszczędzania i liczbę posiadanych dzieci. Oferujemy także szeroką gamę lokat bankowych dla Klientów Nest Banku oraz dla osób, które nie mają u nas konta bankowego. Więcej na stronie banku nestbank.pl/indywidualny/oszczednosci.html

      Gdyby pojawiły się jeszcze jakieś pytania, pozostaję do dyspozycji.

      Pozdrawiam,
      Opiekun Klienta Nest Bank
      nestbank.pl
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Hejo, Mirki. Poratowalibyście rodaka na delegacji w Niemczech jakimś sensownym streamem, gdyż mam w hotelu 256kb/s :(
    #stream

  •  

    Cześć #lodz ;)! Całkiem niedawno odbyły się u nas warsztaty rolkowe "Let Me Help You Roll" prowadzone przez Igora Gajosa. Zapraszam na mini-relację z tego wydarzenia na http://youtu.be/X7f8AKsYWBA
    #lodz #rolki #sport #letmehelpyouroll #ponadprzecietni #3s pokaż całość

    +: s.......g, Sowiet_Kusy +3 innych
  •  

    @KontrolaAntydopingowa: Cześć ;). Już zmieniłem info, dzięki za cynk :)!

    PS
    Usunąłem Twój wpis spod swojego, żeby nie przeszkadzał w ew. dyskusji :)

    +: Cronox
  •  

    Cześć Mireczki. Wiecie gdzie mogę dostać jakieś fajne spodnie dresowe na rolki w #lodz? Chodzi mi o 100% bawełnę i duże/luźne rozmiary. Może polecacie jakiś sklep?
    #lodz

  •  

    Jest już jakiś torrent nowego odcinka?
    #game of thrones #graotron #got

    +: raksu, Freakz +1 inny
  •  

    Cześć Mireczki. Ostatnio kupiłem mięso z jelenia i to pierwszy raz, gdy bawię się w dziczyznę... jednak przyzwyczajony do sklepowych kawałów mięcha, mam wrażenie, że zostałem oszukany, bo w moim mniemaniu mięso ma dużo tłuszczu, a dostałem taką paczkę chyba ze "ścinkami". Rzućcie okiem i mi pomóżcie czy z tego da się zrobić gulasz?
    #dziczyzna #kiciochpyta #jelenina #gotowanie #gotujzwykopem pokaż całość

    +: Freakz, Cronox
  •  

    Cześć Mireczki. Kojarzycie może taki filmik na yt, gdzie ataki na WTC (9-11) są pokazane od strony mediów. To znaczy jest to taka abstrakcyjna wersja i na końcu jest informacja, że tak właśnie wyglądają ataki na WTC w oficjalnej wersji. Pomożecie to odszukać :)?
    #teoriespiskowe

    +: Cronox
  •  

    Eh... i to już koniec tej wspaniałej historii... Aż nie wiem co ze sobą zrobić ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #blacksails

  •  

    Wiem, że to pytanie jest pewnie tu zadawane co chwila, ale...

    pokaż spoiler Jakieś wieści na temat daty startowej sezonu 3 ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) ?


    #rickandmorty

  •  

    Mirki, macie jakieś dobre linki do artykułów na temat #odchudzanie po wielu efektach #yoyo ?
    #odchudzanie #zdrowie #zdrowejedzenie #yoyo #sport #chudnijzwykopem

    +: Cronox
  •  

    Mireczki, kto wie a może będę "gwiazdą" wyborczej(sic!). Otóż wracając do domu mijałem marsz KOD, PO, Nowoczesnej i SLD. Przez pierwszą część marszu pokazywałem im 3 palce (w domyśle "czytaj między wierszami"), ale gdy zobaczyłem, że w marszu idzie SLD pozbyłem się resztek poprawności politycznej i dalej już częstowałem ich soczystym środkowym palcem ^_^! Dostałem chyba nawet pozdrowienia, ale nie słyszałem dokładnie, bo słuchałem muzyki na słuchawkach ( ͡º ͜ʖ͡º)

    pokaż spoiler Tak, jestem z siebie dumny.

    #lodz #konserwy #neuropa #kod #po #nowoczesna #sld
    pokaż całość

  •  

    A się dzieje, c'nie ;D?! Dobry sezon. Dopiero 3. odcinek, a tu takie rzeczy :)!
    #blacksails

    +: I........S, Cronox
  •  

    Mirki... sąsiadka obok cały czas krzyczy na swoje 2-3 letnie dziecko. Wydaje się niby miła, ale drze twarz i wygląda jak typowa kobieta, która chce rozmawiać z kierownikiem. Wprowadzili się niedawno, z Irlandii wrócili. Kobieta komunikuje się z dzieckiem za pomocą krzyku: "Oliwier, PRZESTAŃ!", "ILE RAZY CI MÓWIŁAM?!" itd. Dzieciak często płacze, a ona sama chyba nie ogarnia co się dzieje. Płacz dziecka mi nie przeszkadza ani jak rzuca zabawkami o ścianę - dziecko to dziecko, a ja sam mam 4-letniego chrześniaka, więc mniej więcej wiem co jest grane. Niemniej jednak krzyk tej kobiety rozrywa mi serce. Nie znam sytuacji do końca, więc się pytam co powinienem w tej sytuacji zrobić.

    pokaż spoiler Dodam tylko, że dzisiaj się minęliśmy na klatce, gdy gdzieś wychodziła (wracałem z zakupów), więc się spytałem czy dziecko jest pod opieką. Wytknąłem jej, że ciągle na nie krzyczy i że mnie to denerwuje. Nie wiem co dalej (╯︵╰,)

    #lodz #opieka #kiciochpyta #rodzina #pomocy #patologiazmiasta
    pokaż całość

  •  

    Mircy, już po 18:00 więc wrzucam dla Was ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #kasiazwesela #nsfw #ladnapani #nostalgia

    +: KMS76, R.......E +16 innych
  •  

    Będzie dziś gdzieś można obejrzeć "na żywo" :)? No nie wytrzymie dziś bez 2 odcinka 4 sezonu :P
    #blacks ails

    +: Cronox
  •  

    Cześć Wam, mireczki! Wiecie jak w Xiaomi Redmi 3 Pro stworzyć dodatkowy profil jak teraz jest np. tryb samolotowy lub cichy? Chciałbym sobie ustawić tryb, w którym np. nie gaśnie mi ekran monitora, a ciągłe wchodzenie w ustawienia i robienie tego ręcznie jest męczące. Dzięki za pomoc ;).
    #xiaomi #smartphone #kiciochpyta #aplikacje

    +: Cronox
  •  

    Siema Mirczeki. Znacie gdzieś w Łodzi księgarnię, w której dostanę książkę "303 squadron" ("Dywizjon 303" po angielsku)?
    #lodz #angielski

    +: Cronox
  •  

    Czy da się dziś obejrzeć Sherlocka z jakiegoś streamu (JEŚLI oczywiście okaże się, że będzie epizod ;) )?
    #sherlock

  •  

    No to zaczyna się nakręcać. Ujawniają się postaci, które grają z pozycji cieni, szykują się intrygi, a fabuła się rozpędza. Jestem ciekaw co będzie dalej, ale póki co - jest bardzo dobrze :)
    #taboo

    +: Cronox
  •  

    Cześć Mireczki, dzisiaj będzie krótko, bo tematem wpisu jest reklama naszego forum, czyli http://zyjwiecej.pl/ . I żeby nie było, że zalewam spamem, to podkreślę, że działamy już od 2011 roku, a teraz po prostu zdecydowaliśmy się ponownie otworzyć na ludzi (w dalszej części tekstu piszę też dlaczego zdecydowałem się na to, by napisać o tym na mirko).

    TL;DR
    Tutaj macie link do części "O nas", która w skrócie opisuje nasze forum: http://zyjwiecej.pl/index.php?topic=1481.0

    NASZA HISTORIA W WIELKIM SKRÓCIE
    W 2011 roku grupa najbardziej aktywnych użytkowników jednego z polskich for odeszła z niego, gdyż magiczny coach Krzysztof Król kupił je sobie i zamienił w bagno. Utworzyliśmy swoją inicjatywę o nazwie "ŻyjW!ęcej" i oficjalnie wystartowaliśmy 11.11.2011 o 11:11 :).

    NA CZYM SIĘ SKUPIAMY I DLACZEGO WARTO U NAS PISAĆ?
    Daliśmy sobie spokój z wybujałymi teoriami na temat rozwoju osobistego, psychologii itd., a skupiliśmy się na praktyce, czyli na prowadzeniu "Dzienników Rozwoju Osobistego", w których holistycznie opisujemy swoje życie i zmagania o lepsze jutro :). Oprócz Dzienników prowadzimy również Projekty (np. użytkownik Low uczy się programowania, a jako całe forum po raz trzeci będziemy czytać książki, żeby w 2017 wreszcie wspólnie przeczytać ich więcej niż 100) oraz Wyzwania, w których uczymy się nowych nawyków (np. użytkownik Mmefisto uczy się medytacji, a ja zacząłem robić pompki i marszować z Endomondo).

    Dzienniki, Projekty i Wyzwania to główna oś działania naszego forum. Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Przede wszystkim działamy, a dopiero później gadamy ;P. Naturalnie rozmawiamy też o tych wszystkich teoriach, ale mamy na to jeden dział i wystarczy. Sami również dzielimy się wiedzą, jeśli taką posiadamy. Ja np. jestem doktorantem i robię badania na temat procesu stawania się przedsiębiorcą, a pierwsze moje wypociny (próba definicji "przedsiębiorcy") możecie poczytać tutaj: http://zyjwiecej.pl/index.php?topic=1471.0 .

    Za to prawdziwą perełką jest nasza społeczność, czyli (forum) ŻyjW!ęcej Polska, gdzie umawiamy się na zloty forumowiczów. Do tej pory od 2011 było ich 7. Robiliśmy je raz do roku, ale okazało się, że to za mało i dlatego w 2016 byliśmy w Sopocie i Łodzi, a w 2017 planujemy odwiedzić Warszawę, Katowice i Lwów. Jesteśmy po prostu fajną ekipą ludzi, którzy chcą od życia czegoś więcej niż standardowo ono oferuje (i tak - są tam dziewczyny... niewiele ich jest, ale są ;) ). A z takich sukcesów, to kiedyś zalogował się u nas Volant, bo - jak sam napisał - był ciekaw czym jest ŻyjW!ęcej, skoro generuje mu taki ruch :P

    DLACZEGO PISZĘ O TYM NA MIRKO?
    Z tego względu, że wykop mi kiedyś baaardzo pomógł i mogę powiedzieć, że gdyby nie ten serwis, nie byłbym tym, kim jestem. Otóż dawno temu, bo w 2008 roku, wpadł na główną ebook, dzięki któremu zrozumiałem, że byłem przegrywem i się za siebie wziąłem. Od tego czasu minęło 8 lat, a dziś ja "odbijam piłeczkę" m.in. pisząc tutaj swoje teksty, bo wierzę w to, że kilka osób może się wreszcie zmobilizuje do działania. I nawet, gdyby to miała być tylko jedna osoba - warto to robić.

    Na wykopie niestety wiele treści ginie ze względu na specyfikę serwisu. Ja znajduję tu mnóstwo ciekawostek, linków do fajnych badań i odkryć naukowych oraz wiele więcej, ale niestety nie znajduję tu stabilizacji smutnazaba.jpg. Tu ciągle coś się dzieje i ugrzać swojego miejsca się nie da (nawet, gdy ma się swój tag). Co innego na forum, które jest swoistym agregatorem informacji - tam działa się zupełnie inaczej. Z tego względu na forum mam spokój, działam, piszę, a po nowości wskakuję na wykopek ;)

    WADY I ZALETY FORUM
    Nie wszystko złoto, co się świeci, więc mamy swoje wady. Zostały mi one wypunktowane przez kilku wykopków, których pytałem się o to, co by ich skłoniło do pisania na forum http://zyjwiecej.pl/ . Napisali, że wygląda ono trochę "staroświecko" :P. Tak, to prawda. Szału nie ma, ale z drugiej strony jest efektywnie, jasno i przejrzyście. Jak zadałem pytanie na temat wyglądu naszym użytkownikom, to napisali, że jest ok i że "idzie się przyzwyczaić" :P. Nie ma tam też wielu użytkowników - kiedyś było ich ponad 400, ale po pewnym czasie nikt się nie logował i forum "zdechło", więc zamknęliśmy je dla ludzi z zewnątrz, ogarnęliśmy, przeżywamy drugą młodość i teraz znów otwieramy się na kolejne osoby. Jest raczej kameralnie (póki co). Poza tym na forum grasuje jeden upierdliwy admin, który bardzo dba o to, żeby ludzie pisali poprawną polszczyzną (i nie jestem to ja) ;P

    Zaletami jest na pewno to, że działamy i mamy możliwość pisania w dziennikach, które tworzą spójne historie użytkowników. Nie piszemy tylko w działach tematycznych, ale głównie w dziale Praktyka Rozwoju (stąd też prowadzenie swojego dziennika jest u nas swoistym przywilejem). Mamy super ekipę z dystansem do życia i atmosferę sprzyjającą rozwijaniu skrzydeł :). Nikt tam nie wyśmiewa kogoś z tego względu, że dana osoba chce się nauczyć programować, rysować (ja zaczynam od stycznia), schudnąć, ogarnąć się w kwestiach damsko-męskich lub zacząć podróżować i pisać o tym bloga.

    Jednak nikogo nie prowadzimy za rączkę i nie bawimy się w jakieś coachingi. Jeśli chcecie ogarnąć swoje życie, to nie zrobi tego za Was nikt oprócz Was samych, ale my - jeśli już zaczniecie to robić - bardzo chętnie Wam pomożemy! Z tego względu, żeby niektóre fora (lub np. shoutbox) były widoczne, trzeba trochę popisać, gdyż jesteśmy przede wszystkim osobami, które faktycznie chcą popchnąć życie do przodu, a nie tylko się nad sobą użalać. Przy tej okazji chciałbym podkreślić, że żaden z nas nie ma uprawnień psychologa, więc nie będziemy Wam w stanie pomóc w depresji i jeśli czujecie/wiecie, że na taką chorobę cierpicie - zalecamy udać się do specjalisty!

    REASUMUJĄC
    Jeśli czujecie, że potrzebujecie miejsca, w którym moglibyście zebrać swoje myśli i zacząć konkretne działania mające na celu poprawę Waszej kariery, zdrowia, relacji, związku itd., to wpadajcie. Zapraszamy też dlatego, że tworzymy inspirujące środowisko, więc nie będziecie co chwila sprowadzani na dno przez januszy życia, a motywowani do działania. Jeśli podzielacie nasze ideały opisane tutaj: http://zyjwiecej.pl/index.php?topic=1481.0 to jest to miejsce dla Was i zapraszamy, żeby móc realizować m.in. to, o czym piszę w swoich wpisach pod tym tagiem :)!

    PODSUMOWANIE DZIAŁALNOŚCI
    Do tej pory napisałem takie wpisy jak:
    1. Ebook o relacjach damsko-męskich
    2. Moje wprowadzenie do wychodzenia z przegrywu
    3. Motywacja pozytywna i negatywna
    4. Motywacja OD i DO
    5. Motywacja zewnętrzna i wewnętrzna
    6. Polecam książkę - "Dzikie serce"
    7. Skup się na sobie
    8. Dlaczego wasze życie może wydawać wam się do bani
    9. Patologia rozwoju osobistego
    10. Podstawy szczęścia
    11. Polecam książkę - "Zdradzony przez ojca"
    12. Praktyka wychodzenia z przegrywu

    WOŁAM
    Wołam przede wszystkim @czarnica , która była moją parą na wykopoczcie ;)! @czarnica lubi rysować (więc kupiłem jej m.in. komplet ołówków), czym sama natchnęła mnie do powrotu do mojego hobby - w 2017 chcę znów zacząć bazgrać ołówkami (temat już jest - http://zyjwiecej.pl/index.php?topic=1446.0 ). Oprócz tego wołam standardowo ekipę osób, która chciała być informowana, jeśli dodam coś od siebie, a więc @Twinkle @orange92 @DonZ @MlodyWilczek @g4rin @CortesHernan @okmanek @derick @Laaanaaaaa @Dawidinho8 @tux3284 @outkay @aroaro1993 @Zetwoo @carolinnee @yodaa1 @wojciechwojciech @Lizbona @polaczek_malkontent @moon_bluebird @dave_qwerty @szczurek_87 @patrykgit @hyperparadise @TrueGoodness @marcuswonder @nick230 @Godziu73 @yazhubal @xDrope @cabanos @morswin28 @Highvolltage @kwiati @CptBrit . Jeśli chcecie być wołani do kolejnych wpisów (nie robię ich dużo, gdyż raptem średnio jeden na 2-3 miesiące), to śmiało piszcie w komentarzach ;).

    PS
    Mam kilka pomysłów na naprawdę dobre wpisy pod ten tag, ale jeśli mielibyście jakąś sugestię lub chcielibyście się dowiedzieć czegoś konkretnego, to piszcie śmiało ;).

    PYTANIE NA KONIEC

    pokaż spoiler Ostatnie 100 dni - przeżyliście 100 dni czy jeden dzień 100 razy?


    #wychodzimyzprzegrywu #zyjwiecej
    pokaż całość

    źródło: 013.png

  •  

    Kończąc już temat wykopoczty na sam koniec dzielę się z wami dziełem autora mojej wykopaczki (za zgodą @vasil ) :). Prawda, że ładne :)?!
    #wykopoczta

  •  

    Słuchajcie! Dostałem rewelacyjną paczkę od @vasil , któremu za nią serdecznie dziękuję. Moje podziękowania lecą też w stronę @KaWuSia89 za pomoc w jej przygotowywaniu. A co w środku?
    - przede wszystkim list od @vasil z rewelacyjnym rysunkiem (który częściowo widać na fotce) i treścią,
    - dwa resoraki HotWheels (chciałem coś dla mojego chrześniaka), w tym jeden to - uwaga, uwaga - TESLA ;D!!!
    - notes na 2017 (na bank się przyda ;D)
    - oraz mnóóóstwo słodyczy, gdzie motywem wiodącym są oczywiście... rogale ;D!

    Ta wykopoczta nauczyła mnie ile radochy może dać taka paczka! Mam nadzieję, że moja dla @czarnica wywołała w niej takie uczucia jak ta dla mnie od @vasil . Jeszcze raz dziękuję tobie, drogi Mireczko oraz @KaWuSia89 ;)!

    pokaż spoiler #tylkomirko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #wykopoczta
    pokaż całość

    +: PiccoloColo, s.....r +11 innych
  •  

    Jeśli pamiętacie niedawne filmiki #ponadprzecietni zatytułowane "Konkretne Pytania - Konkretne Odpowiedzi" i dobrze je wspominacie, to mam dobrą wiadomość... wracam z podobną (bo trochę zmienioną) konwencją. Tutaj po angielsku epizod na start (2min 54s): http://youtu.be/7wtv4oheSQI . Miłego widowiska ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #3ssentialskills #sprawnoscikluczow3 #3ssentia #ponadprzecietni
    pokaż całość

  •  

    Słuchajcie! Chciałem wam bardzo podziękować za to piwko wczoraj. Miło było was wszystkich zobaczyć na żywo i cieszę się, że nie byłem najstarszy... prawda, Rafał (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    I wielki sha-cun dla @HetmanPolnyKoronny za inicjatywę i za to, że ciągle cisnąłeś ;).

    pokaż spoiler I nie przejmuj się swoją wczorajszą rolą w mafii. To tylko gra (ʘ‿ʘ)

    #lodznapiwo
    pokaż całość

  •  

    Cześć Mireczki. Chciałem prosić o polecenie jakiegoś programu, który mi skompresuje pliki video. Od razu mówię, że VirtualDub odpada, bo nie chce mi czytać dźwięku :(. Czy robią ci ludzie, którzy sprawiają, że seriale ważą po 300-600mb w HD :D?
    #filmmaking #programy #virtualdub #audio #video

    +: Cronox
  •  

    Cześć Mireczki. Chcę dziś nada moją paczkę z #wykopoczta dla jednego, szczęśliwego różowego ;)... Tyle, że nie mam karty, bo niedawno zgubiłem portfel, a nie mam szansy odebrać nowej. Da się za usługę zapłacić gotówką, np. w oddziale? Jeśli tak, to gdzie taki jest w #lodz ? Dzięki za pomoc ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #lodz #inpost #wykopoczta

  •  

    Słuchajcie - w związku z tym, że jest tyle problemów z listą hańby, to może warto pogadać z administracją, żeby dawała za to jakieś negatywne odznaczenia?
    #wykopoczta

    +: l.........k, dreamy +27 innych
  •  

    Cześć Mirki ;)! Dziś (wreszcie) kolejny "odcinek" ("odcinek" w cudzysłowie, bo mięsa tam niewiele) z mojej stajni ( ͡° ͜ʖ ͡°), czyli projektowania organizacji - http://youtu.be/ng4di4E_-ds?list=PLzLSfN2y-LS1hfuTVuRB8R0sb9GQ_vRZW ;). Następny już niebawem, bo bardzo się wkręciłem. Robienie #vlog jest naprawdę fajne, ciągle się uczę i rozwijam w tej materii... i zmienia mi się mentalność. Obserwuję też trochę inne kanały i smutno mi trochę, że ludzie, którzy gadają o kompletnych głupotach mają po 500.000 widzów, a dobre kanały po kilkanaście tyszięcy (ja mam na razie 14 kek xD). No cóż - trzeba cisnąć, a wartościowi widzowie na pewno się pojawią ^_^
    #ponadprzecietni #sprawnoscikluczow3 #3ssentialskills #projektowanie #rozwoj #organizacja
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    PRAKTYKA WYCHODZENIA Z PRZEGRYWU - tym zajmiemy się dzisiaj, aby pomóc Mireczkom i Mirabelkom w stawaniu się coraz lepszym człowiekiem ;)! Wpis ten powstał dlatego, że wierzę, że wiedza, którą mam jest na tyle konkretna i solidna (naukowo), że nie zginie w odmętach rakowego coachingu, ale zostanie doceniona i - przede wszystkim - wykorzystana przez rozsądne osoby w rozsądny sposób :)! ZACZYNAMY ;D!

    TL;DR
    1. Pozbądź się negatywny emocji
    2. Zrozum i zaakceptuj siebie
    3. Stwórz projekt siebie i (z)realizuj go
    + Punkt bonusowy

    1. POZBĄDŹ SIĘ NEGATYWNYCH EMOCJI
    Od tego zaczynamy z bardzo prostej przyczyny - rozwój to przede wszystkim kształtowanie swoich postaw! A postawa ma to do siebie, że składa się z dwóch komponentów:
    - emocjonalnego,
    - intelektualnego.
    Oznacza to, że każde nasze przekonanie, które jesteśmy w stanie uzasadnić w sposób logiczny, leży na podstawach dużo głębszych i bardziej związanych z "czuciem" niż ze "zrozumieniem".

    Przykład (z mojego życia) - postawa polityczna i uderzanie w wykopkowe klimaty "alt-right", wolności gospodarczej, zdrowego patriotyzmu itd. Taka postawa może być uzasadniona wieloma argumentami natury merytorycznej, ale w moim przypadku na dnie leży głębokie poczucie niesprawiedliwości związane z młodością mojego życia (co zachowam dla siebie ;D). Uważam, że każdy powinien dostać od życia szansę (bo sam często jej nie dostawałem), a żeby sprawić, że to będzie sprawiedliwe, należy ustalić zasady, które będą oparte na "prawach naturalnych", które dla wszystkich te szanse wyrównają. Wierzę w to, że mam fajne talenty, ale obecny świat nie daje mi możliwości rozwinięcia skrzydeł. Dlatego chcę niskich podatków i wolności osobistej oraz możliwości samostanowienia, a od rządu nie chcę żadnego 500+, gdyż wolę mniejszy ZUS dla firm.

    Jeśli nasza postawa ma za podstawy "zatrute" emocje, ogranicza to naszą zdolność do racjonalnego myślenia. Przykład (z niegdyś mojego życia): miałem problemy ze znalezieniem dziewczyny i miłości, więc wychodziłem z założenia, że wszystkie kobiety to kurwy ;(

    I teraz - jeśli umysł jest położony na podstawie emocji, to na czym są położone emocje? Odpowiedź - na podstawach naszego ciała. I tu wracamy do koncepcji 4 elementów, którą już na wykopie opisywałem. W skrócie:
    - każdy organizm składa się z ciała,
    - wśród nich są organizmy, które mają emocje (ssaki),
    - a wśród ssaków są organizmy, które są zdolne do abstrakcyjnego myślenia (naczelne),
    + nad ciałem, sercem i umysłem wykonujemy pracę, a więc: karmimy je, trenujemy, relaksujemy (dieta, trening, relaks).

    To, czego nie pisałem wcześniej, to "efekty uboczne" karmienia. Dla ciała jest to "jedynka i dwójka" :P, dla serca jest to stres, a dla umysłu są to negatywne myśli. Nie ważne jak smacznie i zdrowo będziemy się odżywiać, zawsze będziemy latali do kibelka. Nie ważne jakimi wspaniałymi emocjami będziemy się karmić, zawsze będzie stres. Nie ważne jak wspaniałe myśli będą wpadać do naszej głowy, zawsze będą się po naszych czaszkach błąkać te negatywne myśli. O ile organizm sam potrafi załatwić kwestię wypróżniania, o tyle z emocjami i umysłem jest trochę ciężej (tym bardziej, że nasza cywilizacja nas w tej materii wcale nie rozpieszcza).

    Naturalne sposoby pozbywania się emocji to np.:
    - płacz,
    - chęć rozmowy i bycia zrozumianym (szczególnie u kobiet),
    - fizyczne wyładowanie się na czymś (sport),
    - seks.
    Naturalne sposoby pozbywania się negatywnych myśli to np.:
    - chęć rozmowy i bycia zrozumianym (szczególnie u kobiet),
    - przebywanie w samotności, wyciszenie (szczególnie mężczyźni).

    Cywilizacja nam nie ułatwia, albowiem kiedyś, gdy facet się wkurzył, to powył w lesie, poszedł się przejść na długi spacer, a potem z nerwów ubił jakąś zwierzynę, by wrócić oczyszczonym, a w dodatku z obiadem. Zresztą rozładowywanie się emocjonalne było załatwiane na bieżąco, więc złe emocje się nie kumulowały. Dzisiaj jest inaczej! Dzisiaj bardzo często jesteśmy zmuszani do "odkładania emocji na później" - coś nas zdenerwuje w pracy i nie możemy załatwić sprawy od razu, ale w domu tak to już nas jakoś nie rusza i... taki "pakiecik" zostaje w nas głębiej. Co więcej - zewsząd otaczają nas głosy, że "mężczyzna musi być taki", "mężczyzna musi być siaki" itd. Kobiety w tym względzie mają łatwiej - po prostu się popłacze i już, "kobieca" rzecz. No i najgorsze z tego wszystkiego jest to, że nie żyjemy w stadzie, więc tkanka społeczna jest dużo słabsza i ciężko nam znaleźć przyjaciół, którym możemy zaufać i którym możemy się zwierzyć (poza tym o takie kontakty jest dużo ciężej nawet, gdy już je mamy - kiedyś od razu byliśmy otoczeni innymi mężczyznami, a teraz weź się spróbuj umówić z kumplem na piwo albo na kawę :( :P ).

    Efekty są takie, że to "zło" się w nas kumuluje i kumuluje i im go więcej, tym bardziej zakłóca naszą zdolność myślenia, która zaczyna być coraz słabsza i bardziej podatna na emocje niż komponenty intelektualne. A prawda jest taka, że wszyscy nosimy w sercu bardzo duży ciężar, który potrzebujemy z siebie wyrzucić.

    Jeśli zdecydujemy się na podjęcie pierwszego kroku, a więc pozbycie się negatywnych emocji to:
    - poczujemy się w życiu dużo lepiej,
    - przyjdzie przebaczenie (które powstanie w miejsce goryczy), albowiem pojawi się miejsce dla zrozumienia,
    - złapiemy głębszy wdech i wydech życia,
    - odetchniemy od tego wszystkiego i szczerze uśmiechniemy się do życia,
    - zrobimy w życiu prawdziwe i szczere miejsce dla siebie.

    Wszystko brzmi super, więc zadajmy jedno zasadnicze pytanie jak to zrobić w praktyce?. A odpowiedź jest bardzo prosta: pamiętnik i/lub list. Dokładnie tak - należy założyć swój pamiętnik lub dziennik albo wziąć się w garść i napisać list.

    Pamiętnik może mieć dowolną formę, ale musi być szczery. Musimy usiąść naprzeciwko niego i wyrzucić z siebie wszystko, co nam leży na sercu. Piszecie go przede wszystkim dla siebie, a nie dla innych, więc polećcie po bandzie. Coś was irytuje - napiszcie o tym. Podobnie jak ja kiedyś możecie nienawidzić kobiet i uważać je za przyczynę całego zła na świecie i waszej frustracji - napiszcie o tym. Czujecie, że najchętniej byście wymordowali połowę ludzkości - napiszcie o tym. Poważnie. To może nie być nic miłego, ale to jest dla was, aby was oczyścić. Na początku może być ciężko, nawet bardzo. Będziecie patrzeć się na pustą kartkę i w końcu zamkniecie dziennik... ale to do was wróci. Po jakimś czasie się otworzycie i napiszecie kilka pierwszych zdań, później będzie ich trochę więcej. Aż przyjdzie taki moment, że zbudujecie w sobie takie zaufanie, że "lunie z was jak z wodospadu" i się zacznie. Nie powstrzymujcie tego - po prostu dajcie temu płynąć. Jeśli będzie mocno - nie pilnujcie się nawet zasad gramatyki i ortografii. Wyrzućcie z siebie ten syf.

    Druga metoda to list. Siadamy i piszemy list np. do siebie albo do osoby, która bardzo nas skrzywdziła (albo do grupy takich osób). Zasady podobne jak wcześniej, ale tutaj już mamy "wyimaginowanego" odbiorcę, gdyż pisanie listu w naszej wyobraźni ma bardziej formę dialogu dwóch osób, więc tym, którzy lubią pozbywać się emocji np. za pomocą rozmowy, pisanie listu może przyjść łatwiej.

    Co zrobić, gdy skończymy? Emocjonalnie - zostawiacie to wszystko w przeszłości i odetchnijcie po wszystkim. Kto wie, może jeszcze po drodze trafią się wam jakieś resztki... ale jak już będzie dość, to dajcie sobie "odleżeć". A materialne przejawy waszego działania (dziennik i/lub list)? Możecie to sobie wydrukować i zostawić na pamiątkę, żeby kiedyś zobaczyć jak bardzo się zmieniliście. A możecie też to wszystko spalić. Wasza wola - zróbcie jak czujecie.

    Ile potrwa takie wyrzucenie się z emocji? Nie wiem. Niektórzy usiądą i wywalą z siebie wszystko przez jeden weekend, a innym (np. mnie) zajmie to kilka miesięcy (mnie w zasadzie kilka lat: pisałem dziennik internetowy, który - nota bene - prowadzę na swoim forum do dziś). Nie można sobie stawiać założeń czasowych (bo czas jest rozumiany przez umysł, a nie emocje), należy sobie nałożyć ramy emocjonalne i po prostu "poczuć", że to już jest to i ten etap się zakończył. Jasne - możecie później jeszcze mieć jakieś "niedobitki", o których przed chwilą pisałem, a które dopiero po kilku dniach się ujawnią, ale sami będziecie doskonale wiedzieli, że to już koniec ;).

    PS
    Oba sposoby wymagają od was intymności, więc zadbajcie o to, żeby być samemu (w odpowiedniej dla was atmosferze), gdy będziecie pisać.

    2. ZROZUM I ZAAKCEPTUJ SIEBIE
    OK - czyli już się wylaliśmy ze swoich emocji i jesteśmy "czyści". Co dalej? Należy zaakceptować siebie.

    Samo hasło "zaakceptuj siebie" brzmi strasznie "coachingowo" i dla mnie jest pozbawione konkretów. Bardzo mi się kojarzy z czynnością patrzenia w lustro i wmawiania sobie, że jesteśmy w porządku :). Ugryźmy temat trochę bardziej konkretnie!

    Jeśli macie w domu 3 miski, to polecam zrobić prosty "eksperyment" - ustawcie miski w jednym rzędzie i:
    - do środkowej miski nalejcie wody o temperaturze pokojowej,
    - do lewej miski nalejcie zimnej wody,
    - a do prawej miski nalejcie ciepłej wody.
    Włóżcie lewą dłoń do lewej miski, a prawą do prawej i trzymajcie w nich dłonie tak długo, aż się przyzwyczają do temperatury. Gdy to się stanie - włóżcie obie ręce jednocześnie do środkowej miski. Co się okaże? Lewa dłoń będzie odczuwała, że woda w środkowej misce jest cieplejsza, a prawa dłoń, że woda w środkowej misce jest zimniejsza.
    - Ale jak to, thus? - byście się zapytali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - Ano tak, że w życiu nie liczy się tylko to kim jesteście, ale też i kontekst waszego życia. Zanurzając dłonie tylko w środkowej misce (lub w ogóle nie mając innych misek), nie poczujecie nic nadzwyczajnego. Za to jeśli zmienimy kontekst, możemy zmienić naprawdę wiele.

    Akceptacja siebie widziana z punktu widzenia siedzenia przed lustrem i klepania się po pleckach wmawiając sobie, że "wszystko jest ok, jestem fajny/a" to właśnie takie trzymanie łapek w jednej misce. Prawdziwa akceptacja siebie może się odbyć dopiero, gdy skontrastujemy siebie na tle innych, a więc zmienimy kontekst postrzegania siebie (zupełnie tak jakbyśmy wymieniali szkiełka, którymi siebie obserwujemy).

    Wszystko super, więc zadajmy to bolesne pytanie - jak to zrobić w praktyce? Odpowiedź jest równie prosta: testy osobowościowe. Dokładnie tak - należy wykonać mnóstwo testów osobowościowych, ale nie tylko! Należy w robienie tych testów wciągnąć innych i z nimi o tym wszystkim dyskutować! Dlaczego? Dlatego, że samo zrobienie testu zmieni intelektualny komponent naszej postawy, a zaangażowanie się w dyskusję zmieni jej emocjonalny aspekt (i dopiero wtedy będziemy mogli uznać instalację za kompletną :] ).

    Gdy zaczniemy rozmawiać z innymi o tych testach, różnice staną się coraz bardziej wyraźne. Z im większą ilością osób skonfrontujemy nasze wyniki, tym więcej dowiemy się o sobie, a my - sami w sobie - staniemy się dla siebie bardziej wyraźni. To doprowadzi co akceptacji siebie i zrozumienia "ok, taki/taka właśnie jestem", "Agnieszka lubi ludzi, Tomek nieszczególnie, a ja mam taki pośredni do nich stosunek, spoko".

    Jakie testy należy wykonać? Polecam zacząć od:
    - test kotwic Scheina (dotyczy głównie naszych wartości; jak wpiszecie w google "kotwice Scheina" to wyskoczy wam od razu PDF),
    - test MBTI - wykop ma nawet tag #16personalities na którym możecie o nim pogadać (http://www.16personalities.com/pl )
    - test Belbina - dotyczy nas w kontekście innych ludzi, grup społecznych (niby, że coś kosztuje, ale bez problemu do dostania w sieci za darmo ;P)

    Takie działanie uzmysłowi wam, że jesteście na wskroś wyjątkowi, macie określone talenty i możecie je wykorzystać... i po to właśnie jest krok 3 (oraz po to, żeby nie osiąść na laurach) ;)!

    3. STWÓRZ PROJEKT SIEBIE I (Z)REALIZUJ GO
    Człowiek bez celu i powodu istnienia nie wykorzysta swojego potencjału w pełni. Musimy znaleźć coś, co nas "napędza" i w ramach tego realizować określone cele. Żeby nie być gołosłownym, odeślę was w tym miejscu do innego mojego wpisu z tej serii, a więc "Podstawy szczęścia". Jak już się z nim uporacie, to wróćcie koniecznie.

    ...

    Mam nadzieję, że przeczytaliście wpis i jedziemy dalej ;)?!

    ...

    Jak w praktyce stworzyć projekt siebie? Robimy to za pomocą trzech podstawowych narzędzi, które oferuje nam #rozwojosobisty , czyli:
    - Zeszytu z Pomysłami na siebie,
    - Mapy Celów,
    - Konstytucji Osobistej,

    Zeszyt z Pomysłami na siebie to narzędzie, w które wpisujemy wszystkie pomysły na siebie, biznesy, przyjaźnie, plany, marzenia itd. Luźna forma, ale w przyszłości bierzcie pod uwagę, że może się okazać, że wyłonią się wam grupy (np. kariera, sport, związek itd.), ale nie róbcie tych grup już na samym początku. Na początku zróbcie sobie freestyle ;)! Ja osobiście polecam na start zeszyt A4 maks. 32 kartki, bo łatwo w nim pisać notatki i rysować. 32 kartki to 64 strony - jak kupicie większy, to może się skończyć tak, że przez kilka miesięcy będziecie cztery lub pięć razy przepisywać swoje pomysły, aż wreszcie pojawi się idealny sposób ich grupowania, wy dojrzejecie do "nowego startu", a wciąż będziecie mieć 3/4 wolnego miejsca - szkoda marnować drzewa :)

    Dobra - mamy pomysły i co dalej? Teraz czas na Mapę Celów. Bierzemy się za nią od strony komputera i ogarniamy ją w photoshopie albo bawimy się w wycinanki. Inna opcja - przeszukujemy Internety w poszukiwaniu odpowiednich grafik i je drukujemy. Wizualizacje wrzucamy na papier, ale pamiętamy o jednej, bardzo ważnej zasadzie - my musimy się znajdować na wizualizacjach. Nie wystarczy fotka idealnego domu - trzeba jeszcze wrzucić tam nas (tak działa podświadomość, ale to nie miejsce i czas na zajmowanie się jej działaniem, po to odsyłam pod tag #psychologia :) ). Mapę Celów wrzucamy w widocznym dla nas miejscu i pozwalamy, żeby swoją mocą na nas oddziaływała ^_^

    Mamy pomysły na siebie, a najważniejsze cele są w określony sposób zwizualizowane? To teraz czas na Konstytucję Osobistą! O ile Mapa Celów mówi nam co konkretnie osiągamy, to Konstytucja Osobista przypomina nam dlaczego w ogóle się za to bierzemy i jak realizujemy zamierzone cele. Co powinno się znaleźć w Konstytucji Osobistej? A takie rzeczy jak:
    - sens naszego istnienia (ew. powołanie, misja),
    - nasze cele,
    - nasze zasady(!),
    - itd.
    Konstytucja Osobista powinna być pisana językiem pozytywnym (w sensie - konkretnym) w czasie rzeczywistym, więc jeśli np. się odchudzamy to nie powinniśmy mieć zapisane "będę wyglądał dobrze i nie będę chory, a witalny", ale "wyglądam świetnie, jestem zdrowy i witalny" (język taki służy do kontaktów z podświadomością i analogicznie odsyłam pod tag #psychologia :) ). W Internecie możecie znaleźć mnóstwo przykładów Konstytucji Osobistych, a dla zabawy możecie też pomyśleć, które według was zawierają błędy i jeśli już są, to jakie :)?

    Pamiętajcie, aby Mapy Celów i Konstytucji Osobistej używać jednocześnie. Konstytucja Osobista jest BARDZO ważna, albowiem utrwala nas w naszych zasadach i sprawia, że skupiamy się na samym procesie osiągania celów, a nie na celach. Troszkę szerzej o tym z tego artykułu: dwa ostatnie widoczne akapity

    + PUNKT BONUSOWY
    ... czyli - zmień środowisko.

    Środowisko i otoczenie wywiera na nas ogromny wpływ! Wystarczy pomyśleć o kwadratowych arbuzach i mieć w świadomości fakt, że urosły takie, bo takie miały warunki zewnętrzne. Nic po naszych wysiłkach, jeśli środowisko, które nas otacza, jest deprymujące, dołuje nas i działa toksycznie. Zmieńmy je.

    Pytanie tylko jak to zrobić? Pierwsza myśl jaka mi przyszła to głowy to pomysł na utworzenie na wykopku grup terenowych składających się z Mireczków, którzy spotykaliby się regularnie, by się rozwijać :). W związku z tym, żeby wam ułatwić, postanowiłem wam przygotować agendę na pierwsze spotkanie:

    ===============================================================
    Grupa spotyka się w cichym barze/pubie (lub innym odpowiednim miejscu). Spotkanie trwa maksymalnie do 1 godziny zegarowej. Ilość osób przy stoliku to 4-6 (jeśli jest więcej, robimy dwa stoliki). Temat pierwszego spotkania: TYPOLOGIA OSOBOWOŚCI
    1. Przedstaw się i powiedz coś o sobie (po ~1,5min dla każdego).
    2. Omówcie swoje typy osobowości, pasje i cele (po ~3min dla każdego + dyskusja na luźno).
    3. Określcie cel, który chcecie zrealizować do następnego spotkania.
    + Podsumujcie spotkanie oraz wybierzcie temat, termin i miejsce następnego.
    ===============================================================

    Osobiście wątpię, żeby nagle na wykopie zapanowało poruszenie i wszystkie osoby chcące się rozwijać pomaszerowały dumnie na spotkania, ale na pewno warto wiedzieć, że ktoś o was myśli i że macie w zanadrzu jakiś punkt odniesienia, więc jakby was kiedyś naszło, wiecie od czego możecie zacząć ;)!

    Druga opcja to oczywiście wszelkiego rodzaju fora internetowe. Naturalnie ja najbardziej bym polecił swoje i ok... ALE jest to forum prywatne, a więc zamknięte dla osób z zewnątrz >:). W związku z tym, że celujemy tylko i wyłącznie w konkretne osoby, to teraz dostępu do tego forum nie dostaniecie, ale jak komuś naprawdę zależy to może się do mnie odezwać nie wcześniej niż za miesiąc od daty publikacji tego posta - w ten sposób będę miał świadomość, że ktoś naprawdę chce się rozwinąć, bo o nas pamięta ;).

    Kolejna sprawa - koła naukowe i różnego rodzaju organizacje. Naprawdę warto dostać się do takich miejsc, by móc rozmawiać z fajnymi ludźmi. Nawet jeśli nie będą zainteresowani rozwojem osobistym (a np. grami planszowymi) to i tak o wiele lepiej, bo przynajmniej nie będą przeszkadzać i zrozumieją nas.

    REASUMUJĄC
    1. Pozbywamy się negatywnych emocji za pomocą pamiętnika/dziennika i/lub listu.
    2. Dokonujemy aktu samoakceptacji poprzez wykonanie kilku testów osobowościowych, zaangażowanie w to innych ludzi oraz zdrowe porównywanie się z innymi.
    3. Przygotowujemy projekt siebie za pomocą Zeszytu z Pomysłami, Mapy Celów oraz Konstytucji Osobistej.
    + zmieniamy środowisko na twórcze i akceptujące ludzi :)!

    Pamiętajcie również, że punkty 1-3 to taka praca indywidualna nad sobą, a punkt bonusowy to już współpraca z ludźmi. Zdrowo jest zrobić po kolei wszystkie 3 punkty najpierw, a zajmie wam to yapewne kilka miesięcy, więc bez pośpiechu. Na wszystko przyjdzie czas ;)!

    MATERIAŁY
    Standardowo wszelkie materiały, które są związane ze mną (np. link do naszego forum itd.) znajdują się pod tagiem #ponadprzecietni , a żeby być bardziej precyzyjnym - są dokładnie tutaj :).

    Z książek do rozwoju standardowo polecam "7 nawyków skutecznego działania", a jeśli ktoś chce poczytać więcej o koncepcji "4 elementów", to odsyłam do ksiązki "8. nawyk" (obie autorstwa S. R. Covey) oraz do mojego audiobooka pt. "4 elementy" (za darmo na Chomiku, linki do materiałów we wpisie akapit wyżej).

    Chcecie trochę więcej na temat psychologii (np. tego czym jest postawa lub dlaczego pisanie dziennka/listu jest takie skuteczne)? Odsyłam do pozycji "Człowiek. Istota społeczna" (E. Aronson) oraz jakże ukochanej "Psychologii społecznej" (E. Aronson, T. Wilson, R. Akert) :)

    PODSUMOWANIE DZIAŁALNOŚCI
    Do tej pory napisałem takie wpisy jak:
    1. Ebook o relacjach damsko-męskich
    2. Moje wprowadzenie do wychodzenia z przegrywu
    3. Motywacja pozytywna i negatywna
    4. Motywacja OD i DO
    5. Motywacja zewnętrzna i wewnętrzna
    6. Polecam książkę - "Dzikie serce"
    7. Skup się na sobie
    8. Dlaczego wasze życie może wydawać wam się do bani
    9. Patologia rozwoju osobistego
    10. Podstawy szczęścia
    11. Polecam książkę - "Zdradzony przez ojca"

    CHWALĘ SIĘ
    Dzięki własnemu "ogarnięciu się", udało mi się wreszcie stworzyć świetny koncept i produkt dla firm - projektowanie organizacji (tak, jestem socjologiem ;P)! Projektowanie organizacji polega na tworzeniu projektu organizacji (specyficznej dokumentacji), która bardzo systematyzuje organizację, zachowując jej ducha i pozwalając lepiej działać i się rozwijać. Żeby nie tracić czasu i zdobyć palmę pierwszeństwa w tej materii, nagrałem "Into" do koncepcji na kamerę i puściłem na youtube. Wszystko do obejrzenia i odsłuchania po angielsku, więc jak chcecie się sprawdzić z tym językiem, to zapraszam to linka umieszczonego w części "MATERIAŁY" :)

    WOŁAM
    @Twinkle @orange92 @DonZ @MlodyWilczek @g4rin @CortesHernan @okmanek @derick @Laaanaaaaa @Dawidinho8 @tux3284 @outkay @aroaro1993 @Zetwoo @carolinnee @yodaa1 @wojciechwojciech @Lizbona @polaczek_malkontent @moon_bluebird @dave_qwerty @szczurek_87 @patrykgit @hyperparadise @TrueGoodness @marcuswonder @nick230 @Godziu73 @yazhubal @xDrope @cabanos gdyż chcieliście, żebym was informował o moich wpisach ;)!

    Jeśli chcecie dołączyć do spamlisty, piszcie w komentarzach ;)! Piszę raczej rzadko, ale konkretnie, więc nie zawracam tyłka niepotrzebnie ;)

    PS
    Miło mi było znów coś dla was napisać :). Jako, że teksty te zyskują często powyżej 50 plusów, to naprawdę mam motywację, żeby dla was coś robić, bo wiem, że warto. Dziękuję ;)! AH! I bym zapomniał... kolejny temat, który poruszę, będzie najprawdopodobniej dotyczył męskości i będzie nosił tytuł "Jak zostać mężczyzną?". Jeszcze nic pewnego, ale taki wpis na bank się tu pojawi prędzej niż później ;)! Ah - i miniaturka jest nawiązaniem do popularnego ostatnio serialu #westworld , który moim zdaniem jest bardzo na miejscu w kwestii tego wpisu, który - bądź co bądź - dotyczy samoświadomości.

    PYTANIE NA KONIEC

    pokaż spoiler Gdy wyobrażasz sobie idealnego siebie, to co konkretnie widzisz :)? A teraz jeszcze bardziej solidnie - co jeszcze DZIŚ możesz ZROBIĆ, aby choć o 1mm przybliżyć ową wizję do siebie?


    #wychodzimyzprzegrywu #rozwojosobisty #psychologia #motywacja #wygryw
    pokaż całość

  •  

    Te materiały dotyczą wpisu "Praktyka wychodzenia z przegrywu", więc jeśli jeszcze go nie czytaliście, to bardzo do tego zachęcam :).

    Link do naszego forum to http://zyjwiecej.pl , ale jak mówiłem - przypominajcie się nie wcześniej niż za równy miesiąc. Chcemy tam utrzymać odpowiednią atmosferę i dlatego nie wpuścimy tam niesprawdzonych imigrantów ;P. Jeśli będziecie o nas pamiętać za ten czas, będzie to świadczyło o tym, że rzeczywiście macie motywację do rozwoju.

    Link do mojego pomysłu projektowania organizacji. Jest to mój autorski kanał i pomysł, więc zachęcam do sprawdzenia się z tym jak stoicie z angielskim :). Tutaj klikać: http://youtu.be/YVls11pdios a tutaj strona: http://3ssentialskills.com/ . Jak wam się podoba, to wesprzyjcie łapką w górę (do subskrybcji nie będę zachęcał, bo zawsze mnie to wkurza we wszystkich kanałach na yt, a każdy umie go obsługiwać, więc jeśli uzna to za słuszne, to sam zasubkrybuje).

    Link dla osób, które chcą zgłębić bardziej koncepcję 4 elementów. Jest to mój audiobook, do ściągnięcia za darmo z Chomika: http://ozdb.pl/pobierz-warsztaty/ (zjedźcie na dół do płyty "4 elementy").

    Jakby ktoś się jeszcze zastanawiał gdzie poznawać fajnych ludzi, to dawno temu zrobiliśmy o tym materiał na kanale "PonadPrzeciętnych". Tutaj filmik: http://youtu.be/N1OdpPJ3LTQ . Fajne? To zmotywujcie nas łapką w górę ;)

    A teraz nie lada gradka dla osób zastanawiających się jak wygląda Konstytucja Osobista... oto link do mojej: http://youtu.be/DeLaiOY97Og (słowa są tutaj, strony nie aktualizowałem ~2 lata, ale idea jest wciąż żywa: http://www.imperiumdobra.pl/konstytucja-osobista/ )

    PS
    Ostatnio dla naszego forum zrobiłem małe promo. Ekipa wypowiedziała się, że montaż świetny, ale mało "konkretów" (w zasadzie mamy tam tylko skok ze spadochronem, laser-tagi i kręgle :P - reszta to podróże i imprezy). Zgadzam się z nimi :) - stać nas na więcej. Należy jednak pamiętać, że nie wszystko co robimy, było nagrywane oraz nie ma tam materiału z kilu innych zlotów (np. Sopotu). Posiadamy za to srogą motywację do tego, żeby podnieść poziom takich filmików (bo większość z nas faktycznie "żyje więcej" :). Mimo wszystko dla ciekawskich link tutaj: http://youtu.be/wSESUelLjFo . Jak macie ochotę o tym podyskutować, to śmiało komentujcie, a jak uważacie, że i tak jest już super, to motywacyjna łapka w górę mile widziana ;)!
    #ponadprzecietni #zyjwiecej #3s #3ssentia #3ssentialskills #sprawnoscikluczow3
    pokaż całość

  •  

    Czy ktoś z was słyszał o portalu #wolnosc24 :)? Jaka jest wasza opinia? Do kogo to należy?
    #wolnosc24 #wolnosc24pl #polityka #publicystyka #polska #europa #swiat

    +: Cronox
    •  

      @thus: odpowiadając na ostatnie pytanie:

      Redaktor naczelny: Tomasz Sommer. Zastępca redaktora naczelnego: Marek Skalski. Redaktorzy prowadzący: Andrzej Fedorowicz, Andrzej Paulukiewicz. Zespół: Adam Wojtasiewicz, Jan Bodakowski, Wojciech Tomaszewski, Leszek Szymowski. Współpraca: Bogdan Dobosz, Wojciech Grzelak, Robert Lijka, Natalia Dueholm, Marek A. Koprowski, Marian Miszalski, Stanisław Michalkiewicz, Janusz Korwin-Mikke, Maciej Sołdan, Krzysztof M. Mazur, Tomasz Mysłek, Rafał Pazio, Jan Piński, Maciej Madelski, Sławomir Suchodolski, Mirosław Winiarczyk. Dyrektor kreatywny: Radosław Watras. Portal jest własnością firmy 5S Media Sp. z o.o. Sponsorem honorariów autorskich jest Fundacja Najwyższy CZAS! Kontakt: redakcja@wolnosc24.pl pokaż całość

      +: thus, 3....0 +1 inny
  •  

    Cześć, mam pytanie :). Mam już swoją parę, ale nie dostałem informacji o tej osobie w wiadomości (to, co sami uzupełnialiśmy). Teraz jest termin na robienie paczek... czyli, że mam na podstawie profilu tej osoby zrobić paczkę "w ciemno"? I kiedy wysyłam fotkę z potwierdzeniem, że faktycznie zrobiłem paczkę :)? #swiezakhere
    #wykopoczta

    +: Cronox
  •  

    Cześć Mireczki spod tagu #ponadprzecietni ;)! Trochę się pochwalę, bo wreszcie się za siebie wziąłem i ruszyłem z własnym kanałem na yt. Tematyka - projektowanie organizacji, a całość po angielsku. Pierwsze nagranie w kiepskiej jakości, ale z każdym kolejnym epizodem będzie lepiej ;)! Tutaj link - http://youtu.be/YVls11pdios?list=PLzLSfN2y-LS1hfuTVuRB8R0sb9GQ_vRZW a tu link do strony - http://3ssentialskills.com/ . Jak wrażenia?
    #ponadprzecietni #chwalesie #rozwojorganizacji #filmmaking
    pokaż całość

    +: Szpenio, m.......8 +2 innych

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika thus

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (8)