•  

    pokaż komentarz

    Czyli co, sami sobie mandaciki powinni wystawiać xD

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli co, sami sobie mandaciki powinni wystawiać xD

      @freedom_guy: Dokładnie tak i jest kilka spraw o ukaranie "nieoznakowanych", jadących jak wariaci gdyż nioznakowany radiowóz nie jest uprzywilejowanym pojazdem i musi trzymac się tych samych zasad co osobówka. Takie mamy prawo.

      Do tego przekracza przepisy, mierzy tylko swoją prędkość, niezgodnie z instrukcją użytkowania (za króki pomiar, z najazdu) a końcem tej farsy jest pseudo mandat.

      #chlewobsranygownem

    •  

      pokaż komentarz

      @Bigbluee jak z tym walczyć? Może alimenciarza za ajfona zatrudnić? Porobi strajki, totalitarne doniosą na Polskę, dziki przeżyją:-P

    •  

      pokaż komentarz

      jak z tym walczyć?

      @WixaDrv: Przede wszystkim kamera samochodowa z prędkością wyznaczaną po GPS (aby pokazać milicjantowi przy kontroli). Oczywiscie nie jest to "homologowany miernik predkości" ale świadomośc kierowców tak mocno wzrosła, oddają sprawy do sądów, nie przyjmują mandatów, generują niepotrzebne formalnosci dla policji i łażenie po sadach, że policja już teraz odpuszcza delikwentów, którzy mają kamery gdyż posiadając film nie ma juz sytuacji "słowo przeciwko słowu" tylko słowo przeciwko kamerze. Miernik predkosci w kamerze jest niehomologowany ALE z filmu, biegły sądowy bez problemu wyliczy prędkość pojazdu i to już jest DOWÓD na to że prędkości nie przekroczyliśmy.
      NIe posiadając prędkości na kamerze, tak naprawde sami sobie z reki wytrącamy argument podczas kontroli i zostaje sąd i oczekiwanie na ocene przez biegłego. Mając prędkośc, juz podczas kontroli, skończymy z pouczeniem. Równiez niesłusznym ale policjant cos MUSI zrobić skoro nas zatrzytmał. nie może nas puścić od tak sobie. Był tu ostatnio film z ciężarówki gdzie pojazd został zatrzymany bo policjantowi się wydawało, że wyprzadzanie było na przejsciu dla pieszych. Deal with it.
      Bez kamery -> bulisz

    •  

      pokaż komentarz

      @Bigbluee: § 1. Nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane.

      Był wyrok Sądu najwyższego na ten temat :) na korzyść policji.

    •  

      pokaż komentarz

      Był wyrok Sądu najwyższego na ten temat :) na korzyść policji.

      @dammad: Jeśli jest na to wyrok sądu to furtka jest zamknięta i jak kierowca sam sobie nie pomoże to stoi na przegranej pozycji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bigbluee: dokładnie. Tylko że praktycznie zawsze policja zatrzymuje wtedy kiedy ktoś przekroczył prędkość. Nie chce mi się wierzyć że chcą komuś wmówić że jechał o 40 za dużo. Weź sam pomyśl.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chce mi się wierzyć że chcą komuś wmówić że jechał o 40 za dużo. Weź sam pomyśl.

      @dammad: To mało widziałeś niestety i chyba nigdy nie byłeś na żadnej rozprawie o "przekroczenie prędkości" jako bierny obserwator i nie czytałeś "zamówionych opinii skorumpowanego biegłego". Skontaktuj się ze "Stowarzyszeniem Prawo Na Drodze". Dowiesz się bardzi wiele FAKTÓW które całkowicie zaburzą Twoją wiarę w to że "policja nic nikomu nie chce wmówić". Dodatkowo z pewnościa otrzymasz datę, godzinę i miejsce rozprawy sądowej w Twojej okolicy, którą monitoruje SPnD i jej regionalni przedstawiciele. Wówczas naprawdę, idz do sądu, zasiądź na ławie dla widowni razem z innymi osobami a zazwyczaj jest ich kilkanasci minimum i zobacz jak NAPRAWDĘ wygląda machina sądowo-policyjna, jakim chłopcem do ponizania i do "bicia" jest oskarżony. Jesli nie przyjmujesz tego co inni piszą, a masz takie prawo, bo w necie mozna napisac wszystko, to idz do sądu i przekonaj się sam na własne oczy i uszy. Masz mozliwość. Czy z niej skorzystasz? Twoja sprawa, ale nie pisz więcej, że "nie chce CI się wierzyć" bo masz możliwość uwierzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @dammad: Policjanci powołują się na kontratyp.
      Tylko nie rozumieją jego znaczenia i kiedy się go stosuje.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Kontratyp
      TLDR: Kontratypu nie stosuje się przy wykroczeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzidziaka: dodam Ci jeszcze raz bo chyba nie czytasz wszystkich komentarzy.

      Art. 16. Stan wyższej konieczności
      Dz.U.2018.0.618 t.j. - Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń
      § 1. Nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @dammad: Masz rację.
      Nadal jednak nie rozumiem w jaki sposób policja w nieuprzywilejowanym pojeździe (bez sygnałów) łamiąca przepisy,, może stać ponad ponad prawem.
      "jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane." Jak to rozumieć w tym kontekście?

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba być w stanie wskazać konkretne zaniedbania i nieprawidłowości, a i wtedy szansa na wygraną w sądzie marna. Kierowcy, którym się udało to pojedyncze przypadki. A idąc do sądu trzeba się liczyć z tym, że zostanie się obciążonym kosztami "ekspertyz" i "eksperymentów", czyli kwotami idącymi w tysiące złotych. Taki mamy klimat.

  •  

    pokaż komentarz

    Znam zajebisty sposób na uniknięcie mandatów, naprawdę super prosty.
    Wystarczy nie przekraczać prędkości. Działa zawsze.

  •  

    pokaż komentarz

    Jasne, wielkie halo, wiadomo ile wolno jechać, wszyscy przekraczają, ale nie żeby wziąć na klatę, policja winna. Jasne. Bo oni mandaty tylko tym co jadą przepisowo wystawiają, nie? No chyba nie ma innej opcji, bo ja zapierdzielam jak wariat, a mnie nigdy nie łapią. Może dlatego, że wiem gdzie zapierdzielać, a gdzie zwolnić? Dobra, w końcu kiedyś zabulę, ale to nie będzie wina tego, że radar był zły i radiowóz był zły, podwozie było złe i drogi też były złe... ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Nie sposob sie z Toba nie zgodzic niemniej pomijasz dwie istotne kwestie:
      1. Jesli mamy byc panstwem prawa to powinni go przestrzegac wszyscy. Ci ktorych ono dotyczy jak rowniez osoby i podmioty go egzekwujace a skonczywszy na tych ktorzy je stanowia.
      A u nas z tym jest problem. Duzy problem.
      2. Mandat ma byc kara za wykroczenie. A u nas politycy zrobili z tego zrodlo dochodu dla budzetu. Do tego nakazy wyrobienia statystyk co w uproszczeniu przeklada sie na kase dla okreslonych osob (sa wyniki - jest nagroda).

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: tak jak już Ci ktoś odpisał poprawność pomiarów i urządzeń pomiarowych powinna być bezsprzeczna. Z mojego doświadczenia, zostałem zamierzony laserem z 560 metrów, po zatrzymaniu poprosiłem o podanie z jakiej odległości mnie namierzyli, po odpowiedzi od razu oznajmiłem że żadnego mandatu nie przyjmuję i od razu proszę sąd. Trochę mnie postraszył trochę ponegocjował i trochę pouczał, a po około 7 minutach takiej pogawedki pojechałem sobie dalej. Widzisz wiązka takiego lasera w odległości ponad 500 metrów ma rozrzut ok 3-4 metrów i nie jest w stanie precyzyjnie namierzyć konkretnego pojazdu, i policjant to wiedział i odpuścił. Ale ty też to musisz wiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @raphaelll: czyli urzadzenie pokazuje odległosc mierzonego pojazdu ?

    •  

      pokaż komentarz

      Jasne, wielkie halo, wiadomo ile wolno jechać, wszyscy przekraczają

      @pies_harry: to może ograniczenia są z dupy i za niskie?

    •  

      pokaż komentarz

      @olowpb: ad 2

      Mandat jest kara za wykroczenie i zarazem zasila budżet. Wpływy z mandatow nie sa jakies ogromne (kilka set milionow w calym budzecie nie jest duza kwota). W każdym kraju mandaty zasilają budżet.

      Ad 1

      Zapomina sie o jednym - ta metoda nie jest dokladna i moze dojsc do przeklaman, jednak wbrew pozorom te pomiary nie są skrajnie złe. Gdzieś czytałem, ze mówimy o małej kilku do kilkunastu procentowej rozbieżności. W Niemczech działa to tak samo jak u nas tylko odejmują chyba 10% od wyniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszEn: Laserowe mierniki których używają stojąc na poboczu - tak. Wideorejestratory których używają w nieoznakowanych radiowozach i o których mowa w tym artykule na WP - nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: w Niemczech mają pomiar nie na podstawie nagrania, a radaru z jadącego radiowozu. nota bene w Niemczech na autostradach można legalnie jeździć i 300km/h, a w terenie niezabudowanym 100 km/h. No ale co wolno Niemcowi, to nie Untermenschowi z europy wschodniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: Nasi też powinni brać pod uwagę tolerancję pomiarową urządzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      lasera w odległości ponad 500 metrów ma rozrzut ok 3-4 metrów

      @raphaelll: dokładnie! Wystarczy użyć prostych twierdzeń matematycznych by udowodnić że jeśli policjant ruszy laserem chociazby 2 stopnie to wiązka przesunie się o 10 metrów.

      Miernik laserowy to nie karabin wyborowy, a policjant nie jest snajperem by strzelać z 500 metrów do poruszającego się pojazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ASLR: Niemcy mają wprowadzić 130 kmh na autostradach. Wiele punktowych zakazów jest już teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @ASLR:
      To prawda. Przynajmniej w wielu miejscach.

    •  

      pokaż komentarz

      Niemcy mają wprowadzić 130 kmh na autostradach. Wiele punktowych zakazów jest już teraz.

      @wojtas_mks: od 30 lat mają wprowadzić. nie za kadencji merkel, co sama powiedziała.

    •  

      pokaż komentarz

      nota bene w Niemczech na autostradach można legalnie jeździć i 300km/h

      @ASLR: tam gdzie wolno (nie ma ograniczeń, czyli ok. połowa odcinków), tam wolno. Ale tam gdzie są ograniczenia, to się nie pier... jak u nas i za przekroczenie prędkości na autostradzie też możesz stracić prawko, a nie jak w Polsce, z jakichś niewiadomych dla mnie przyczyn, tylko w zabudowanym. Kolegę łapnęli jak miał 143 km/h na autobahnie gdzie było ograniczenie do 110. Przez miesiąc do pracy dymał rowerem.

      Prawda jest taka, że u nas mandaty są śmiesznie niskie, policja łagodna i skłonna do negocjacji (i w ogóle pozwala na siebie pyszczyć, przez co sami podważają swój autorytet), a limity dopuszczanej prędkości dość wysokie - w praktyce na ekspresówce w pełni legalnie możesz pomykać 130, a na autostradzie 150.

    •  

      pokaż komentarz

      Wpływy z mandatow nie sa jakies ogromne

      @PrawdziwyRealista: Ciekawe tylko, ƶe gdy wpływy z mandatów nie zgadzają się z załoƶeniami na niekorzyść państwa to w 4Q (a nawet od 2giej połowy 3Q) danego roku drastycznie wzrasta ilość przychodów z tytułu kar nałoƶonych na przedsiębiorców... rok w rok. Suma zawsze się im zgadza - często nawet z drobnymi nadwyƶkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: Dlatego w Niemczech lasery są ustawione na trójnogu lub ewentualnie na jednej nodze, ale u nas to każdy jest snajperem( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszEn: Tutaj opisałem laser ręczny, a co do wideorejestratorów to jest dopiero temat rzeka. Takie urządzenie jest homologowane razem z radiowozem w pewnej konfiguracji. Zmienisz opony na inne, utarta homologacji, zmiana kół na inny rozmiar, utarta homologacji, nieprawidłowe ciśnienie w kołach - pomiar nieważny, ingerencja(naprawa) skrzyni biegów/napęd - utrata homologacji. Zmiana akumulatora - utrata homologacji. Także tutaj jest też temat dla sądów, ale takie mamy prawo że to zawsze ty musisz udowodnić i żądać przedstawienia tych wszystkich ustaleń.

    •  

      pokaż komentarz

      @raphaelll: czyli na sprawie (o ile ktos ma czas łazic po sadach) wystarczy poprosic o ksiazke ze wszystkimi naprawami przeprowadzonymi po wydaniu homologacji. jesli po tych na prawach auto nie zostało ponownie skalibrowane z wideo rejestratorem to mandat do kosza

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: Swego czasu opracowane raporty były dostępne w serwisie "nasza kasa" (genialnie zwizualizowane swoją drogą). Obecnie zestawienia moƶna uzyskać w drodze dostępu do inf. pub., przy czym naleƶy samemu łączyć wątki w ramach czasowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsworks: to podziel sie prosze tymi danymi jakie uzyskales i na ktorych opierasz swoja wiedze

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: Obecnie serwis juƶ nie działa -> przekierowuje na stronę ngo. (podgląd jak to wyglądało moƶna uzyskać tutaj: http://publicystyka.ngo.pl/na-co-idzie-nasza-kasa-w-naszych-gminach ).
      Nie preferuję rozdawnictwa - wysil się trochę, pokryj koszty, które zostaną Ci zaserwowane, poświęć swój czas - nie zaleƶy mi aƶ tak na przekonywaniu Cię by oddawać swoją pracę gratis ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @filipsworks: typowy wykopek jest typowy.

      Rzucasz konkretne oskarzenie, ktore wymaga uzasadnienia w jakiejkolwiek postaci. Gdy ciebie o to prosze migasz sie przytaczajac informacje jak JA moge zdobyc takie info. I jeszcze piszesz, tak jakbys wczesniej uzyskal takie info, ba - nawet wspominasz o jakies swojej pracy.

      Podsumowujac - rzucanie jakis info bez pokrycia, a jak prosisz o zrodlo tych info to miganie sie.

      Typowy wykopek jest niestety typowy...

    •  

      pokaż komentarz

      @PrawdziwyRealista: Powstrzymaj się proszę od personalnych wycieczek. Bardzo nie chciałem schodzić do tego poziomu.

      Podałem Ci uzasadnienie. Info wcześniej uzyskałem Panie Kolego i jeśli pokusiłbyś się o edukację na poziomie klas zintegrowanych nabyłbyś cenną umiejętność czytania ze zrozumieniem. Wskazałem Ci serwis, na którym te dane się znajdowały - opracowane i zwizualizowane. Nikt nie broni Ci napisać do Fundacji zapytania o dostępność takowych danych w formie archiwalnej lub poszukać bo webowych archiwach...

      Typowy łepek z młotem w głowie i sierpem w serduszku - dostać na tacy pracę innych bo tak.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież technicznie to jest do zrobienia. Dalmierz mierzy odległość od pojazdu mierzonego. Komputer utrzymuje taką samą prędkość obydwu pojazdów. Gdy predkości się zrównają, automat robi zdjęcie wraz z podaną prędkością. I tak kilka razy. Jasne i przejrzyste. Zero ingerencji człowieka.
    To jednak za proste i za dokładne, interes by się nie kręcił.
    Ostatnio w Uwaga Pirat złapali gościa na bocznej ulicy (białe punto chyba) i musieli go dojść. Sami przyznali, że go gonili i dokonywali pomiaru. Ewidentny wałek. Gonili, bo gość wjechał w obszar ograniczony do "30" i wiedzieli, że mu zabiorą prawko. Opłacało się, limity same się nie zrobią.