•  

    Dobra mirasy pytanie mam takie. Mam 180cm i ważę około 83kg i zauważyłem, że robi mi się powoli ten słynny bęben i podwójna broda xD
    Jakie ćwiczenia polecacie żeby ogarnąć sylwetkę zanim rozpocznie się transformacja w ulańca? Najlepiej takie, które można robić w domu. Jeśli co coś pomoże to man atlas i ławeczke do brzuszków. Myślałem też nad chodzeniem na basen. Jestem kompletnie zielony jeśli chodzi o ćwiczenia temu wolę się zapytać kogoś kto jest #mirkokoksy niż robić coś bezsensownie xD
    #pytanie #pytaniedoeksperta #silownia
    pokaż całość

  •  

    Cyk, cyk i zrobione. Teraz tylko poczekać aż ostatni wojownicy się wystrzelają i można bzikać.

    Polecam #wazektomia
    #wygryw

  •  

    #kiciochpyta #pytanie

    czy ogórki kisozne ktore lezaly otwarte w lodowce 2 tyg sa zjadliwe? w tej wodzie oczywiscie tylko pudełko było otwarte

    troche cykam sie spróbować XD

  •  

    wykop pierwszy raz będę leciał samolotem i rezerwuje miejsca w samolocie z #wizzair

    wszystkie miejsca są niby wolne, ale przy kupowaniu biletów był podpis, że pozostały 3 miejsca

    o co chodzi? mam sobie teraz przy zakupie rezerwować czy zrobić to później przy odprawie?

    #podroze #podrozujzwykopem

  •  

    Losujemy 2 artykuły na Wikipedii. Tytuł pierwszego to nazwa Twojego zespołu, drugiego - tytuł waszej pierwszej płyty. Ja zaczynam.

    Alfred Sznitke - Błysk helowy
    xD
    #glupiewykopowezabawy #heheszki

  •  

    Co ejst ciekawszym miejscem do odwiedzenia we #wlochy - Bergamo, Wenecja, czy mediolan?
    #podroze

    •  

      @lastro polecam lecieć do Bolonii, wziąć auto i pojezdzic po Toskani. Szczególnie do Sieny zawitać na dobre steki. Poza tym mi bardzo podobał się Neapol. Blisko Pompeje i Herkulanum. Ale Neapol albo się pokocha, albo znienawidzi. Jest tam bardzo tanio i mają przepyszne jedzenie, ale trochę Afryka :) No i ofc Rzym z toną zabytków. Ale bardzo turystyczny. Następnym razem chcę zwiedzić Sycylię

      +: lastro
    •  

      @lastro w Bergamo tylko przejazdem, w Wenecji nie. Ale jeżeli masz ograniczony budżet, to do Wenecji się nie wybieraj. Jest tam bardzo drogo. Dużo znajomych było. Jak chcesz tanio, to Neapol. Ryanair lata tam za grosze. Pokoje też tanie. A owoców morza nie jadłem nigdzie tak dobrych

    • więcej komentarzy (39)

  •  

    #nerwica

    Nerwica to straszne gówno. Kiedyś żyłem w trybie YOLO. Teraz kiedy mam 30 lat, ożeniłem się z cudowną kobietą pół roku temu, mam fajną pracę, w której się spełniam, chociaż nie jestem programistą 15k, dopadła mnie nerwica. Zacząłem się wszystkim przejmować i system się zepsuł. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Godzinę temu miałem znowu atak, myślałem, że się uduszę.

  •  

    Widzieliście kiedyś na żywo prawdziwą naukową dyskusję? Ja miałem okazję wczoraj w jednej uczestniczyć. Przygotowałem prezentację o metylacji DNA (trudne zagadnienie), produkowałem się pół godziny, ale dobrze poszło. Ostatni slajd, na nim ”dziękuję za uwagę”, mówię:
    - Dziękuję za uwagę. Czy ktoś ma jakieś pytania albo komentarze?
    Atmosfera na sali trochę się rozluźniła. Głos zabrał doktor habilitowany Karwiński:
    - Z całym szacunkiem, panie Anonimski, według mnie pańska prezentacja zawierała szereg błędów. Po pierwsze, metylacja DNA...
    Zaczęło się. Czułem się, jakbym schodził po schodach i nie trafił w stopień. Serce zamarło, po czym przyspieszyło do stu dwudziestu na minutę. Karwiński po kolei punktował wszystkie słabostki mojego wystąpienia
    - ...mam wrażenie, że przeczytał pan jedynie przeglądówki sprzed piętnastu lat, a i to pobieżnie. Czy pan w ogóle odróżnia metylację DNA od metylacji histonów?
    - Panie docencie... ja... ja... - dukałem nieporadnie. To koniec. Obrona nie była możliwa. Cały mój wysiłek poszedł na marne, słońce zaszło za chmurami, a z nim nadzieja na zaliczenie seminarium. Zawiodłem i przegrałem.
    Niespodziewanie inicjatywę przejął mój promotor, profesor Bujewicz.
    - Szanowni państwo - zwrócił się do zebranych - z całą pewnością wszyscy słyszeliśmy żałosne wywody docenta Karwińskiego. Jakże jednak mamy traktować je poważnie, skoro pan docent, jak powszechnie wiadomo, ma małą i giętką pałę oraz lubi ssać męskie penisy?
    Szmer uznania przetoczył się przez audytorium. Ludzie kiwali głowami, przychylając się do słów profesora.
    - Panie profesorze - oburzył się Karwiński - Co to do cholery znaczy? Co ma długość mojego członka do metylacji DNA? A „męski penis” to masło maślane, zna pan jakieś "żeńskie penisy"? Pan obraża naukową dyskusję!
    - Sam pan ją obraża swoją paskudną mordą, docencie Karwiński. W kwestii „męskich penisów” to tak, znam jednego właściciela „żeńskiego penisa” – pana, docencie, bo pan pizda jesteś. Pytał pan jeszcze, co ma długość pańskiego fistaszka, którego szumnie określił pan nazwą członka, do metylacji DNA? Ano to, że tankował pan wódkę z przemytu, zmetylowało panu kutasa i jego rozwój zatrzymał się na trzech centymetrach.
    Widownia wybuchła śmiechem. Z osłupieniem obserwowałem tę scenę. Karwiński poczerwieniał jak burak, Bujewicz zaś, bez zażenowania, wyciągnął cygaro, zapalił je i zaciągnął się z satysfakcją. Ktoś z sali krzyknął:
    - Brawo profesor Bujewicz!
    - Kto wpuścił tego debila na salę? Wypierdolić Karwińskiego!
    - Wypierdolić!
    Docent poczerwieniał jeszcze bardziej, podszedł do Bujewicza i warczącym głosem zaczął mu dogryzać:
    - Że niby ja mam jakieś braki? A co z panem, profesorze, co? Bujewicz-bezchujewicz! Stary impotent, bez viagry to nawet myśleć o ruchaniu nie może! Spójrzcie na niego, jakie cygaro wyciągnął, pewnie kompleksy ma! Lubi pan brać długie, grube rzeczy do gęby, co nie?
    Profesor Bujewicz zaciągnął się cygarem, wypuścił dym prosto w twarz adwersarza.
    - Chyba pana stary, docencie. Panie magistrze, proszę pocisnąć torpedę docentowi Kurwińskiemu. - zwrócił się do mnie.
    Rozgorączkowana publiczność pokazywała nas sobie z zaciekawieniem palcami. Karwiński był już skompromitowany, a do mnie należało jego ostateczne dobicie. Widownia oczekiwała świetnej wiązanki, mój promotor patrzył na mnie z nadzieją, Karwiński zaś próbował zamordować mnie wzrokiem. Wyprostowałem się, spojrzałem mu prosto w oczy i wyrzekłem.
    - Pytał się pan, docencie Kurwiński, co wiem o metylacji. Wiem, kurwa, wszystko. I chuj pana obchodzi, z jakich źródeł korzystałem, bo i tak pewnie czytać pan nie potrafi. Jeśli moje wywody o metylacji DNA się panu nie podobały, to może mnie pan w dupę pocałować. Albo w wała possać, tak jak pan lubi!
    Docent skrzywił się nieprzyjemnie, wycelował oskarżycielsko palcem.
    - Panie Anonichuimski! Merytorycznie pana praca leży i kwiczy, to dno plus metr mułu, gówno psie i wie pan co?
    - Co? - odparłem odruchowo. Błąd.
    - Chujów sto!
    Audytorium zaśmiało się. Dałem się zrobić jak dziecko. Karwiński uśmiechnął się triumfalnie, pewien zwycięstwa. Profesor niewzruszony palił swoje cygaro. Kiwnął przyzwalająco głową. Zripostowałem.
    - W pana dupę, docencie Kurwiński! Tak, jak pan lubi!
    Zerwała się owacja. Karwiński starał się coś odeprzeć, coś dodać, bronić, się, atakować, ale lud nie dał dojść mu do słowa.
    - Wypierdalaj! Wypierdalaj! WY-PIER-DALAJ!
    - Chuj ci na imię! Kurwiński, chuj ci na imię! Chuj ci na imię! - skandowali.
    Biedny docent nie miał gdzie się schować. Usiadł na swoim miejscu, skurczył się w sobie i (choć wydaje się to niemożliwe) poczerwieniał jeszcze bardziej. Zasłonił twarz rękami. Nie wierzę. Triumfowałem. Wygrałem naukową dyskusję.
    - Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania lub komentarze? Dla odmiany sensowne?
    - Tak - podjął jeden z kolegów na sali - czy metylacja w obrębie intronów też może mieć znaczenie na skuteczność transkrypcji genów?
    Uśmiechnąłem się. Z sali zaczęły padać coraz to nowe pytania, ja zaś odpowiadałem na nie zgodnie z moją wiedzą.

    #pasta #heheszki #humor
    pokaż całość

  •  

    Jak wygląda sprawa z kartą #multisport i innymi i kwestią podpięcia/wyrobienia karty dla osób trzecich? Sprawdzają to jakoś czy płacisz i po prostu masz?
    Jak mam płacić 150 zł za siłkę samą, to równie dobrze mógł bym za kartę i mieć inne atrakcje w cenie.
    U mnie w pracy nie ma karty i się nie zapowiada.

    A orientuje się ktoś, jak to wygląda od strony pracodawcy, jak się do tego zgłasza i czy są jakieś koszta?
    #mikrokoksy #pracbaza #kiciochpyta #silownia
    pokaż całość

    +: Rapepo
  •  

    halko, #pytanie mam do ludzi z tagu #chemia, #chemianawykopie, #nauka i może #kwantowo. Szukam książki Lucjana Pieli "Idee chemii kwantowej" wydanie z roku 2011. Na allegro jest jedna pozycja za 300 zł - trochę za dużo na tę chwilę :( macie dojścia jakieś do tej pozycji? Czy może kupić wydanie z 2003, bo akurat tej wersji na allegro jest kilka? Obawiam się jednak że może być troszkę przedawnione. Już wydanie z 2011 w erze brnącej technologii może być starawe dlatego zastanawiam się nad sensem kupna wydania z 2003. Jest tu ktoś kto się zna na temacie? pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mircy, jestem młodym wykładowcą na uczelni (29lvl). Ostatnimi czasy na moje zajęcia przychodzi, w charakterze hospitacji (obserwowanie zajęć) doktorantka (24 lvl) idealnie w moim typie. Czy wypada mi do niej podbijać? Cały czas się nad tym zastanawiam, czy to nie jest naruszenie jakichś konwenansów. Niby nie jest studentką, ale nie jest też koleżanką z pracy, w hierarchii uczelnianej jest niżej ode mnie. Boję się że tak dobra okazja do poderwania takiej laski już się nie powtórzy, ale boję się też konsekwencji, zwłaszcza gdy coś by nie wyszło.

    #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika gleorn

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (6)