•  

    pokaż komentarz

    szkoda, ze po Windows 7 porzucili ten pomysl z laboratorium użyteczności ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz proces designu interfejsu odbywa sie na zasadzie: zmien cos, cokolwiek, niewazne, ze bylo dobre, zmien to po to zeby bylo inaczej. Bedzie wygladalo tak jakby nas to obchodzilo. Nie mamy co prawda argumentu czemu to jest lepsze ale powiemy, ze takie jest "modern" i wszyscy sie na to nabiora.

    Do tego jak uzytkownicy beda chcieli jakichs opcji do personalizacji to powiemy, ze tego nikt inny nie chce a w miedzyczasie dodamy jeszcze wiecej opcji w innych miejscach o ktore nikt nawet nie pytal i nikt nie wie, ze tam sa.

  •  

    pokaż komentarz

    "Jak powstawał interfejs użytkownika w Windows 95? "

    Trzeba przyznać, że odwalili wtedy kawał dobrej roboty. To co osiągnęli stało się inspiracją dla wielu interesów które powstały później (mam tu na myśli linuksowe) i wyznaczyło pewien standard do dzisiaj używany i lubiany przez wielu.

    •  

      pokaż komentarz

      (mam tu na myśli linuksowe)

      @volatile_pc: Z jednej strony tak, z drugiej środowiska linuksowe użytecznością bardzo szybko prześcignęły windę.

      W sensie na screenie masz np KDE 1, które częściowo wzorowało się na windzie. Tylko przed windowsem było jeszcze CDE na którym KDE się również wzorowało. I tak w pierwszym wydaniu KDE masz np obsługę obszarów roboszych, które w windowsie trafiły dopiero po ~20 latach (windows 10).

    •  

      pokaż komentarz

      Z jednej strony tak, z drugiej środowiska linuksowe użytecznością bardzo szybko prześcignęły windę.

      @Kryspin013:
      Z linusków korzystam od wielu lat (pierwszego zainstalowałem chyba własnie z KDE 1.0).

      Co to znaczy prześcignęły? Umiejętność utrzymania prostoty interfejsu i opieranie się pokusie nawalenia wszystkich możliwych rozwiązań tez jest sztuką.

      które w windowsie trafiły dopiero po ~20 latach

      I z tego co widzę, to ludzie nadal z tego nie korzystają , bo widocznie tego nie potrzebują.

      Np. w KDE mam 'aktywności' z których też nie korzystam więc ta funkcja jest dla mnie zbędna i więc przewaga KDE nad np. Cinammonem, który nie podsiada tego jest wyłącznie teoretyczna.

      Wieź pod uwagę, że Windows nie jest systemem przeznaczonym dla geeków, dla których sam system w sobie jest wartością. Ma działać, ma być prosty i po przesiadce na innego Windowsa user powinien być gotowy do działania, a nie przez pół dnia konfigurować interfejs.

    •  

      pokaż komentarz

      Co to znaczy prześcignęły? Umiejętność utrzymania prostoty interfejsu i opieranie się pokusie nawalenia wszystkich możliwych rozwiązań tez jest sztuką.

      @volatile_pc: To znaczy, że zaczął oferować dużo więcej i był bardziej zaawansowany niż pulpit, na którym się wzorował.

      I z tego co widzę ludzi nadal z tego nie korzysta, bo tego nie potrzebuje.

      No ok, ok ale co ma do rzeczy? Zdecydowana większość ludzi też nie korzysta nawet z podstawowych skrótów klawiszowych w windowsie. Rozumiem, że według tej logiki nie powinno ich być wcale bo mało kto z nich korzysta? Nie na temat...

      W KDE mam np. 'aktywności' z których też nie korzystam więc ta funkcja jest dla mnie zbędna i więc przewaga KDE nad np. Cinammonem, który nie podsiada tego jest wyłącznie teoretyczna.

      Brak funkcjonalności z której nie musisz korzystać albo o której nawet nie musisz wiedzieć jest zaletą w stosunku do posiadania funkcjonaliści. Aha.

      Ma działać, ma być prosty i po przesiadce na innego Windowsa user powinien być gotowy do działania, a nie przez pół dnia konfigurować interfejs.

      Tylko problem jest właśnie taki, że w przeciwieństwie do innych systemów to windowsa trzeba najczęściej konfigurować i instalować przez pół dnia. Od ręcznej instalacji wszystkich sterowników i programów po często przymus ręcznego wyklikiwania każdego ustawienia jak chcesz się przenieść na inny komputer. A jak już windows nie pozwala domyślnie czegoś zmienić to już w ogóle jest zabawa w wyklikiwanie rejestru albo instalacji hacków na system. Pod tym względem akurat niestety windows nie jest prosty a prostacki - brakuje w nim automatyzacji albo nawet jeśli ona jest to najczęściej (nie zawsze) jest skopana ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryspin013: Obszary robocze można było mieć przed Windows 10 za pomocą aplikacji firm trzecich.

    •  

      pokaż komentarz

      Obszary robocze można było mieć przed Windows 10 za pomocą aplikacji firm trzecich.

      @istp: Tak, zdaję sobie z tego sprawę bo sam korzystałem. Problem mam z tym taki, że często domyślnie brakuje dużo rzeczy, które w innych systemach są standardem czasami nawet od kilkunastu lat standardem. No i w windowsie czasami idzie zrobić bardzo dużo rzeczy programami firm trzecich ale przy tym tak głęboko musisz już ingerować w system, że zaczynasz zahaczać o stabilność jego działania.

      @volatile_pc: Mały dopisek: *bo aktywności w kde dla przykładu nie robią wszystkiego by zostać zauważone jak niestety robią to kafelki w nowych windowsach gdzie nie możesz wywalić wszystkiego jednym kliknięciem a po aktualizacji systemu gówno kafelkowe gierki typu candy crash ci się instalują z powrotem automatycznie

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryspin013: "Od ręcznej instalacji wszystkich sterowników"
      Nie to żebym się czepiał, ale akurat sterowników nie trzeba już w windowsie instalować ręcznie, po połączeniu z internetem dzieje się to automatycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie to żebym się czepiał, ale akurat sterowników nie trzeba już w windowsie instalować ręcznie

      @polskiekoszmarynieamerykanskiesny: Tak, do czasu aż się się nie okaże, że w repo windy są złe przypisane sterowniki, są w złej wersji lub w ogóle ich nie ma. Sytuacja ze złymi sterownikami jest najciekawsza bo wtedy dzieją się niezłe jaja - przy każdej aktualizacji windy musisz od nowa instalować sterownik bo winda z jakiegoś powodu nie chce respektować tego, że może akurat z jakiegoś powodu nie chcesz aktualizować lub zmieniać jedynego sterownika, który działa ¯\_(ツ)_/¯

      I nie czepiam się samego mechanizmu pobierania sterowników bo on jest akurat fajny. Problem jest taki, że jak już trafisz na problem, to nie dość, że musisz radzić sobie sam to jeszcze ci kłody pod nogi rzucają. Jakby nie mogli ogarnąć prostej opcji do zablokowania wersji sterownika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryspin013: ano działanie tego mechanizmu to już inna kwestia, choć ja jakiś większych problemów z tym nie miałem, jedyny jaki miałem to ze sterownikami od dźwięku po których aktualizacji nie miałem dźwięku w słuchawkach, ale pomogło przywrócenie poprzedniego sterownika przez menadżer urządzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryspin013: buhahahaa dobre, co bierzesz? Też bym chciał!

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Ile ty masz lat? 10? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryspin013: Na tyle dużo, by próbować sił z linuksem od 1995 roku Slackware, redhat, madrake, ubuntu, openmediavault, pld, mint, suse, centos, fedora, arch.
      i zawsze kuźwa coś było nie tak.
      Na serwer moze byc albo w komplecie od dobrego producenta (synology)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: A jednocześnie mentalnie chyba na tyle mało by pisać w internecie "buhahaha" ¯\_(ツ)_/¯

      zawsze kuźwa coś było nie tak.

      O wow, to zupełnie tak jak w każdym innym systemie - z windowsem na czele licząc.

      edit

      Zresztą korzystać sobie mogłeś i nawet przez 50 lat. Ciekawy jestem co w tych systemach potrafisz zrobić oraz oprócz tego osobno na ile znasz desktopowe linuksy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryspin013: "A jednocześnie mentalnie chyba na tyle mało by pisać w internecie "buhahaha" ¯_(ツ)_/¯" a od kiedy przypadkowy mirek z wykopu jest autorytetem w tej sprawie?

      "O wow, to zupełnie tak jak w każdym innym systemie - z windowsem na czele licząc."

      to chyba żyjemy w róznych rzeczywistościach.
      Jedynie sie p@$%%$$il WinMe, ale dlatego, ze mialem skladaka w pracy.
      Od winxp pracuje jak skała.

      " Ciekawy jestem co w tych systemach potrafisz zrobić oraz oprócz tego osobno na ile znasz desktopowe linuksy."

      W pierwszych wersjach musiałem sam składać konfiguracje alsa, czy x-sów, ubuntu miał problem z dwoma rdzeniami na intelu, kde sie wieszalo, jedna fedora (albo ubuntu - nie pamietam) nie przeszla aktualizacji do wyzszej wersji (przestala sie uruchamiac) (w win8 bez reinstalki doszedlem do 10 wlacznie), openmediavault - live dziala eth i wifi, po instalacji nie dziala ani eth ani wifi i śladu po sterownikach. W gnome zmienic kursor na inny trzeba doinstalowac soft + grzebac w czyms co przypomina rejestr windows. Dzialajacy z marszu bez zaklec klawisz wstecz na myszce za 20zl to marzenie.
      A tak generalnie to niestabilnosc gui (sterowniki), nierowny soft, gówniane tłumaczenia, wymieszany polski z angielskim, problem z video (przesuwasz okno, a wideo zostaje w tym samym miejscu), gotowanie procka.
      Byl tez problem z wyjsciem za ruter - zadzialalo jak na ruterze zmienilem (ruter na ruter.local) - windows nie mial takich potrzeb. Rwanie dźwięku, brak wstawania po uśpieniu. takie tam drobiazgi. Problem z pakietami - jak się coś pochrzani to pozniej się knoci instalacja. W Windows od dawna nie mialem problemu z dalej-dalej-dalej.

      Za to wygaszacze, ikonki, tapetki w linuksie były zajebiste - to świadczy o priorytetach tych ludzi.

      Przypominam, że to ma być system dla ludzi, a nie ludzie dla systemu.

      Szkoda życia na to gówno. Win10 pracuje skala. w pracy mamy duzo win10 i nic sie nie sypie, serwer pracuje stabilnie, latwo sie mozna polaczyc, gui dziala szybko i stabilnie. Nie drenuje tak baterii.

      teraz wojenki systemd vs te stare, wojenki gui, rozne pakiety z softem, rozne polozenia plikow - w jednym systemie tak, w drugim inaczej. koszmar

    •  

      pokaż komentarz

      to chyba żyjemy w róznych rzeczywistościach.

      Jedynie sie p@%#$?%il WinMe, ale dlatego, ze mialem skladaka w pracy.
      Od winxp pracuje jak skała.


      @tomaszk-poz: Faktycznie - możliwe, że twoja jest wyimaginowana. WinXP jak skała... Mówimy o tym samym systemie, który pozwalał bez żadnego problemu zainfekować wszystkich swoich braci w jednej sieci lokalnej przez swoje jakże genialne zabezpieczenia?
      http://www.youtube.com/watch?v=BhtyEdhepIc

      W pierwszych wersjach musiałem sam składać konfiguracje alsa, czy x-sów.

      O wow, konfiguracja alsy czy x-ów 15 lat temu.

      Przypominam, że to ma być system dla ludzi, a nie ludzie dla systemu. Co do reszty nie korzystam z gnome bo to syf od redhata ale mimo wszystko to z kursorem brzmi jak bzdury.

      Ogólnie to ta dyskusja robi się dosyć jałowa bo ty będziesz pisać swoje a ja swoje. W przypadku windowsa mam odwrotne wrażenie do twojego. Że to na windzie ludzie są dla systemu a nie odwrotnie, że obecnie microsoft wie lepiej co jest tobie potrzebne - dlatego doinstalowuje ci za każdym razem p@%#$?%one candy crash przy jakiejkolwiek aktualizacji. Że ludzie na tym systemie to beta testerzy bo microsoftowi nie chciało się sprawdzić, że październikowa łatka wywala pliki userów lub czasami - inna łatka - nawet całe partycje. Że winda aktualizauje ci sterowniki wedle uznania do tych niedziałających jak uzna, że tak chce. No i w drugą stronę - na linuksie zasrany tablet graficzny działa bezpośrednio w instalatorze, na windowsie nie chciał działać nawet po zainstalowaniu sterowników. Jakakolwiek automatyzacja w windowsie to żart.

      Współcześnie stety lub niestety windows się sypie. Nie napiszę, że linux jest dla każdego i że zdobędzie jakąkolwiek popularność w tej formie ale realnie winda traci rynek powoli co z czasem może następować coraz szybciej. Windows już od kilku lat nie jest najpopularniejszym systemem na rynku.

      źródło: m.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryspin013: "Ogólnie to ta dyskusja robi się dosyć jałowa bo ty będziesz pisać swoje a ja swoje. "
      Masz rację, linuksiarze mają te same nudne argumenty.

      "dlatego doinstalowuje ci za każdym razem p?@$#!$one candy crash przy jakiejkolwiek aktualizacji. " i to taki problem?
      Ale patrz, ostatnio robiłem aktualizację do 1809 i nie doinstalowało się. Za do w Linux nie doinstalowuje tego, co nie używasz? Nic a nic? Ciekawe.
      Wymyślasz problem z dupy.

      "pliki userów lub czasami - inna łatka - nawet całe partycje. " to błąd, tylko Ty podajesz przykład z WIn10 a ja podawałem przykłady z kilkunastu lat.
      Ale czekaj - Linux taki idealny:
      http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=EXT4-Linux-4.19-Corruption
      Tylko nikt o tym nie pisze, bo linux na desktopie to tylko 1% :-)

      "Że winda aktualizauje ci sterowniki wedle uznania do tych niedziałających jak uzna, że tak chce. " ani ja, ani rodzina ani w pracy (kilkadziesiąt maszyn) nie było takich objawów, tak więc to nie jest takie powszechne.

      Zresztą coś ci wyjaśnię na przykładzie : konwerter RS232/USB na FT232. Producent chipu zaczął walczyć z podróbkami i w windows update wycofał serię sterowników i wydał nowe, które działają tylko na oryginale. Efekt: musiałem świadomie wybrać stare sterowniki i spokój.

      "linuksie zasrany tablet graficzny działa bezpośrednio w instalatorze, na windowsie nie chciał działać nawet po zainstalowaniu sterowników. " może faktycznie to był zasrany tablet chiński,
      tylko wiesz, intel to byl core 2 duo, żadne chińskie gówno i się wyłożył ubuntu, grafika to był oryginalny radeon, karta muzyczna to była yamaha ymf724 (pamietam doskonale, bo dwa lata czekałem na sterowniki)
      Zaś wszyscy na lapkach mają problem z zarządzaniem energią.

      "Jakakolwiek automatyzacja w windowsie to żart." no cóż, jak się nie zna skryptów basic albo powershell'a to później się wypisuje bzdury, że to żart.

      Zresztą 1% w desktopie pokazuje jak ludzie oceniają ten system, zresztą producenci oprogramowania też, po co pisać soft na taki desktop skoro nie wiadomo, czy zaraz się powiesi i nie wiadomo ile trzeba instalatorów, bo dystrybucji jest kilkadziesiąt jak nie kilkaset :-D

    •  

      pokaż komentarz

      Linux nie doinstalowuje tego, co nie używasz? Nic a nic? Ciekawe.
      Wymyślasz problem z dupy.


      @tomaszk-poz: To nie mój problem a znajomego, który nie korzysta z linuksów i się wkuriwa bo na jego microsoftowym surface w którym nie można wymienić dysku (a miejsca nie ma za dużo), microsoft spamuje mu ciągle gówno grami ze sklepu mimo, że za każdym razem je odinstalowuje.

      Tylko nikt o tym nie pisze, bo linux na desktopie to tylko 1% :-)

      Było wyjaśniane jakiś czas temu w poprzednim znalezisku. Nikt o tym nie pisze bo w żadnym distro tak jakby po za archem nie ma jajka 4.19, więc ten problem praktycznie nikogo. Tego, że błąd jest nikt nie neguje.

      może faktycznie to był zasrany tablet chiński,

      Nie taki chiński bo wacomy są japońskie. A huiony też pięknie działają pod linuksem.

      "Jakakolwiek automatyzacja w windowsie to żart." no cóż, jak się nie zna skryptów basic albo powershell'a to później się wypisuje bzdury, że to żart.

      Nom, ten powershell jest tak świetny, że aż microsoft wprowadził realnie w życie stary żart dorzucajac linuksa do systemu - "chcesz, żeby windows był użyteczny? Zainstaluj w nim narzędzia linuksowe".

      Zresztą 1% w desktopie pokazuje jak ludzie oceniają ten system, zresztą producenci oprogramowania też, po co pisać soft na taki desktop skoro nie wiadomo, czy zaraz się powiesi i nie wiadomo ile trzeba instalatorów, bo dystrybucji jest kilkadziesiąt jak nie kilkaset :-D

      http://404.g-net.pl/2015/05/dobry-wujek-microsoft/

      Świat nie jest czarnobiały. Ja w przeciwieństwie do ciebie jestem w stanie częściowo przyznać ci rację np w tym miejscu. Z tym, że popularność wśród "plebsu" (szarzy userzy widziani oczami producentów komercyjnego softu) to jedno a popularność wśród firm to dwie różne rzeczy. Śmiało sobie stwierdzę, że na linuksa produkuje się dużo więcej softu niż na windowsa z tym, że nie na rynek konsumencki. Rynek konsumencki to nie jest miejsce gdzie wybierane są najlepsze rozwiązania, a miejsce gdzie wybierane są najpopularniejsze rozwiązania. Wspomniałem ci wyżej, że nie uważam, że Linux jest dla każdego i też raczej każdemu bym go polecił. Jednocześnie wychodzę, z założenia, że popularność jakiegoś rozwiązania nie jest żadnym argumentem bo sama popularność nie mówi ci nic oprócz ewentualnie skali zjawiska. Idąc tym tropem można uznać, że palenie papierosów jest lepsze niż dieta wegańska bo jest bardziej popularne co może być - powiedzmy prawdą ale wcale nie musi.

      Tak z ciekawości sprawdziłem sobie popularność Linuksa i jest nawet lepiej niż myślałem:
      1.5% Linux
      45% Windows,
      8% MacOS
      Nawet zakładając ten 1% to przy takich wyliczeniach wychodzi ci, że na każde ~50 osób masz jedną osobę z linuksem - to całkiem sporo i więcej niż się spodziewałem.

      Jak wspomniałem wyżej dyskusja robi się zbyt jałowa - nic nie wprowadza. Nie widzę sensu się dalej rozpisywać. EOT

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryspin013: "Nom, ten powershell jest tak świetny, że aż microsoft wprowadził realnie w życie stary żart dorzucajac linuksa do systemu - "chcesz, żeby windows był użyteczny? Zainstaluj w nim narzędzia linuksowe". "

      ok, nie korzystasz z Windows jak mniemam to Ci napiszę: to jest ubuntu (ukryta wirtualka), które nie ma dużego połączenia z maszyną windows w sensie katalogi domowe są różne, nie ma komunikacji międzyprocesorowej.
      Np. docker ps w powershell widzi dockera, w tym ubuntu dostaję:

      Cannot connect to the Docker daemon at unix:///var/run/docker.sock. Is the docker daemon running?
      Jej pliki (root) są zainstalowane w katalogu użytkownika windows więc na innym koncie będzie problem.

      Ten podsystem trzeba go ręcznie aktywować (jako dodatkowy składnik) i ściągnąć ze sklepu, to jest dla kogoś, kto koniecznie musi skorzustać z linuksowej konsoli a nie chce włączać hyper-v czy virtualbox.
      To narzędzie raczej dla dewelopera (Visual studio ma elementy wspierania tworzenia programów na linuksa), żadne wielkie halo. Ja do git-a używam git bash.

      A tak btw. to możesz sobie zainstalować powershell'a dla Linuksa. :-D

      "45% Windows," słabo ci działa schowek w tym linuksie :-D

      "Śmiało sobie stwierdzę, że na linuksa produkuje się dużo więcej softu niż na windowsa z tym, że nie na rynek konsumencki. " śmiało możesz, ale nie masz racji - choćby z tego względu, że bez sensu jest produkować na 1%,
      a świat biznesu nie interesują żadne oszczędności typu $200 za Windows.Choćby problem ze sterownikami dyskwalikuje ten system. Nie wiem, skąd bierzesz te swoje "rewelacje" :-D

      " Jednocześnie wychodzę, z założenia, że popularność jakiegoś rozwiązania nie jest żadnym argumentem bo sama popularność nie mówi ci nic oprócz ewentualnie skali zjawiska. " owszem, ale nie tak drastyczne różnice, poza tym linux jest za darmo a windows płatny, więc tym bardziej widać przepaść.

      "robi się zbyt jałowa - nic nie wprowadza" a co ma wprowadzić? Mam zakłamywać rzeczywistość? Niech inni ocenią, kto ma rację.
      Co nie oznacza, ze uważam Win10 za cudo, można by w nim poprawić co nieco, ale najbardziej mnie dziwi, jak taki Microsoft może mieć taką bezwładność w tym temacie. Czuję, że windows to u niego kula u nogi, bo kasę robi na czymś innym. To by tłumaczyło pewne kroki (np. lepszy office na androidzie niż windows phone) i się nie dziwie, Microsoft jest od zarabiania kasy dla inwestorów.

      "EOT" - jestem za.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko problem jest właśnie taki, że w przeciwieństwie do innych systemów to windowsa trzeba najczęściej konfigurować i instalować przez pół dnia.

      @Kryspin013: A w linuksie to niby nie trzeba? I nie wiem co ty tam przez pół dnia konfigurujesz? poinstalujesz sterowniki i działa, a w linuksie to cholera wie czy nawet producent da jakieś sterowniki

    •  

      pokaż komentarz

      A w linuksie to niby nie trzeba?

      @szaloneneutrino: Trzeba, tylko przez zastosowanie linuksa na serwerach możesz cały proces w pełni zautomatyzować co na windowsie często albo jest niemożliwe albo jest bardzo niewygodne. Dla przykładu: instalacja programów w debianie na innym komputerze to będzie zczytanie jednym poleceniem wszystkich pakietów i wrzucenie tego do pliku -> apt install -y [lista_pakietow]. Możesz sobie tam nawet milion repo i pakietóć dorzucić - zapominasz o tym całkowicie, wychodzisz sobie nawet z domu. Wracasz jak się wszystko ogarnie. Zero pilnowania.

      I nie wiem co ty tam przez pół dnia konfigurujesz?

      Specyfika instalatorów w windowsie gdzie czasami odpalenie jednego blokuje możliwość uruchomienia drugiego. Oczywiście, że pół dnia to hiperbola ale i takie przypadki się zdarzały kiedy okazało się, że kuzynostwu aktualizacja systemu wyj@@!ła całkowicie działanie wszystkich aplikacji UWP w windowsie przez co nawet menu start przestało działać i na co nawet oficjalne rozwiązanie microsoftu nie pomogło (a problem jest dosyć znany).

      a w linuksie to cholera wie czy nawet producent da jakieś sterowniki

      Loteria niestety. Najwygodniej jest dopierać sprzęt od producentów, którzy trzymają się ogólnych standardów bo wtedy się nawet okazuje, że na windowsie znikają problemy z niedoj@@!nym ACPI, które chińczyki wrzucają czasami do sprzętu. Z drugiej strony póki co, jedyne co realnie u mnie w linuksie nie działało to:
      - stara karta wifi broadcoma - sterowniki były w repo a nie w kernelu ze względu na debilizm producenta więc musiałeś mieć dostęp do neta, żeby zainstalować. Potem nie było problemów.
      - karta dzwiękowa w starym netbooku. W którejś wersji kernela jest głupi bug, że wycisza ci audio z głośnika po odłączeniu słuchawek.
      - p?$?#??nik do pada xboxowego one nie działa i to głównie dlatego, że microsoft wynajął jakąś firmę trzecią do zaprojektowania im tego - brakuje sterownika. Ale to tylko stare pady do xkloca bo nowe działają po bluetooth bez problemu.
      Po za tym uczciwie: realnie przez tyle lat nie miałem problemu z żadnym sprzętem podłączonym do komputera czy nawet samymi komputerami a instalowałem linuksa na dziesiątkach komputerów. Wszystko zazwyczaj działało z buta bez instalacji driverów. Pady do PS4 czy tablet działały już na poziomie instalatora systemu. Jednym z najlepszych komputerów i sprzętów pod linuksa jakie wychodzą są te od microfostu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryspin013: w windowsie też idzie coś takiego zrobić, żeby instalował programy razem z windowsem, tylko musisz sobie instalke windowsa pozmieniać, albo prosciej robisz obraz dysku po zainstalowaniu wszystkiego i odpalasz przywracanie systemu z obrazu zamiast czystej instalki

    •  

      pokaż komentarz

      w windowsie też idzie coś takiego zrobić

      @szaloneneutrino: Wiem, problem jest taki, że nie zawsze to działa i praktycznie w ogóle to nie jest wygodne. No i jest różnica między automatyzacją instalacji a przygotowaniem gotowego obrazu instalatora. Podpowiem, że to nie to samo chociażby z powodu ilości czasu, którą musisz na to poświęcić.

      Tam zapisujesz tylko nazwy pakietów. Tutaj musisz przygotować i spreparować cały obraz systemu by w ogóle móc coś takiego wykonać. Do tego nie odtworzysz tego na już działającym systemie - będziesz go musiał zainstalować bez sensu od nowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda tylko, że od tego czasu użyteczność poszła w dół na rzecz oczojebnych wodotrysków.

    źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @frex: Moim zdaniem to jest typowy przykład pod tezę.

      Tak,pamiętam jak bawiłem się w dodawanie echa w rejestratorze dźwięku, ale to była ciekawostka, której nikt na poważnie nie używał. W ogóle mało kto używa tego programu, a już miksowanie w nim to jakaś kompletna paranoja. Ktokolwiek chce coś takiego zrobić, użyje jednego z wielu innych programów. Ten rejestrator jest... cóż, do szybkiego rejestrowania dźwięku, więc jedna podstawowa funkcjonalność w zupełności wystarczy.

      A już taki Paint oferuje obecnie dużo więcej, niż kiedyś.

    •  

      pokaż komentarz

      @frex: Jak ktoś używał tego gówna do miksu, to musiał być zajebistym profesjonalistą XDDD

      W ogóle bawi mnie motyw tego "lossy .wma file" - jak ktoś nagrywał cokolwiek za pomocą tego barachła, to z reguły jego mikrofon nie rejestrował lepiej niż w 64 kbps. Nawet to już był luksus. Zresztą, po ch?% Ci lepsza jakość? Chyba tylko do tego, żebyś lepiej mógł posłuchać swoich wad wymowy.